Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. To tak jakby Ziutka staje się tu niezbędną :mdrmed: -mistrzyni ogłoszeń :grins:
  2. Dzwoniła Inka - były rano na zastrzyku u lekarza, w drodze powrotnej było siusiu i samodzielne dreptanie, a nie noszenie na rekach. Kupa już bez krwi. Jest poprawa. Dziś mała ma tylko trochę wody się napić, mam nadzieję, zę od jutra zacznie coś jeść. Wydały 30 zł na weta. Bardzo się cieszę, że widać światełko w tunelu :) Inka zmęczona, do pół nocy wychodzenie z psem przed dom, a i psychicznie człowiek się morduje.
  3. a jak myślisz, może Soni trzeba poszukać innego dt? Albo już ogłaszac i szukac domu stałego?
  4. Ziuteczko, dodałam wydatki w 1. poscie. Ogromne dzięki, Matko Polko Alka! Kcd, Inka ci poda numer konta, bardzo dziękujemy!!
  5. To moze wznów Myszce ogłoszenia, moze ludzie NA WIOSNĘ będą się rozglądać za psiakami do adopcji?
  6. [quote name='malagos']Tak też i Państwu napisałam - że kopiuję ich mejle na dogomanię, by wszyscy mogli sie choc uśmiechnąć. [B]Rany, a ja mam od dzis TRZY tymczasowiczki.[/B]..........[/QUOTE] Już wiem, ze nie można przegiąć z tymi tymczasami - w poniedziałek została pogryziona MOJA Dalia, 9-letnia kundelka, przez dwie większe od niej tymczasowiczki. Jestem w szoku, a Dalia w stanie ciężkim bardzo cierpi.
  7. Zapomniałam zapytać, a szelki i smycz doszły?
  8. Przelałam 100 zł na Sepcię na pokrycie rachunków za leczenie i leki. Nie starczy nam na żarełko, takie domowe jedzonko, które Inka musi kupić i gotować. Dziewczyny kochane, chyba musimy poprosić o wsparcie - Sepcia powinna jeść gotowane, kurczaka z ryżem, a to kosztuje....... [B]Proszę, może ktoś może dać kilka złotych?[/B] Bo jak rozliczyć zakup udka kurczaka i torbę ryżu, marchewki itp?........ Ineczko, trzymajcie się. Będzie dobrze. Wznowimy ogłoszenia i Sepcia znajdzie cudny domek :)
  9. Dalia wieczorek sie wreszcie wysiusiała, pól podłogi w kuchni, ale w nocy wymiotowała. Po krwawych śladach na podłodze widać, ze podchodziła (podpełzała) do miseczki z wodą. Rano zmieniłam jej "posciel", ale nie męczyłam wynoszeniem jej na śnieg.
  10. Fajnie się czyta dobre wiadomosci :) A ja jak zwykle zaglądam, co u "kutasika" :)
  11. a Joli dawno na dogo nie było, prawda? Bardzo kibicowałam psom z Jej wątków, i Natki.
  12. Człowiek chce dobrze, ale czasem nie wie co robić. Psy mają swe zwyczaje, swój język, ale często jest ich zachowanie po prostu nieprzewidywalne.
  13. Mazowszanko, obcy pies nie był na terenie, to te dwie były przy Dalii. Zrobiła siusiu w kuchni, całe szczęście. Ledwie się czołga, ale zeszła z posłania. Idę spać, bo mnie aż mdli z żalu i ... z tego zapachu krwi, ropy moczu... . Do tego Sepia, nie mam siły. Powiedzcie, że jutro będzie lepiej z obiema?........
  14. Dzieki, ze jesteście, bo ja nadal w szoku. Dalia tak cierpi, nie wstaje, próbowała się dziś wypróżnić na śniegu... Krew, stękanie, cierpienie....
  15. Z Dalią jest niestety źle. Od wczoraj po ugryzieniach porobiły się przetoki. Takie dwa chwyty zębów na lędźwiach okazały się kilkoma mniejszymi dziurkami, z których dziś przy płukaniu wyleciała ropa. Podobnie z okolic odbytu, ropa z krwią. Sierść ma wyciętą, wygoloną, ukazują się mniejsze dziurki, że jak się płucze strzykawką jeden otworek, to wypływa kilka cm dalej z innego. Dalia dostała antybiotyk, ogólnie i na ranki.
