Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. Właśnie tu cały problem ,że Tanga za wcześnie poczuła swoją siłe i zakodowała sobie , że tak najlepiej pokazać kto tu "rżądzi" czyli zębami. Znam pita redzika który też tak próbował robić zaczoł w wieku ok 4 miesięcy( zębiskami atakował psy i były to bardzo powazne ataki) tylko jego właściciel karcił go za kazdym razem bardzo ostro , potem smycz i do domu.Dziś piesek ma ok roku i jego zachowanie uległo dużej poprawie - nie atakuje wszystkich psów , nie załatwia nieporozumień atakiem na innego psa. Z doroslymi samcami niekoniecznie można go puścić by się bawił , ale z sukami czy młodymi pieskami nie ma obaw. Z drugiej strony to faktycznie być może rodzice Tangi byli agresywni ...... I tu ukłony do hodowców aby dobierali do hodowli psy NIEAGRESYWNE aby ten "zły gen" zamierał bulle to super psy , ale nikt nie toleruje agresorów. [SIZE="1"]PS szkoda że moja dziewczynka nie ma papierów ...strasznie żałuje myśle że dawała by szczylki bez "tych genów"[/SIZE]
  2. [url]http://www.gsm2pc.pl/[/url] tu masz stronke z dużą ilością softu Ja też poszukam i podeśle.Myśle że kabelki i oprogramowanie nie różnią się.Mój kabelek i sterownik obsługuje kilka modeli Nokii aby wejście było takie samo to śmigać musi.
  3. Asher a do jakiej Nokii potrzebujesz sterownik??? bo ja mam jakieś sterowniki do USB.Sama jak kupiłam kabelek to nie chciało mi śmigać bo cosik ten od producenta sterowniczek nie chce współpracować z win XP.Ja mam nokie 6610 wrazie coś to podeśle ci na maila pliczek i poszukam instrukcji jak to się instaluje. [COLOR="Blue"][SIZE="4"]Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku[/SIZE][/COLOR] :lol: PS pliczki wysłałam mam nadzieje że to te
  4. Ja rozumiem tu rozmowe osób które doskonale znają się na rasach i potrafią je odróżnić tylko mam inne spostrzeżenie : Cała masa ludzi nie rozróżnia tych czterech zupełnie innych ras dlaczego ? dlatego że oni znają tylko jamniki ,wilczury <-- ON ,collie , dalmatyńczyki, pudelki.Pozostae rasy są dla nich abstrakcją , a media wprowadzają jeszcze większy zamęt pokazując bullika a nazywają go astem. [B]Marta Chmielewska[/B] gdybyś pokazała te fotki "Kowalskiemu" powiedział by że to ta sama ras jeden większy, drugi mniejszy , a wzasadzie różnią się kolorem i uszami :evil_lol:.Ktoś kto interesuje się psami takich problemów nie ma bo wie że istnieje staffik , ast.. etc , większa częśc ludzkiej populacji nie zawraca sobie głowy "jakimiś tam rasami" Mam nadzieje że rozumiesz o czym mówie?
  5. Ja raczej spotykam się z określeniem bullteriera że to "świnia" bo ma taką mordke.Jak dla mnie wcale nie przypominają świnek i nierozumiem skąd takie porównanie. Asty i pity to najbardziej rozpoznawalne psy na ulicy tylko mało kto określa je jako rasa tylko potocznie to "pies morderca" Ile razy ktoś zaczepiał mnie na ulicy i stwierdzał "o to ten pies morderca" jednej pani któregoś razu odpowiedziałam że moja sucz to zwykły kundelek ona na to "nie nie to jest napewno ASTAF ,a nie kundel takiego psa to rozpoznaje z daleka"[SIZE="1"](moja czarnulka jest pitbullem)[/SIZE] więc o ile nie rozpoznawalne są jako 4 rózne rasy czyli bullterier , staffik, ast i pit o tyle KAZY wie że "to pies morderca" Może włąśnie stąd się to wzieło że przeciętny "kowalski" nie rozróznia pita od staffika bo nawet nie zapyta jaka to rasa bo być może nawet nie wie że to 4 rózne rasy?? W TV i prasie hmmmm widziałam fotke bullteriera a w podpisie widniała nazwa PITBULL plus stosowna adnotacja "zabija wszystko co się rusza"
  6. Vectra

    Wega

    [quote name='XWegaX']Trudno, żeby się nie podobała :) Przesłodka jest :) A przytulanie amstusiów i pitusiów to przecież sama przyjemność :cool1: czyż nie?[/QUOTE] zgadzam się w 100% ,a astusie i pitusie bardzo lubią być przytulane :loveu: Wegula jest śliczną czekoladką więc również odemnie prosze ją poprzytulać i wycałować.
