Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Wcisnę się z nieśmiałą, ale gorącą prośbą - szukam domu niewychodzącego dla małego kotka, który porzucony trafił pod moją opiekę. Ma 2 miesiące, chłopak, przemiły, mruczący, kuwetkowy. Jest po operacji nóżki, za 10 dni będzie kolejna, wyjęcie gwoździ. Na wieś dzieciaka na nie dam... Proszę, popytajcie znajomych, krewnych, sąsiadów!...
  2. Wcisnę się z nieśmiałą, ale gorącą prośbą - szukam domu niewychodzącego dla małego kotka, który porzucony trafił pod moją opiekę. Ma 2 miesiące, chłopak, przemiły, mruczący, kuwetkowy. Jest po operacji nóżki, za 10 dni będzie kolejna, wyjęcie gwoździ. Na wieś dzieciaka na nie dam... Proszę, popytajcie znajomych, krewnych, sąsiadów!...
  3. Marysieńko, przytulam, ślę dobre fluidy gdybym mogła ci jakoś pomóc, Kochana!...
  4. warto zapytać pracuje z trudnymi psami, więc moze konsultuje leki z dr Jolą
  5. Zapracowana bardzo ta osoba, Jolanta, ale przy problemach z Arią podała mi kontakt do Klaudii Sockiej, też pracuje na Paluchu, i na moją prośbę po prostu przyjechała z drugą dziewczyną do nas. Bez problemu! I pokazała - nie mówiła przez telefon czy mejlowo - jak postępować z psem. Klaudia Socka - ma profil na fb.
  6. Mam na koncie 55 zł z bazarku Nadziejki! Dziękuję! dokładam na kupkę "Nowa buda"
  7. Ja bym została z ogłoszeniami na Warszawę - dwa, z różnym tekstem i różnymi zdjęciami. I wyróżniać przed weekendem. Z doswiadczenia wiem, ze z daleka (Kraków to drugi koniec Polski) adopcje są sporadyczne.
  8. Kama nadal ma ogłoszenia, i wczoraj zadzwonił telefon. Miły męski głos, i już przez sekundę miałam nadzieje...ale zaraz padło sakramentalne "a w jakim jest wieku?", to już mi ręce opadły. Mówię: wszystko jest napisane w ogłoszeniu, czytał Pan? "nie, nie bardzo, bo prowadzę"... już mnie nic nie zdziwi, cholera!
  9. Dziękuję Tysiaku - o Rudzika i ja nie miałam ani jednego telefonu z mojego ogłoszenia... A dla kiciusia dr Magda ma upatrzony domek, ale jak się już wykuruje.
  10. ja też myślę że tu farmakologia powinna wejść. nasza Zulka też nie był normalnym psem, i nie dało sie jej zreformować. Więc choroby psychiczne u psów się też zdarzają
  11. skoro tak twierdzimy, Eliku, to musi byc prawda
  12. Koszt to 700 zł, część wzięła na siebie dr Magda, 200 zł nasza gmina, resztę my. Chyba zaryzykuję post na fb z maleńką prośbą o grosik...
  13. Tomek wczoraj przywiózł kotka - Karo (od wsi Karolewo, gdzie był znaleziony) i maluch jest w łazience. Początkowo spał w kuwecie (właściwie podstawce pod doniczkę ze żwirkiem), ale jak na podusię z kocem położyłam jeszcze puchaty szal, to już wie, gdzie lepiej Po przywiezieniu wyszedł sam z kontenera i się rozejrzał za obiadem dostał wieczorem miseczkę jedzenia i wsunął z apetytem. Oczy już ładniejsze, choć czasem jeszcze kichnie. Przed chwilą zebrałam uroczą kupkę, pierwszą po operacji. Dostał też dwa zastrzyki przepisane przez Magdę. Za 3 tyg wyjęcie drutów z nóżki.
  14. Po operacji, wczoraj - już jadł, mruczał, ocierał się o nogi - jest rewelacyjny!
  15. już odpowiadam, jakoś ciagle czasu brak. Pan Krzysztof opiekuje się Rudzikiem, prosił, by nie ogłaszać go. Czarna suczka z kojca obok wydana przez urząd gminy, ponoć właścicielowi. Nas zajmuje opieka nad czarnym kocim maleństwem, Karo (znaleziony we wsi Karolewo, stąd imię kota). Wczoraj miał operację nóżki, gwoździowanie, nastawienie. Za 3 tyg wyjęcie drutów. Koszt to 700 zł :(. Już podleczony z kociego kataru, już nie tak dramatycznie chudy. Jest u nas w łazience i dogadzam maluszkowi, jak mogę. Najważniejsze, ze właśnie zrobił kupkę, i to ładną, bez biegunki, pierwszą po operacji. I że załatwia się do kuwetki, choć wcześniej lał na podłogę. Taki był pierwszego dnia, nawet nie mógł ustać na łapkach
  16. A to nasz podopieczny kotek, Karo (bo znaleziony na wsi Karolewo), dziś była operacja nóżki. Wrocił do nas, do łazienki. I lepiej juz z kocim katarem, ale cała bateria leków stoi na stole. Malec ma apetyt i ...śpi w kuwecie ... Nie zapytałam tylko, co z tą miednicą, ma po tej lewej stronie wystającą kość
  17. Bardzo dziękuję!.... Kociątko ma dziś operację, czekamy na wieści od dr Magdy. W południe pewnie Tomek będzie musiał pojechać do Makowa i przywieźć kocinkę do nas.
  18. Tomek poznał Czetkę i bardzo mu się spodobała miła, podchodzi do człowieka, lubi głaskanie. To ogromne zalety przy adopcji
  19. Wplynęło 50 zł od wujka NUNCEK - dziękuję serdecznie!
  20. Już ślę, Nadziejko, już... Bardzo dziękuję! Cały dzień byliśmy na grobach w Warszawie, teraz mam chwilkę czasu, by zajrzeć na wątek. Dr Magda i Jej kolega wet-ortopeda podjęli się operacji nóżki kotusia, jutro o 8.00 rano, przed otwarciem lecznicy. Koszt ok. 400 zł W sobotę musimy zabrac kitka do domu.
×
×
  • Create New...