  16. Rety.............. Inka, daj numer konta, prześlę 100 zł z bazarku Mazowszanki.
  17. [quote name='Mattilu']Biedna Dalia. Jednym słowem [B]najwyższy czas wyadoptować Milę i Tosię,[/B] bo się coś dziewczyny zazdrosne porobiły...Strasznie mi przykro i ściskam kciuki za wyzdrowienie małej.[/QUOTE] O, i tu się zgodzę. Małpy wiedzą, ze coś się stało, że źle zrobiły, ale ani nie krzyknęłam na nie, ani nie krzywo spojrzałam. Tylko powiedziałam "co wyście narobiły"....
  18. Proszę podziwiac baranka śniegowego :)
  19. Fajne, nie? To zieć Pani Miśkowej, bo mówiła, ze spędza święta u córki :) Pani Miśkowa jest osobą samotną, dlatego tak ważny jest dla niej pies, ale często odwiedzają się z dziećmi i wzajemnie. Tak dobra, zgrana rodzina :)
  20. Nie przypuszczam, ale na razie pierwszeństwo ma ta dupka, bo w nocy była pokrwawiona podłoga w kuchni. Cieżko znowu te ranki zaszyc, bo są to ślady zębów, głębokie otworki po prostu.Eh, najgorzej własne zwierzaki leczyć, jak mawia Tomek....
  21. Musisz jej zrobić ogłoszenia, na dogomanii nie znajdziesz raczej psu domu. A długo jest u Ciebie ta sunia?
  22. [quote name='kcd']Ojejku :( Ale jak to się stało..? :( Buziaki dla mordeczki... I jak rokowania? Może potrzebujecie jakiejś pomocy na leczenie / rehabilitację?[/QUOTE] Nie do wiary, ale to zrobiły ... nasze suki.... Odbyt, sam zwieracz, ma nieuszkodzony, ale dwie głębokie rany w pobliżu, stąd duże krwawienie. A sama łapa - jak Tomek wieczorem badał psa, to w kolanie pozrywane więzadła. Nie moge uwierzyć w ten atak, nie mogę.... Dalia nie pije, nie je, nie siusiała od wczoraj. A stało sie to rano, 5 minut po 6, jak je wypuściłam do ogrodu, jak co dzień od lat! Ja w piżamie poszłam do kuchni dać jeść kotom, z zamiarem wpuszczenia za chwilkę psów do domu i dalszego spania, jeszcze z godzinkę. A tu pisk, skowyt, lament!! Myślałam, ze może jakiś obcy pies na terenie, może przerzucony przez płot, moze któraś z suczek wpadła do szamba?...Wypadłam w kapciach, a tu za rogiem na śniegu leży we krwi Dalia, Mila i Tośka przy niej...Dobrze, ze była moja siostra, razem przemyłyśmy jej tę pupinę, boki (ale bez krwi), zrobiłyśmy prowizoryczny opatrunek z gazy i waty plus moje majtki spięte agrafką. W tych nerwach nawet obiad świąteczny został niezjedzony, dopiero jak Tomek wieczorem przyjechał i ją obejrzał, jakoś się uspokoiłyśmy.
  23. Wczorajszy dzień był okropny -została pogryziona nasza Dalia. Kcd, poznałaś ją, to ta, co wszędzie ryjek wsuwała. Ma pokiereszowny odbyt i niewładną tylną nóżkę, Aż nie chce mi się gadać, muszę się z tym jakoś uporać....
  24. nie mam pojęcia, dlaczego tak to się długo ciągnie. Szwy jak szwy, nici zawsze te same lekarz używa. Dlaczego u jednych psów goi się "jak na psie", a u innych paprze się tygodniami? Na pewno nie jest to wina pielęgnacji, bo ma super opiekę, moze jakies cechy osobnicze?
×
×
  • Create New...