Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Jeszcze chwila, a ten drut by ją zadusił... .Niewiarygodnie powolna i bolesna śmierć......
  2. [quote name='inka33']Malagos, o[B] Sepię się już nie zamartwiaj...[/B] :p Reszta też się powolutku wyprostuje... :glaszcze: Oby do wiosny! Delikatne mizianki dla Dalii i mnóstwo :kciuki: :mad:[/QUOTE] Ja tak delikatnie się tylko martwię, bo wiem, ze sunia w dobrych rękach :) ciasta nie upiekłam, ale...rozmrażam, mam ze świąt Bozonarodzeniowych struclę orzechową schomikowaną- no niech tradycji stanie się zadość. A jak państwo nie przyjadą, to odchoruję, ale pożrę tę strucelke...
  3. [quote name='kejciu']A ja dzisiaj po 18 spotkam się z Nutusią i Śmieszką :) juhu!!! :) już nie mogę się doczekać :):):)[/QUOTE] O, patrzcie, baby się na piwo umawiają i nas nie wołają!!!
  4. Ja też mam notatki od roku 2009, kto, kiedy i skąd. Moze jak będzie więcej czasu, zapiszę krótką historię o każdym z psów.
  5. Nie mam o czym pisać - Dalia bez zmian, Reszta grzeczna jak trusie. Mam dodatkowo dwa koty, tez grzeczne, ale roboty tez przybyło. Wstaję przed szóstą, by to ogarnąć do siódmej, przed pracą. Po pracy karmię, czeszę kota perskiego, wynoszę Dalie na snieg, wyprowadzam suczki, wypuszczam Sonię. I o Sepię się martwię. I w pracy duzo pracy. I jutro ew.goście - nie mam siły nic upiec...... Ale pani nie dzwoniła, czy i o której będzie z mężem. moze jutro rano da znać. Jakos to wszystko .... Moze przez tę zimę.......
  6. [quote name='MARCHEWA']A teraz ma jeszcze dołączyć Gmina z okolic Szczytna:placz:nasze schronisko jest dla Wójta za drogie,bo kosztuje 2,30gr za dzień utrzymania psa,woli raz zapłacić i mieć z bani:placz: Czy ktoś odwiedzający Radysy może mi napisać ile osób tam pracuje do opieki nad tyloma psami?[/QUOTE] no, nie załamuj nas........ Ile biorą za psa ci z Radys? Jednorazowo? Czy miesięcznie? A co ze schroniskiem w Szczytnie? Na pensjonat dla dzieci przerobi?
  7. z tego rejonu, to środek Kurpiowszczyzny, nikogo nie mamy na dogo. Są dziewczyny z Ostrołęki. Ciapkowo było w ostatnich "Psich adopcjach" na TTV, wygląda fajnie.
  8. Szwy wewnętrzne robione są rozpuszczalnym Safilem, prawdopodobnie 0 (dwóch rodzajów używa ta lecznica.) Krew nie była badana.
  9. Wznowiłam Mili ogłoszenia na Gumtree i na Tablicy, bez wyróżnień.
  10. Pan nie przyjedzie....... Zdążyłam przed chwilą posprzątać dom, umyłam podłogi, tak na wszelki wypadek (ostatnio sprzątałam przed świętami, a psy bardzo zadeptały panele), a teraz przyszedł e-mail: Witam Niestety jutro muszę być ponownie w urzędzie a w dodatku sprawa w Warszawie do załatwienia też mi uciekła na przyszły tydzień . Pozdrawiam Co się odwlecze, to nie uciecze. Ponoć.
  11. [quote name='Gosiapk']Wybacz, nikogo nie chciałam urazić. Nie napisałaś o antybiotyku podawanym wewnętrznie, stąd mój komentarz :)[/QUOTE] Nie, no co Ty, Gosieńko! Tylko mi tak smutno, że robimy wszystko, a tu taka reakcja organizmu Dalii ... Prześcieradło było w plamy, z jednej ranki na lędźwiach się sączy ropa. I zasiusiany róg, widać, nie zdążyła całkiem zejść z posłanka. Druga dziurka sucha. Na doagnostykę łapki przyjdzie kolej, teraz i tak nic nie poradzimy. Jest nadal stan zagrożenia życia, bo może być sepsa. Do tego jeszcze dziś był pogrzeb Marka, zmarł na sepsę po zapaleniu płuc....... Zmarzłam jak diabli. Tomka wspólnik chory, stwierdzono ... zapalenie płuc..... Co za cholera?? Aha, w sprawie Tośki rozmawiałam z panią, przyjadą do nas prawdopodobnie w sobotę.
