Tak właśnie postąpiła mosii...
A ja tak. Myślę, że nigdy nie byłas w podobnej sytuacji, stąd te osądy. Mówiąc, że tak, myślę tu o Mojej Mamie, która odeszła w strasznych cierpieniach dokładnie 5 lat temu. 5 lat temu, stałam przy łożu śmierci, wypłakując łzy i pomstując, dlaczego nie mogę Jej pomóc! Nie mogłam, bo ludzi nie poddaje się eutanazji. Szczęśliwe zwierzęta, które mogą odejść kochane, a które zastrzyk uwalnia od ziemskich cierpień.
Obserwuję Cię Arko juz od dawna. Od dawna tez uważam, że Twoje poglądy są skrajne, a natura awanturnicza.
Uszanuj proszę, że to Tęczowy Most. Uszanuj Jego pamięć, uszanuj osobę, która wybawiła go z cierpienia.