Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Mnie też dotknie problem - jak pracownicy gminy dostaną wolne (juz tak jest w sąsiedniej gminie, pracują tylko 2 godz), to nawet chrupek im nikt nie wsypie. Przecież nikt się nie pofatyguje do kojca :(
  2. Marsik będzie większy od mamusi, jest taki potężniejszy, a ona delikatna, drobniutka
  3. Psy tak się cieszyły na nasz widok (miski puściutkie...), że zrobienie zdjęć graniczyło z cudem. Mały biega tylko przy matce, trzyma się jej cały czas. A Lunka nic, tylko by się pieściła i pieściła, ciągle się wspina i skacze na człowieka. A małe to to, chudzieńkie, biedne :( Jedzenie pochłonięte w okamgnieniu. Ciekawe, co jutro, czy pracownicy przyjdą do pracy i czy wsypią choć te taniutkie chrupki ...
  4. Dziękuję, że jesteście... Podjedziemy dziś znowu z Tomkiem do kojca, ugotowałam własnie gar ryżu z kurczakiem (dobrze, ze miałam te dwie ćwiartki zamrożone), gdzie więcej ryżu niż mięsa :( , ale dodam Fitminu, i będzie pełna miska jedzonka dla każdego psiaka.
  5. Podobno ktoś widział,jak wyrzucono je z auta. Ale ja tych opowieści wieśniaków nie biorę w 100% na poważnie.
  6. Następne dwa psiaki w kojcu gminnym, nie mam jak pomóc :( https://www.dogomania.com/forum/topic/351540-~-błagam-o-dom-dla-mini-wyżełki-i-jej-synka/
  7. Przywiezione 12 marca,z tej samej wsi, co większość mieszkańców kojca gminnego, i tym samym naszego :( Suka i jej szczeniak. Lunka i Marsik - dałam im tak na imiona, by coś miały swojego. Lunka dostała też obrożę od gminy.. Dziś w kojcu czekały na nas głodne, radosne, pobudzone, szczęśliwe, że widzą człowieka. Wyprowadziliśmy je na plac. Lunka- mix wyżełki, maleńka, bardzo chuda, przycięty ogonek, śliczny szczuplutki pyszczek. Waga ok. 12 kg, wiek ok. 6 lat. Bardzo garnie się do człowieka. Marsik - ma tak z 4-5 miesięcy, energiczny, radosny, uczepiony matki, jak rzep, ganiający za listkiem - 100% dzieciak :). Próba założenia obróżki zakończona niepowodzeniam, za bardzo rozbrykany. Psiaki dostały po misce gotowanego jedzenia i wodę (michy w kojcu puste...) Wpłaty: 10 zł Anula cegiełka z bazarku Nadziejki 10 zł Nesiowata cegiełka z bazarku Nadziejki 8 zł Nadziejka cegiełka z bazarku :) 10 zł Radek - cegiełka z bazarku Nadziejki 30 zł Nuncek spoza dogo :) 10 zł Anula z bazarku Nadziejki :) 40 zł b-d z bazarku Nadziejki :) Wydatki: 70 zł karma - puszki i batony w sklepie PRIM 20 zł paliwo - droga na sterylizację 50 km+do Mazowszanki Mięso, warzywa, ryż - 30 zł Bilans: 0 zł
  8. Dziękuję, Sowo, przyznam, ze właśnie na odpowiedź od Ciebie liczyłam:) Zabieram się za pracę z Szelką, póki jest u mnie, bo o domku ani widu, ani słychu :(
  9. Je to co moje psy, 3 razy dziennie. Rano puszka, po południu gotowane (mięso, ryż, makaron itp), wieczorem garść Fitminu. Mam wrażenie, ze raz spróbowała sama się poczęstować, udało się i teraz kombinuje, co zwędzić.
  10. Kolejny raz wyróżniłam ogłoszenie Szelki na olx - 17,81 zł
  11. Szelka nauczyła się kraść - i to od niedawna! Miski dla kotów stoją wysoko, na blacie, a jakoś tak dziwnie puste po nocy... zostawione nieopatrznie kanapki na stole - nie ma, pusty talerz... Jak pannę oduczyć tego?
  12. Pewnie dopiero się rozkręca, ale to i tak dobrota w porównaniu naszą tymczasowiczką Szelką, nie mówiąc o Pieni/Niuni!... Wreszcie, należy jej się to jak ...psu micha!
  13. Tak księżniczka śpi! Wmeldowała się nad ranem do pańci :)
  14. Bardzo przepraszam, dotarł, oczywiście! 70 zł, bardzo dziękuję! Już zapisuję na pierwszej stronie!
  15. Ale p. Ewa mówi, ze Amelka próbuje dominować...Dziś zostają suczki na 3 godziny same.
  16. A to nam się Szelcia zasiedziała!.... Ogłoszenia wznawiam, wyróżniam, i nic....
  17. Nie wiem, jak pani Ewa wychodzi, ale mam sms, ze udało się załatwić psie sprawki na dworze. I że Amelka zajęła posłanie Milki, a ta śpi w nowym, przeznaczonym dla Amelki. Najważniejsze, ze jest zgoda :)
  18. Wieczorem SMS: Milka przyjęła Amelkę spokojnie, bez warczenia (przekazałam pani Ewie wskazówki, jak zapoznać psiaki, dzięki konfirm! ), ale Amelka odmówiła wieczornego spaceru, boi się miasta... Teraz wszystko zależy od cierpliwości p. Ewy, częstego wychodzenia, spokoju, serca...
  19. Na Grójeckiej :) Amelka właśnie pojechała na swoje. Nigdy się nie wyczuje na 100 procent, czy dom ok, czy nie bardzo. Tu twierdzę, że ok. Czekam sobie spokojnie na wiadomość już z domu.
  20. Oj, tak :( Gdyby się człowiek tylko sercem kierował, to... Czekamy spokojnie, panie wyjechały z Warszawy o 16.30, to pewnie jeszcze kilkanaście min i będą. A my w międzyczasie byliśmy w naszym KGW na imprezce 8 Marca, u jednej z naszych członkiń, obiadek sałatki, ciasta, kawka. Póki nasze kobiety chcą się spotykać, to trzeba to robic, ale zostało nas raptem 6 plus Tomek :)
×
×
  • Create New...