  12. Ale cudnie się tulą te dwie RUDE :)
  13. Gosiapk, iniekcje z antybiotyku to podstawa, oczywiście że dostaje. W sumie Tomek ma 30-letnie doświadczenie w zawodzie. Rano obejrzałam dupkę, już mniej się sączy z ranek.Zmieniłam prześcieradło, po powrocie z pracy zobaczę, co na nim jest - to najlepszy miernik.
  14. to co z badaniami, robimy je?Podpowiedzcie proszę........ Wpłaty umieszczę w pierwszym poscie. Na bazarkowym nic nie trzeba potwierdzać, to były pieniądze na Milę i Tośkę, ale się podzieliłam.
  15. Ranki znów przemyte i popsikane antybiotykiem CTC. Nóżki nie obarcza. Myślę, że jest uszkodzony nerw, bo przy zginaniu tego biednego kolana by wyła, a ona nie reaguje. Zęby mogły uszkodzić nerw kulszowy.
  16. Zapisałam numer tel. Żeby tylko pan przyjechał.....
  17. Aż mi się serce wyrywa do takiej małej suczyny... Mój typ :) Ale nic z tego, ciociu malagos, nic z tego.....
  18. Jejku, nawet Szelka jest, cudnie! Super pomysł, taki budujący watek.
  19. Wmusiłam Dalii trochę jedzenia- zmiksowałam gotowaną pierś kurczaka z płatkami ryżowymi i takiej półpłynnej masy wlałam 2 łyżeczki w pyszczek. Wieczorem podgrzeję i znów wleję, trochę na siłę, ale Dalia nic nie je od tego ranka poniedziałkowego (właściwie od niedzieli od swego obiadu o godz. 16.00). Lepsze to niż kroplówka. Ranka na grzbiecie sie oczyszcza, wypłynęła smużka ropy z krwią. Pupa obrzękła, zasiniona skóra. Zaraz idę do lecznicy na "przegląd" i opatrzenie ranek.
  20. [quote name='Nutusia']Jakoś się chyba daje, bo w domu sucho :) Kupy jeszcze raz takie, raz nie za bardzo... Pastę nadal podajemy, choć widząc "strzykawkę" w moich rękach, Śmieszka wyraźnie przestaje mnie lubić ;) Dziś mają labę, bo Dziecię w domu, więc wypuści (gorzej potem z wpuszczeniem :)). A niech hasają, [B]w końcu przyjdzie lato, upał i będzie całkiem do bani [/B]:)[/QUOTE] Ja też lubię zimę :diabloti:
  21. Ja uważam, ze winna temu ta piłeczka do gryzienia, po takiej darmowej z Animalii miałam chałupę zarzyganą na maksa. Ineczko, spróbuj karmić Sepię tylko kurczakiem z ryżem i kawałkiem marchewki, gotuj co dwa dni, przechowuj w lodówce niepodaną część jedzenia. I dwie porcje dziennie, nieduże, tak, by zajadła na raz wszystko i wylizała miseczkę. Nie dawaj wątróbki surowej, skrawków wędlin, niczego poza tymi dwoma posiłkami. Jedne psy maja żołądek "strusi", jak moja Sońka, co to od sąsiada wszystko przyniesie i zżera w biegu, bym nie zabrała, inne wrażliwy.
  22. Dzień dobry, witamy :) Wzięłam Milę na smycz i poszłyśmy w święta na dłuższy spacer. Bardzo ładnie chodzi, nie ciągnie, wprawdzie obwąchuje każdy metr ziemi i śniegu, ale fajnie z nią się chodzi. To tak w ramach przypomnienia sobie smyczy, bo ostatnie miesiące biega "nago" po ogrodzie i sadzie.
  23. Dalia jest w kuchni, zamknięta. Otwieram rano drzwi, karmię wszystkie jak do tej pory chrupkami, i to je zajmuje. Potem wypraszam psy i zamykam drzwi. Po pracy szykuję miski z gotowanym jedzeniem, zapraszam psy do kuchni i jak wyżej. Tośka czasem zdąży podejść do kacika z Dalią, stara się ją powąchać,i popiskuje. Mila tylko patrzy, ale z taką pokorą, nie wrogością. Zapomniałam napisać, ze wczoraj miałam telefon w sprawie Tosi - bardzo miła pani Elżbieta z Warszawy. Jesteśmy w kontakcie, bo uprzedziłam, ze już jest jedna zainteresowana pani, z Gocławia. Zadzwonię dziś -jutro i upewnię się, czy adopcja aktualna, bo miałyśmy się umówić na pani wizytę w weekend, o ile dobrze zrozumiałam.
  24. [quote name='Nutusia']Dzięki - już się wpisałam na wątku.[/QUOTE] Piotrków Tryb. to nie po drodze Katowice-Warszawa? Może Gosia figu?
×
×
  • Create New...