Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. tu jest watek tej ONeczki
  2. U nas jest w domu tymczasowym.
  3. Jednak świeża słoma w budzie wywabiła smrodek, psa da się głaskać bez zatykania nosa :) Na smyczy panna ciągnie, ale do opanowania. Chętnie spacerowała, wąchała, siusiała i się wypróżniła w sadzie. Kupa normalna, ale rzeczywiście napinała się po jej zrobieniu jeszcze jakiś czas. Tył ma blisko ziemi, ale chodzenie nie sprawia jej trudności. Oczy przemyte, brzuszek omacany - drobne guzki na sutkach. Tomek zrobił kilka zdjęć, póżniej wstawię.
  4. Przyznam się, ze myślałam o nim, o zabraniu go do siebie. Ale Los postawił mi na drodze tę starą ONkę i cóż...
  5. suchy szampon zbiera ten nadmiar łoju - sebum z sierści. Na razie tylko ewentualne pranie na sucho wchodzi w grę, Konfirmie :(
  6. Szukam na allegro szamponu dla niej, ale wchodzi w grę suchy. Czy jest taki dermatologiczny szampon dla psa?
  7. Obejrzałam sobie suczysko po powrocie z pracy. Niewysoka, ale dobrze zbudowana, inna niż nasza Dianka czy Aria. Ale wcale nie za gruba, kosteczki czuć pod palcami. Sierść nieładna, brudna, matowa, wyłażąca, i śmierdząca (ręki nie mogłam domyć ...) Oczy - jakby trochę zaropiałe powieki, ale spojrzenie dość bystre. Słuch tez ok, bo zawołałam z daleka, nie widziała mnie, a już wyszła z budy by się przywitać. Imię? No właśnie, nie wiem :( Lea? Lejdi? Kama?
  8. A, i jeszcze jedno wydarzenie - wyszłam na chwilkę do sklepu, śnieżyca, mokro, zimno, a tu pod autem na parkingu kuli się z zimna kociak, mały, biały, mokry... A przed świętami rozmawiałam z jedną ze sprzedawczyń, że chętnie by przygarnęła kota, do domu, najlepiej białego...to żem szybko pobiegła do niej, mówię: kot biały na parkingu czeka... Kota wzięłam na ręce, rozmruczał się cały, przytulił... No i pani zadzwoniła do córki, to przybiegła do sklepu i kota zabrała do domu :)
  9. Dzień dobry, od wczoraj mamy na bdt owczareczkę ze schroniska w Ostrowi Maz, ma kłopoty z chodzeniem, stawami - nie mogłam jej zostawić na zimę w schronie :(. Poszukamy jej domu, domu, nie kojca, ciepełko i wygoda jej się należy. https://www.dogomania.com/forum/topic/352950-~nowe-życie-starej-onki-zaczyna-od-dziś/?tab=comments#comment-17702172
  10. Na razie niech tak przez siatkę się poznają... Witaj! :) O, bardzo dziękuję! :)
  11. Noc minęła cichutko, ale rano moje suczki poszły odwiedzić Nową i sobie pogadały przez kraty kojca. Moje pojazgotały, nowe zwierzątko odpowiedziało, ale ogony były w ruchu. Na razie nie będę ich zapoznawać, sama muszę ogarnąć - jak sobie radzi ze smyczą, jak te kupki, jak zęby itp. Śniadanie w postaci Doliny Noteci zjedzone bardzo chętnie, woda zmieniona, pies został, bo ja dziś w pracy.
