-
Posts
44567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Jest pod opieką dziewczyn z Ostrołęki, też fajnie działają i pomagają, jak mogą :) I prawdopodobnie państwo z Gdańska przyjadą po Lunkę już w sobotę
-
i żeby mi się mnie nudziło... sunia z pola, gdzie koczowała jakiś czas, po sterylizacji u mnie dochodzi do siebie :) podobno jest nią zainteresowany dom w Gdańsku
-
To już rok, jak odeszła Zulka... Była "od zawsze", i zostanie "na zawsze"...
-
Tak tylko pytam, bo już mnie nosi - kojec wolny, moje podopieczne w domach, a ja mam czas.... ale znając życie, po Sylwestrze coś się przybłąka albo zostanie zgłoszone do gminy, i będę musiała się zająć :(
-
Już rozmawiałam, wyjaśniłyśmy sobie kilka rzeczy. Pani być może dostała za dużo informacji, to ją trochę przestraszyło. Ale będzie nadal pracować z psem, nie było mowy o jakimkolwiek oddawaniu. To moja bujna wyobraźnia znów zadziałała...
-
ok, dzwonię, ale tel ma zajęty. O siusianiu w domu mi wcześniej nie mówił, twierdziła, ze Aria robi raz dziennie. Raczej kupę robiła w domu, no i ten lęk przed psami na spacerze.
-
Pani Agnieszka napisała, że rozmawiała z SOWA, i że ... jest przerażona! Aż mi się nie chce na razie myśleć, co ją tak przeraziło, jutro ma zadzwonić. No, żeby Aria nie wróciła do mnie szybciej, niż mi się wydawalo!......
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Minka fajna, taki jakby zaspany, pokorniutki, milusi :) -
Bardzo dziękuję, że jesteś, i wszystko przekazałam pańci Arii
-
Jednak pojawiają się problemy z Arią. Chodzi o lęk Arii przed spotykanymi na spacerze psami, chęcią panicznej ucieczki SOWA, proszę, pomożesz pani Agnieszce?.... mogę podac Twój nr telefonu?...
-
Tak, została Arią :)
-
Codziennie mam telefoniczną relację od pani Agnieszki. Jest zaskoczona postępami Arii, tym, jak chodzi na smyczy, jak zaczyna się bawić z Jaśkiem, jak pokonała strach przed schodami i zamkniętymi drzwiami klatki schodowej. Porównuje do poprzedniej owczarki, tez po przejsciach, i porównanie wypada na korzyść Arii :) że mądrzejsza, że milsza, ze taka ujmująca. No i niech tak zostanie :) Aha, zaliczyła kupsko na dywanie, ale ponoć nie stanowiło to problemu dla pani Agnieszki.
-
Dziekuję za życzenia, i Wam wszystkim moim Przyjaciołom życzę spokoju i zdrowia!
-
a ta biała, obok, co tylko jej kawałałek widać?...coż to za istotka?
-
I ja się dołączam do prośby konfirm - Irenka stanęła pod ściana, musi oddać dwa psy. Nie wiem, czy Irena tu zagląda, ale w Jej imieniu proszę, popytajcie znajomych i przyjaciół, może ktoś przygarnie Szerloka - lat 7, w typie małego owczarka, domowy, kanapowy.
-
ale ciągle jeszcze w napięciu jestem, czy się coś nie zadzieje, że Aria nie wywinie jakiegoś numeru :(
-
Wczoraj czekałam na telefon, i pani zadzwoniła o 22.30, po spacerze. Az się uśmiechałam, jak pani opowiadał o Arii :) jest w niej zakochana, i ciągle ja chwali, ze takie mądre ma oczy, że tak mądrze patrzy ... Aria zjadła pół puchy Doliny Noteci, garść chrupek, napiła się wody. Jasiek usiadł przy psie na podłodze, gadał z nią, i jak przyszła por spaceru na wieczór, Aria podniosła się z koca i poszła za ... Jaśkiem. I zeszła po schodach, i pochodziła ślicznie na smyczy ze 20 min, i wrócili na to 2 piętro bez bólu :)
-
Pani Agnieszka przyjechała z koleżanką i jej siostrą. Aria nie chciała podejść, położyła się na kanapie i udawała, ze jej nie ma. Rozdawane były smaczki, jakieś mięsko, odważyła się podejść, ale szybki wracała na kanapę. Za to Bazia i Dianka, no cóż, dziadowały, pokazywały brzuszki, lizały po rękach, całe w skowronkach, ze aż 3 osoby są nimi zainteresowane. Potem podałam ciasto (w szarlotce - zakalec! chyba pierwszy raz w życiu!), herbatę, a potem wszyscy wyszliśmy do sadu. Lęk nadal nie opuszczał Arii, szła trochę z tyłu, tylko trochę podskubywała Bazię. Ale zrobiła wszystkie ważne psie sprawy i wróciłyśmy do domu, podpisać papiery, dać książeczkę zdrowia, założyć Arii drugą obrożę, tę od pani (nasza została na szyi z adresówką, moją). Ja wyprowadziłam Arię na smyczy na dwór, podsadziłam na tylne siedzenie w aucie, koło pani Agi, i pojechały... p. Agnieszka zadzwoniła, zę w drodze najpierw się trzęsła, potem położyła spokojnie, nawet drzemała. Na smyczy ładnie chodzi, ale wejscie na II piętro to juz psa przerosło. Pani ją brała na ręce i po trochu niosła, po trochu sam pies szedł. W domu pochodziła chwilę i wybrała miejsce na podłodze w pokoju syna. Tu dostała swój kocyk od nas, zabawki i tak na razie sobie leży i obserwuje.
-
To jutro Aria pojedzie do Warszawy.......
-
Pamiętacie tę sunieczkę, która się przybłąkała 2 miesiące temu do tej samej wsi, co nasza Aria? Uprosiłam panią Kasię, by nią się tymczasowo zajęła, bo mam kojce zajęty przez Arię. Dwa dni temu pani Kasia z mężem sami ją zawieźli do Makowa na sterylizację, dr Magda usunęła też jakiś guzek - na koszt gminy zrobiliśmy, mam nadzieję, ze księgowa mnie nie powiesi za nogi... Magda określiła jej wiek na 8-9 lat. Sunia zastaje u Kasi :) Moja siostra przeznaczyła pieniądze na budę, chciała jej zasponsorować, ale są dobrzy ludzie na tym świecie- nasz przyjaciel oddał dużą nieużywaną i jeszcze zawiózł na podwórko. Wiec za te kasę kupiłam wczoraj Fitmin i 24 puszki, w poniedziałek pewnie kurier Kasi dostarczy. To Nela, jak się przybłąkała Teraz jest w domu, ale buda potrzebna, jakby co :)
-
Dziękuję że jesteście, za Wasze wsparcie!... Ja już oczywiście się martwię, ale ze mną tak to jest....
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
malagos replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
he, he, by życie nie było nudne na tej wsi :) Zawsze jest trudno, ale pewnie do rozstania jeszcze trochę wody w Wiśle/Orzycu upłynie :) -
Na Mokotowie, koło Parku Morskie Oko
-
Pani zadzwoniła i żeśmy przepytlowały 56 minut :) Chyba do prehistorii sięgnęłyśmy, a na pewno do rodziców, dziadków, domu w górach, synu za granicą, poprzednim psie Japie, 10-letnim Jaśku, pracy pani w służbie zdrowia... W rezultacie jesteśmy umówione na sobotę przed południem.