  7. Jako że nie jetem ekspertem od rozróżniania ras to napisze że ostania fotka jak dla mnie ten pit wygląda jak staffik.I gdyby nie było napisane że to pitek byłabym pewna że to staffiontko W sumie to przeciętny człowiek wogóle nie odróżnia asta od pita i od staffika. Czasami te psy są nie do odróżnienia <-- dlaczego nie mam pojęcia. Stafiiki to chyba najmniej rozróżniana rasa najczęściej określana jako szczenie asta , niewyrośnięty ast/pit .... Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich Dogomaniaków.
  8. przecież amstaff nie jest rasą obronną. Powinnaś się cieszyć że masz tak grzecznego psa. Żadna frajda mieć psa który wywala zębiska na wszystko i wszystkich. Taki AST to skarb jak Twój powinnaś być dumna , a nie widzieć w tym problem.Gdyby wszystkie ASTy były takie jak Twój nie mielibyśmy psychozy z kraju i gazety by nie pisały bzdur. Sam wygląd Twojego psa odstrasza już ew bandytów,Nie wzbudzaj w nim agresji tylko obwieszczaj dookoła że amstaff nie jest mordercą.A swojego pokazuj na dowód tego. Jaki świat był by piękny gdyby wszystkie asty i pity nie były agresywne , skończyła by się na nie moda :lol:
  9. Zdecydowanie ma to sens.Ja myśle że taka "instrukcja obsługi psa"(przepraszam że to tak nazwałam) jest niezbędna.Sporo czytam i często spotykam na forach zapytania dotyczące nagłych dziwnych zachowań nowo przybyłych psiaków głównie ze schronisk i ulicy. Na pierwszym miejscu (takie jest moje zdanie) trzeba napisać w takim poradniku by ludzie na siłe nie uszczęśliwiali psa tj.nie wynagradzali mu tych strasznych chwil w schronisku/ulicy.Tu najwięcej popełnianych jest błędów czyli na początku pozwalanie psu na wszystko (wynagradzanie że miał taki zły los) , a potem nagle okazuje się że pies wchodzi na głowe co gorsza staje się agresywny np przy jedzeniu. Mam dwa psy po przejściach i jednemu wynagradzałam na początku za mocno.Naszczęście suka okazała się mało podatna na chęć o "władze" z drugą suką postępowałam fakt łagodnie ,ale od początku konsekwętnie. Druga sprawa to to że często osoby biorące psa do domu wogóle nie mają pojęcia na temat psów ich zwyczajów , są nasyceni różnymi mitami bo w sumie skąd mają wiedzieć?? "fachowe" książki są dość drogie , do netu też nie każdy ma dostęp , coraz więcej jest "znawców psujów opowiadających bzdury" zresztą nie każdy jest aż tak ambitny by doszukiwać się własnych błędów w wychowaniu psa. Może jak by do każdego wydawanego psiaka dokładać darmową obowiązkową lekture mniej by było zwracanych psów ?? z powodu np: bo nagle zaczoł być niewiadomo czemu agresywny) Na forum jest tylu wspaniałych , znających się na rzeczy ludzi , chętnych do pomocy napewno pomogą w wydaniu takiej "instrukcji" Każdy (no może będą wyjątki) kto idzie do schroniska, zabiera psiaka ma w sobie tyle "emocji" że napewno wręczoną mu lekture przeczyta z wypiekami na twarzy.I jeszcze jaka pozytywna reklama dla schroniska.Mamy takie czasy że ludzie bardzo lubią dostawać "gratisy" PS mam nadzieje że nikt żle nie zrozumie moje słowa typu "instrukcja" i te "gratisy" ja naprawde nie mam nic złego na myśli pisząc to.Staram się tylko zobrazować potrzeby ludzi. Pozdrawiam i Zycze Szczęśliwego Nowego Roku
  10. My stosujemy Can Vit niebieski i jesteśmy zadowoleni.Sierść ładnie lśni , pieski cieszą się zdrowiem.Opakowanie kosztuje ok 8zł i wystarcza nam na ok tydzień (na ok 120 kg psów.) Dawkowanie : -psy młode ras małych 1 łyżeczka na 10 kg masy -psy młode dużych ras 1 łyżeczka na 7-10kg masy -psy dorosłe 1 łyżeczka na 20kg masy (w każdym opakowaniu jest miarka/łyżeczka) Poprzednio stosowaliśmy Vita-wet w kropelkach <-- ten preparat polecam dla psów niejadków naprawde poprawia apetyt.
