Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44579
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dzwoniłam przed 9.00. Nikt nie odebrał. Odczekałam pół godziny. Nikt nie odebrał. Zadzwoniłam po 10.00. Nikt nie odebrał. Ale za chwile pan oddzwonił, przepraszał, ale trwało karmienie (tak i ja pomyślałam, i miałam dzwonić znów po południu) i bardzo sympatycznie opowiedział o Kamie: do schroniska trafiła z Wyszkowa 16 grudnia, 30 grudnia skończyła kwarantannę, została odrobaczona i odpchlona, ma książeczkę zdrowia, oraz zaszczepiona p-ko wściekliźnie. Pan się sumitował, ze nie sterylizowana, ale w jej wieku - odradził lekarz z Ostrowi. I że jest sympatyczna, spokojna, i ze ma kłopoty w wypróżnianiem. Jak trafiła do schroniska, nie mogła się załatwić, podano jej Lactulozę. Ale moze za dużo dostaje karmy, może suchej nie bardzo toleruje? Dziś ją pan przywiezie!
  2. Oczywiście całą noc śniły mi się jakieś psy, jakieś kłopoty, jakieś dyskusje... No to zaraz dzwonię do schroniska, numer (do właściciela? Pracownika - a tam jest tylko 1 na 400 psów) podała mi wolontariuszka, ta od zdjęć na fb. Aż mi się ręce trzęsą............
  3. martwi mnie tylko fakt, ze nasz kojec to jest taki punkt przejściowy, między znalezieniem a domem, tyle psów uratował, tyle psów stad poszło na swoje... a tak, się zablokuje :( Ale skoro można uratować życie...
  4. Na fb wolontariuszki ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej pokazują zdjęcia psiaków... No i zobaczyłam starą owczarkę niemiecką, z "niedźwiedzią łapą", o takim samym zatroskanym pyszczku, jak miała nasza Dianka przed zabraniem jej ze schronu :( no i przepadłam... Ja i owczarki, no tego nie przewidziałam, zawsze były małe adoptowalne suczki!... Jak ONka będzie już u nas, załozę jej watek i będę musiała prosic o pomoc, nie obciążę przecież naszej gminy kosztami za leczenie, bo to pies nie od nas...
  5. "Nasza" Lunka właśnie pojechała do siebie, do domku w Gdańsku :( Była u nas od wtorku wieczora do dziś, a bardzo skradła serce moje i Tomka! Gotowy był ją zostawić! O pani Agnieszki i Arii dostałam życzenia noworoczne i zdjęcie Arusi, rozciągniętej, wyluzowanej, zadowolonej!
  6. pisałam rok temu na wątku białej kudłatej suni, ale ona już dawno w domu i jest ok :) ale dziękuję za pamięć :) Tolu, to zapytaj o tę białą sunię z powyższych zdjęć.
  7. Dziękuję, Nadziejko, za pamięć i życzenia! Oby ten rok nie był gorszy od minionego...
  8. Nowa tymczasowiczka bardzo przeżyła te wystrzały i petardy, podobnie jak Bezia-ale już spokój, spacerki już przed szóstą i ósmą. Tak fajnego psa dawno nie widziałam - posłuszna, śliczna, grzeczna, cichutka, wpatrzona w człowieka... Jutro czeka ja nowy dom w Gdańsku.
  9. Dziękujemy, Maryś, bardzo dziękujemy! :) Tobie, Rodzinie, zwierzynie - samych dobrych dni!
  10. Wszystkiego dobrego, Maryniu, i zdrowego!
  11. Dziękuję, bardzo dziękuję! :) Dobrego i zdrowego roku!
  12. Jest pod opieką dziewczyn z Ostrołęki, też fajnie działają i pomagają, jak mogą :) I prawdopodobnie państwo z Gdańska przyjadą po Lunkę już w sobotę
  13. i żeby mi się mnie nudziło... sunia z pola, gdzie koczowała jakiś czas, po sterylizacji u mnie dochodzi do siebie :) podobno jest nią zainteresowany dom w Gdańsku
  14. To już rok, jak odeszła Zulka... Była "od zawsze", i zostanie "na zawsze"...
  15. Tak tylko pytam, bo już mnie nosi - kojec wolny, moje podopieczne w domach, a ja mam czas.... ale znając życie, po Sylwestrze coś się przybłąka albo zostanie zgłoszone do gminy, i będę musiała się zająć :(
  16. Już rozmawiałam, wyjaśniłyśmy sobie kilka rzeczy. Pani być może dostała za dużo informacji, to ją trochę przestraszyło. Ale będzie nadal pracować z psem, nie było mowy o jakimkolwiek oddawaniu. To moja bujna wyobraźnia znów zadziałała...
  17. ok, dzwonię, ale tel ma zajęty. O siusianiu w domu mi wcześniej nie mówił, twierdziła, ze Aria robi raz dziennie. Raczej kupę robiła w domu, no i ten lęk przed psami na spacerze.
  18. Pani Agnieszka napisała, że rozmawiała z SOWA, i że ... jest przerażona! Aż mi się nie chce na razie myśleć, co ją tak przeraziło, jutro ma zadzwonić. No, żeby Aria nie wróciła do mnie szybciej, niż mi się wydawalo!......
  19. To zawsze najlepsze rozwiązanie, bo nowi opiekunowie widzą psa "w swoim środowisku", a w nowym domu pies zachowuje się "dziwnie" :)
  20. Minka fajna, taki jakby zaspany, pokorniutki, milusi :)
  21. Bardzo dziękuję, że jesteś, i wszystko przekazałam pańci Arii
  22. Jednak pojawiają się problemy z Arią. Chodzi o lęk Arii przed spotykanymi na spacerze psami, chęcią panicznej ucieczki SOWA, proszę, pomożesz pani Agnieszce?.... mogę podac Twój nr telefonu?...
  23. Tak, została Arią :)
  24. Codziennie mam telefoniczną relację od pani Agnieszki. Jest zaskoczona postępami Arii, tym, jak chodzi na smyczy, jak zaczyna się bawić z Jaśkiem, jak pokonała strach przed schodami i zamkniętymi drzwiami klatki schodowej. Porównuje do poprzedniej owczarki, tez po przejsciach, i porównanie wypada na korzyść Arii :) że mądrzejsza, że milsza, ze taka ujmująca. No i niech tak zostanie :) Aha, zaliczyła kupsko na dywanie, ale ponoć nie stanowiło to problemu dla pani Agnieszki.
×
×
  • Create New...