  12. Poszłam z miską z gotowanym jedzeniem - sunia wyglądała sobie z budki, zakopana w słomie (z resztą jak wyszła z budy, to z tą słoma, niestety...). Podeszła do mnie, pomachała ogonem, i zabrała się do jedzenia, ale nie łapczywie, spokojnie. Za chwilę wypuściłam Dianę i Bezię, wąchały szalenie zaciekawione miejsce przy kojcu, ale ...chyba nie zauważyły przybysza...Ani sunia nie dała znać, że jest. Jutro rano się obejrzymy dokładniej :)
  13. Kama ( 291) wiek : 13 lat wielkość ; duża miejsce odłowienia : Wyszków Obraz nędzy i rozpaczy Niedźwiedzia łapa i bardzo słaby tył. Suka zaczyna już słabo chodzić. Zna smycz i do ludzi jest bardzo przyjazna. Do psów na ten moment obojętna. Dziewczyny z Ostrołęki jeżdżą do schroniska i ogłaszają psy na fb. Zobaczyłam zdjęcie schroniskowej suni, 13-letniej owczarki niemieckiej. Dylemat, bo mam wolny kojec, i czas: czy ją zabrać, bo małe ma szanse na adopcję, czy zabrać psa, który szybko znajdzie dom, będąc u nas na dt. Od sobotniego wieczoru, czyli od kiedy podjęłam decyzję "zabieramy" i Tomek pokiwał głowa na tak, do poniedziałku strasznie dużo czasu... W poniedziałek: Dzwoniłam przed 9.00. Nikt nie odebrał. Odczekałam pół godziny. Nikt nie odebrał. Zadzwoniłam po 10.00. Nikt nie odebrał. Ale za chwilę pan oddzwonił, przepraszał, ale trwało karmienie (tak i ja pomyślałam, i miałam dzwonić znów po południu) i bardzo sympatycznie opowiedział o Kamie: do schroniska trafiła z Wyszkowa 16 grudnia, 30 grudnia skończyła kwarantannę, została odrobaczona i odpchlona, ma książeczkę zdrowia, oraz zaszczepiona p-ko wściekliźnie. Pan się sumitował, ze nie sterylizowana, ale w jej wieku - odradził lekarz z Ostrowi. I że jest sympatyczna, spokojna, i ze ma kłopoty w wypróżnianiem. Jak trafiła do schroniska, nie mogła się załatwić, podano jej Lactulozę. Ale może za dużo dostaje karmy, może suchej nie bardzo toleruje? Dziś ją pan przywiezie! I przywiózł. Jest! Przyjechała, wskoczyła z klatki przewozowej, energiczna, pociągnęła pana pod krzaki, zrobiła duuuuże siusiu. Pan złożył jej moja obróżkę i zamknęliśmy sunię w kojcu. Ciemno już było, ale po zapachu wnioskowaliśmy, że i kupala posadziła. Wpływy: wujek Nuncek - 50 zł, dziękuję serdecznie! 11.01. - b-b 20 zł dzięki! Moja Siostra Anna 100 zł (jak dobrze mieć taką Siostrę!) wujek Nuncek 50 zł Nadziekja z bazarku 35 zł Nadziejka z bazarku 25.02.2021 - 20 zł Dzięki! Odżywki od Skarpety Owczarkowej 126,20 zł beataczl z bazarku Nadziejki 16 zł koja cegiełka z bazarku Nadziejki 30 zł, dzieki! wujek Nuncek 50 zł (marzec) - ogromne dzięki za pamięć! Mari23 10 zł aagataa8 15 zł Figunia 100 zł wujek Nuncek 50 zł (kwiecień) od ONkowej adoratorki Kamy - 150 zł na sterylizację wujek Nuncek 50 zł maj wujek Nuncek 50 zł czerwiec Aldrumka bazarros - 245 zł WYDATKI: krople do oczu - 37 zł olej parafinowy 20,10 zł Taninal tabletki 12 zł Nifuroksazyd tabl. 6 zł Fitmin 15 kg 168,80 zł badanie krwi, kału, usg, wizyta lekarska - 100 zł wyróznienia ogłoszeń 36 zł kolejne wyróznienia 2+ 17.40 zł i mięsko, ryż, makaron, smaczki, gnatki przez dwa miesiące: 100 zł bravecto 100 zł witaminy duże opakowanie Megavit - 21 zł kolejne wyróżnienie ogłoszenia 17.81 (20.03.2021) Z zooplusa karma, smaczki - 100 zł Sterylizacja, guzek, paliwo - 330 zl Fitmin - 15 kg 115 zł Dolina Noteci - 66 zł
  14. Jest! Przyjechała, wskoczyła z klatki przewozowej, energiczna, pociągnęła pana pod krzaki, zrobiła duuuuże siusiu. Pan złożył jej moja obróżkę i zamknęliśmy sunię w kojcu. Ciemno już było, ale po zapachu wnioskowaliśmy, że i kupala posadziła. Podpisałam umowę, pan dał blankiet ze szczepieniem, odrobaczeniem, odpchleniem i pojemnik z Royalem. Mam się gdzieś zalogować, wypełnić, a schronisko dostanie 1 kg karmy. Jest mniejsza od Dianki, młodsza - ale to tak na pierwszy rzucik oka. Na razie podaję nam spóźniony obiad, potem pójdę do psa.
