-
Posts
28438 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Biedna maleńka. Widać, ze jesteś początkującym psiarzem. W przeciwnym wypadku byś wiedziała, ze szczeniak przed szczepieniem musi być odrobaczony, a lekarz wet. wydaje książeczkę zdrowia podczas pierwszej wizyty, gdzie dokonuje odpowiedniego wpisu. Po odrobaczeniu wykonuje się szczenienia ochronne wg, ściśle określonego kalendarza. Zgadzam się z tobą, ze zostaliście po prostu oszukani przez panią, która wam sprzedała sunię. Podejrzewam, ze nie była ona w ogóle szczepiona. Nawet nie wiem czy wiedziałaś, że takie maleństwo po szczepieniu podlega kwarantannie i nie wolno jej wyprowadzać na spacery. Cóz ci powiedzieć kochana? Ratowaliście maleństwo, ale się nie udało. Boli was, pewnie, że boli, bo pragnęliście cieszyć się matulką przez wiele długich lat. Los chciał jednak inaczej. Nie rób sobie wyrzutów, nie proś Lucy o wybaczenie, bo nie zostawiłaś jej bez pomocy. Próbowaliście wszystkiego, żeby wyleczyć to maluśkie stworzonko. Los jednak potrafi być okrutny. Bardzo ci współczuję. Trzymaj się cieplutko. Lucy, malutki Aniołeczku biegaj radośnie po soczystych łąkach za TM z naszymi psinkami
-
Bardzo ci współczuję. Wiemy jak bardzo boli strata psiaka, którego się kochało, On odszedł ciałkiem, ale żyje w twym sercu i twej pamięci. Teraz radośnie biega z naszymi psinami po soczystych łąkach za TM Dla ciebie Aniołku
-
Biegaj Aniołku szczęsliwy za TM
-
Maksiu Przeczytałam twoją historie i nie jestem w stanie nic napisać. A podobno " Człowiek" brzmi dumnie. Czy aby na pewno? Nie kto inny jak właśnie człowiek cie porzucił i skazała na powolne konanie. Na szczęście zdążyłeś poznać innych ludzi, którzy kochają, przytulają i potrafia się zatroszczyć. Tylko czemu odeszłas własnie wtedy, kiedy nadeszła pomoc, kiedy spotkałas własnie tych dobrych ludzi? Bądź szczęśliwy Aniołeczku
-
Wyniki są. Gad był złośliwy, ale hormonozależny. HER2 ujemny. W środę mam konsultacje u chemio terapeutki. Czeka mnie długie leczenie. Psotuś Podobno to lepsza diagnoza niż miałby być o innym podłoże , a tym samym lepsze rokowanie. Teraz trzeba trzymać kciuki, żeby mój organizm wytrzymał cały cykl chemio, radio i hormono terapii. Dlatego cały czas zaciskaj łapiny za zazdrówko swojej mamuśki. Wiesz, że dzis mija 37 miesięcy odkąd odeszłas za TM? Dzis także mija rok jak własciciele Zuzi wydali na nią wyrok śmierci i dzis mija rok odkąd kochana bunia (lek wet) uratowała jej zycie. Jutro bęzie rok, jak trafiła po operacji ratującej jej zycie do naszego domu na (hihihihi staly jak sie okazało) tymczas. Nie wyobrażamy sobie domku bez tego złosliwca, bez tej małej jędzuni, wrednuski,bez tej wampirzycy jednej. Takie to podle , a zarazem kochane, że głowa mała. Pieszczoch, psotnica i złosliwiec w jednym ciele. To jest to !!!!! Odkąd wrócicłam ze szpitala obie pannice mnie okupuja. Nawet jak wyjdę z domu na 5 minut to sa zaniepokojone i potem po moim powrocie chca mnie zalizac z radosci. Kochane te nasze psinki. Ale cały czas czuje, ze one trafiły do nas dzieki tobie. Balbinka dalej cwaniara. Podpuszcza Zuzie, Zuzia daję sie podpuszczac, a Balbinka potem wali głupa. Mamy z nimi ubaw. Teraz podczas burzy Balbisia wskakuje do wanny.Może rozumie , ze mi nie wolno juz dźwigać????? Troche mnie to dziwi, bo zawsze musiałam ją nosic przez całą burzę na rękach. Teraz wystarczy jej włozyc mięciutki kocyk do wanny. Mądra sunia. I jak ich nie kochać??? Ciebie? Tez kocham . Nawet nie wiesz jak mocno. Caly cza stak samo mimo upływu czasu. Tak będzie już zawsze i nic tego nie jest w stanie zmienić. NIC!
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Znów kolejna niedziele i kolejne odwiedzinki. Tylko to na pozostało. Wspominać, odwiedzać was i kochać bez dotyku. Kochac wspomnienia o was i pamiętać każdego dnia. Nie kto inny jak wy nauczylyście nas tej prawdziwej , bezwarunkowej miłości. Dlatego mimio upływu czas, wciąz jestescie w naszych sercach i naszej pamięci. -
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
szajbus replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Harleyku tak długo juz ciebie nie ma. Cały czas pamietam -
Norciu, kolejna niedziel i kolejne odwiedzinki u ciebie Aniołku. Pamietam nieustannie
-
Te wspomnienia, ten lęk. Czy my kiedykolwiek zapomnimy? Chyba nie. Przynajmniej ja w to nie wierzę. Myślę, ze te obrazy będą do nas wracać cały czas. Punieczko, Aniołku pamiętam
-
Kolejna niedziela i kolejne odwiedzinki. Cały czas takie same- z głębi serca. Pamiętam Rastuniu
-
Morus - nie było mnie przy Tobie
szajbus replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witak Morusku w kolejna niedzielę. Pamietam skarbie -
Znów cie odwiedzam Atosku. Twoja pańcia to super babka, ale ty o tym wiesz najlepiej! Dla ciebie Aniołku
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
szajbus replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamietam -
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętam -
Przykro mi ! Lazy mu pokaże to co najpiękniejsze po tamtej stronie.
-
Kolejne odwiedzinki u ciebie Saruniu. Pamietam
-
Pamietam o was Aniołeczki
-
*FPR - ZwP* Historia dzikiej suni Justy zakończona happy endem!!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Super! Bardzo się cieszę, ze sunia juz ma własne m-1