  11. [QUOTE]Zauważyłem, że czym bardziej jest faworyzowana, tym spokojniej i pewniej się zachowuje, a wszelkie "odstępstwa od normy" wpływają na nią źle. [/QUOTE] Bo jak ją faworyzujesz dopina swego , a gdy ją karcisz manifestuje to właśnie histerią. Mój doberman był jedynakiem do 5 roku życia , i bardzo był niezadowolony z faktu że pojawiła mu się konkuręcja.Też manifestował to bardzo długo i w dziwaczny sposób.TYlko jego pierwszym kolegą był 8 tygodniowy foksterierek ważący 3kg <-- i tu również stosowana była kara za "znęcanie się" nad foksikiem po jakimś czasie dobcio zrozumiał nieco jak się żyje w grupie. Greven to cięzka w sumie praca utrzymać stadko w pełnej harmonii. [QUOTE]chcę wychować pitbulla na[/QUOTE] na co?? pitbull to tak samo pies jak każdy inny.Najważniejsze nauczyć go a raczej ją życia w grupie.Mi jakoś się udało wychować "morderce" na psa wręcz idealnego.Bo naprawde Lalka to genialny pies ma wspaniały charakter. Mimo tak przez większość uznawana za psa tylko i wyłącznie szukającego rywala do walki ona jest nauczona że psy to fajni kumple do zabawy ,a nie do krwawych spotkań.Trzeba pitka traktować jak psa o mocnym charakterku, a nie potęcjalnego zabójce. Każdy popełnia błędy to normalne.Ja również wiele popełniłam , nadal się ucze czytając różne książki , przeglądając psie fora , rozmawiając z innymi psiarzami.I naturalnie obserwuje swoje maleństwa by jak najbardzej poznać ich charaktery , zwyczaje.To taka nauka na całe życie.
  12. Jeszcze mi wpadła inna myśl do głowy.Axa chce mieć was na wyłączność dlatego tak Księżniczke atakuje czuje w niej rywala Tanga to jeszcze szczylek w mniemaniu Axy nie jest jeszcze aż tak grożnym przeciwnikiem. Mówie tak jak jest u mnie w domu mój dober jest szefem psów , suki to akceptują ,ale ja najbardziej stanowczo traktuje właśnie jego najbardziej powiedzmy "oschle" gdybym mu popuściła nie dał by żadnej z psić podejść do mnie.Tak właśnie działo się gdy mój mąż mu folgował.Każdorazowo gdy mąż wołał którąś z suk dober ją karcił.Mimo że dobcio Kano jest w pełni mam podporządkowany chciał tylko by na niego zwracać uwage coś w rodzaju "jestem wam oddany ,ale nikt inny nie ma prawa do was podchodzić"<-- czyli suki. Gdy był tylko on i pitka w domu nie było takich sytuacji troszkę się pozmieniało gdy dołączyłą onka.Kano na początku wcale jej nie akceptował.Warczał tylko i próbował atakować gdy zbliżyła się za blisko niego lub gdy podchodziła do mnie i męża.Był za to ostro karcony słownie i odsyłany na miejsce jednak małolaty też wtedy nie głaskaliśmy by jej czasem nie uświadomić że jest ważniejsza niż on <-- również odsyłana była na miejsce.Po chwili wołałam ją i dopiero głaskałam dobcio w tym czasie leżał u siebie. Do tej pory gdy w naszej obecności widze że "gestapo"(tak nazywamy naszego Kanysia) ma ochote skarcić którąś z suk zostaje skarcony przezemnie.Taka metoda u nas w domu się sprawdza nie ma awantur ani przesadnej agresji nigdy nie polała się krew.Ja jako alfa mam prawo głaskać kogo chcę nawet tego najniższego rangą i tylko wtedy gdy ja mam na to ochote.Może to wygląda z boku jakbyśmy wręcz tępili dobcia ,ale tak nie jest.Poprostu musi być trzymany najbardziej surowo dla dobra wszystkich by nie zechciał przejąć władzy i nie wszczynał awantur nadmiernym pokazywaniem że on nimi rządzi. Jest jednak różnica między Twoim stadem , a moim taka że Lalka(pit) nie atakuje Tesy(ONki) razem z Kano --- Lalka broniła jej przed nim stawała między nim a nią.