  15. Czekam. Sobie czekam...:(
  16. Na razie przygotowany kojec. Poznamy się, zobaczymy reakcję na Diankę i Bazię, na koty, które pewnie tez przycupną przy kojcu obejrzeć Nową :)
  17. Dzwoniłam przed 9.00. Nikt nie odebrał. Odczekałam pół godziny. Nikt nie odebrał. Zadzwoniłam po 10.00. Nikt nie odebrał. Ale za chwile pan oddzwonił, przepraszał, ale trwało karmienie (tak i ja pomyślałam, i miałam dzwonić znów po południu) i bardzo sympatycznie opowiedział o Kamie: do schroniska trafiła z Wyszkowa 16 grudnia, 30 grudnia skończyła kwarantannę, została odrobaczona i odpchlona, ma książeczkę zdrowia, oraz zaszczepiona p-ko wściekliźnie. Pan się sumitował, ze nie sterylizowana, ale w jej wieku - odradził lekarz z Ostrowi. I że jest sympatyczna, spokojna, i ze ma kłopoty w wypróżnianiem. Jak trafiła do schroniska, nie mogła się załatwić, podano jej Lactulozę. Ale moze za dużo dostaje karmy, może suchej nie bardzo toleruje? Dziś ją pan przywiezie!
  18. Oczywiście całą noc śniły mi się jakieś psy, jakieś kłopoty, jakieś dyskusje... No to zaraz dzwonię do schroniska, numer (do właściciela? Pracownika - a tam jest tylko 1 na 400 psów) podała mi wolontariuszka, ta od zdjęć na fb. Aż mi się ręce trzęsą............
  19. martwi mnie tylko fakt, ze nasz kojec to jest taki punkt przejściowy, między znalezieniem a domem, tyle psów uratował, tyle psów stad poszło na swoje... a tak, się zablokuje :( Ale skoro można uratować życie...
  20. Na fb wolontariuszki ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej pokazują zdjęcia psiaków... No i zobaczyłam starą owczarkę niemiecką, z "niedźwiedzią łapą", o takim samym zatroskanym pyszczku, jak miała nasza Dianka przed zabraniem jej ze schronu :( no i przepadłam... Ja i owczarki, no tego nie przewidziałam, zawsze były małe adoptowalne suczki!... Jak ONka będzie już u nas, załozę jej watek i będę musiała prosic o pomoc, nie obciążę przecież naszej gminy kosztami za leczenie, bo to pies nie od nas...
  21. "Nasza" Lunka właśnie pojechała do siebie, do domku w Gdańsku :( Była u nas od wtorku wieczora do dziś, a bardzo skradła serce moje i Tomka! Gotowy był ją zostawić! O pani Agnieszki i Arii dostałam życzenia noworoczne i zdjęcie Arusi, rozciągniętej, wyluzowanej, zadowolonej!
  22. pisałam rok temu na wątku białej kudłatej suni, ale ona już dawno w domu i jest ok :) ale dziękuję za pamięć :) Tolu, to zapytaj o tę białą sunię z powyższych zdjęć.
×
×
  • Create New...