  13. Z tego co napisałeś teraz to wniosek inny mam że to Twój kolega prowokuje te sytuacje.Ja staram się analizować wszystko pokolei próbuje przypomnieć sobie czy u mnie nie bywało jakiś odrobine podobnej historii.W sumie jak wpadają do nas goście to psy inaczej się zachowują niż na codzień wszystkie chcą się witac z gośćmi i gdyby nie moja szybka interwęcja mogło by dojść do spięcia.Najczęściej przybysze faworyzować chcą najmłodszą z suk co reszcie psów się to nie podoba. Trudno tak ocenić na odległość co się stało że nagle psy zaczeły walczyć. Musisz mocno pracować nad Axą trzymać ją "nisko" znaczy niżej od siebie kolega to samo.Ja mam tak z dobciem czasami przesadza w terroryzowaniu panienek i wtedy ja wkraczam i wszystkie karce <-- karze leżeć.Na każdym kroku podkreślaj że ty decydujesz co i jak bardziej niż do tej pory.Jeszcze bardziej ogranicz Axie przywileje.Na mój gust to panna Axa się za bardzo rozbrykała i mabrała ochoty na obięcie "tronu"
  14. Greven Na mój gust to właśnie Twój kolega teraz jest alfa.Sam zobacz Axa całkowicie cię ignoruje (nie słucha poleceń) Axa dopomina się uznania u kolegi. Księżniczka śpi i przebywa z kolegą czyli z przewodnikiem.Nic nie dzieje się od tak może przanalizujcie jeszcze raz całą sytuacje może przegapiliście jakiś szczegół?Znawcą nie jestem , a może całe zamieszanie związane ze świętami zrobiło taki zamęt?Sama widziałam po swojej grupce że byłą taka troche pobudzona bo wiadomo że święta to i krzątanina , setki zakupów ,pakowanie prezentów.Dni przedświąteczne jednak są troche inne niż zwykłe dni.Psy również to odczówają. Sytuacja bardzo nieciekawa. A jeszcze mam inne pytanko jak zachowuje się Axa w stosunku do Księżniczki w obecności kolegi?Może spróbujcie wziąść AXe i Księżniczke na smycze Ty trzymaj Księżniczke , a kolega Axe. Ja bym się jednak dalej upierała przy tym czy to kolega jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nie obioł stanowiska przywódcy który daje największe przywileje swojej córeczce (śpią w jednym łóżku) Axie może się to nie podobać Tandze również możliwe że tak to się zaczeło.Ekspertem nie jestem mówie tylko to co mi się wydaje.Być może bardzo się myle. Ja mam w domu dominanta który każdego chce podporządkować ze mną też czasem sobie robi dziwne próby.Na każdym kroku musze mu pokazywać że nadal ja w tej drużynie rządze, jednak żadnemu psu nigdy nie udało się zdominować mojego dobcia.hierarchia jest ustalona kolejność JA - doberman -pitka -ONka.I też potrafi wpaść między bawiące się suki i "nastraszyć" najmłodszą dziewczynke.Ja jednak go karce za nadmierne okazywanie swojej wyższości.Tylko on nie "ujeżdza" , a wali zębami w suczy łep.(nie gryzie , nie łapie za głowe tylko paszczą z odsłoniętymi zębami uderza.) Posiadanie kilku psów wcale nie jest takie różowe jakby się wydawało trzeba cały czas bacznie obserwować <-- sama się o tym przekonałam i nadal przekonuje.Zwłaszcza jak pieski są z charakterkami.Maleńki błąd wzasadzie błąchy może wszcząć piekło.U mnie krew się nie polała i robie wszystko by tak zostało. Pitbulla mam bardzo społecznego który jakoś prawidłowo reaguje na gesty innych psów i sama też wysyła stosowne sygnały. Pozdrawiam i życze aby cała sytuacja się unormowała bo w tej chwili jest napięta.Zaróno Ty , kolega jak i psy przechodzicie ogromny stres.
  15. o ja jestem okrzyknięta GŁUPIĄ przez niektórych amatorów szczeniaków po mojej suczce.Jak ją wysterylizowałąm niemal pare osób mnie nie zlinczowało kwitując słowami "że zmarnowałam tak piękną sunie":angryy:
  16. Z tego to ja czytałam to w Ameryce są psy które w jednym związku rejestrowane są jako APBT a drugim jako AST czyli jeden pies jest jako AST i PIT.Niewiem ile w tym prawdy , ale w ameryce jest wszystko możliwe. Redziki faktycznie są fajne mi jednak najbardziej podoboją sie Pitbull blue zwany też blue nose.
  17. [quote name='r_2005']Mam pytanie, czy rasa red nose jest zatwierdzona przez ZK?[/QUOTE] Nie jest. Red nose to odmiana pitbull teriera.A te ZK nie zatwierdził tej rasy bo nazwa się nie podobała czy jakoś tak :biggrina:
  18. Najsmutniejsze jest to że z każdą jedną rasą to robią pseudohodowcy zamiast poprawiać rase psują do szpiku kości.Były Onki , jamniki ,dobermany ,rotki ,collie teraz Asty ,pity jedyne nasówa się pytanie która rasa następna będzie w "modzie" Szlak człowieka trafia
  19. A my w domu nie mamy choinki bo nasze zmory by odrazu ją zdewastowały.Baaa nawet kwiatka żadnego nie mamy --pieski i kotecek mają straszną niechęć do koloru zielonego.Na podwóreczku nie ma już drzewek(wyrwane) , trawa została przekopana.:baddevil: jedyna choinka jest w miejscu niedostępnym dla pso- potworów w szczelnie ogrodzonym ogródeczku.
  20. Patka ja to dokłądnie wiem.Bo chyba troszke znasz mnie i historie moich suczek. Ja osobiście nie rozumiem jak można sprzedawać i kupować psy w takich wrunkach jak giełda. Sama masz śliczną Astke nie wiem jak Ty , ale ja miałam setki chętnych na szczeniaka po mojej Lalce do tej pory są tacy któży pytają się kiedy będzie miała młode."Kawalerów" też przyprowadzali do mojej suczki. To włśnie był jeden z powodów decyzji o sterylce.Żadnych szczeniaków bo i tak ich za dużo zwłaszcza TTB.A poptyt nadal jest duży. A co do problemów niektórych hmmmm.. czasami mam wrażenie że sami sobie stwarzają.Bo większość psiaków trafia w nieodpowiednie łapki.Mówie tu o problemach wychowawczych typu "dlaczego mój ast mnie nie broni tylko się do wszystkich cieszy" <-- z takim pytaniem spotkałam się na pewnym forum.
  21. Ja myśle że mentalność społeczna prowadzi do tego ze mamy taką ilość produkowanych psów bez papierów.Na takie głównie jest popyt , a z tego co widze nadal asty i pity bez papierów cieszą się ogromną popularnością.Ceny też spadają z miesiąca na miesiąc bo konkurencja wsród rozmażalni też jest ogromna.Takie szczeniaczki "prawie" AST czy pit można kupić już od 50zł. A rozumowanie naszych rodaków (nie wszystkich) jest takie że po co płacić grube pieniądze za psa z papierami jeśli można mieć "rasowca" za pare groszy. W gazetach , na bazarach aż roi się od handlarzy prawie rasowcami. Popyt nadal ogromny jest.Byłam tydzień temu na giełdzie "Słomczyn" i przechodziłam przez placyk ze szczeniakami prawie każdy kto kupował tam szczenie wybierał astowatego malucha.Media nakręcają taką fobie wokól tych ras ,że niestety ludziska w trosce o własny majątek wybierają właśnie "medialnego morderce"
  22. to ja też mojego" najpiękniejszego brzydala " wkleje do tej geleryjki. Coprawda jest to onkowata dziewczynka jak to mówimy "mocno w typie" Tesa 10 miesięcy
  23. Vectra

    Wega

    [quote name='Claudia18']Ooo widzę,że nie jestem jedyną,która nie wiedziała o tym :x-mas:.Czyli skoro moja Wega ma jeszcze luźną skórę na szyi i klatce piersiowej to tam jeeszcze urośnie,a pozatym nabierze jeszcze masy tak?Hehe jestem ciekawa co wyrośnie z tej małej wiewióry ;-)[/QUOTE] Dokładnie tak.Twoja sunia dorośnie do skóry którą ma :D Moja Lalka też miała kilka rozmiarów większą skórke ,zawsze się śmialiśmy że ta lużna skóra to miejsce na drugiego pita ;) Teraz gdy ma ponad 2 latka skórka jest zwarta i nawet nie ma jak jej złapać strasznie się jej zrobiło skórzane ubranko opięte.:-D Wegusia jest śliczna :lol:
  24. Tam właściwie to chyba racja , że te sposoby są super w przypadku psa który kota nie zna i nie żywi do niego "nienawiści".Moja najmłodsza dziewczynka jak zobaczyła pierwszy raz kota też chciała go pogonić i z zębiskami na niego wyskoczyła.Została za to skarcona gdzy już grzeczniej się zachowywała dostawała ciacho.Teraz kot dla niej to super kumpel do zabawy. Dobek koci zapach świetnie zna bo kicia lubi na jego posłaniu się wylegiwać. Może problem leży w tym że moje czarne maleństwo lubi jak wszystkie zwierzaki oddają mu poddańcze gesty (skulone uszy i ogon) Jak któraś z sucz za bardzo się rozbryka i biega za blisko to zaras ją do parteru sprowadza. On do innych psów jest bardzo dominujący i szczrze powiem że na moje suczki też tak reagował na początku jak na kota tj.warczał ,odwracał wzrok i potrafił skarcić gdy za blisko niego się poruszyła (on jest tyranem) tylko gdy pies mu się podda gdy go dopadnie dobek odpuszcza , niestety kota łapie w zębiska. Dlatego myśle że nagradzanie i zapach tu nie pomoże bo to już próbowaliśmy setki razy.Odkad jest w domu kot stosujemy takie zasady ,ale nawet odrobine się sytuacja nie zmieniła. Od wczoraj próbujemy wychodzić z dobkiem i kotem na spacery (kot na rękach pies biega na podwórku) aporcik trenujemy, narazie piłeczka bardziej interesuje psa niż postać kota.Po powrocie do domu dober zaczyna od początku swoje "niepatrzenie i warczenie"
  25. Niestety mój dobcio jest przeciętny inaczej i żadne nagrody , chwalenie nie działają. Jest posłuszny , podporządkowany , miłych doznań w obecności kota myśle że ma nadmiar.Bo to łasuch zresztą na diecie więc taka wyżerka dodatkowa napewno jest dla niego wielką nagrodą. Jak trzymam kota na kolanach to pies nie chce podejść i odwraca wzrok , kocisko się go troche boi [SIZE="1"](bo już moja sarenka go kilka razy napadł efektem była porysowana morda psia bo kotecek sobie w kasze dmuchać nie da) [/SIZE] gdy tylko kot się poruszy , "odezwie" psisko zaczyna warczać <-- dostaje upomnienie gdy zamknie dzioba dostaje ciacho , chwila ciszy , odwrócony wzrok - kot się porusza i od nowa warczy .... i tak wkółko. Nie mam pojęcia dlaczego ma taki uraz do kotów.Gdy do mnie trafił jako 4 miesięczne szczenie na widok kota warczał.Hodowca również nie wie , pies podobno nidgy nie miał jakiś nieprzyjemnych doznań ze strony kota. Chyba nie da się już naprawić relacji dobcio -kot Życze wszystkim Wesołych, spokojnych Świąt Pozdrawiam Ewa PS dziś Wigilia więc mam cichą nadzieje że dobcio z kicią sobie pogadają i może na jakiś kompromiś pójdą.
×
×
  • Create New...