Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Przepraszam za opóżnienie, z powodu wiatru u nas nie było prądu :( Nie umiem spionizować zdjęcia, zaraz mąż mi pomoże, to zmienię
  2. N fb jest taki apel: Szukam osób, które chciałyby skruszyć beton w gminie Szczebrzeszyn. Jest tam jedna kobieta, ale jedna osoba betonu nie rozwali. Koty bez karmy i bez kastracji. Śpiewka jak zawsze- nie ma środków - ważne, żeby na dożynki starczyło. Mój numer 660452101.
  3. Maryniu, każdy piesek z gminnego kojca kradnie serce pana Krzysia, on by wszystkie zabrał do domu, może nawet ma mi odrobinę za złe, ze szukam im domów. Przy adopcji Maxia, tego dużego jasnego psa, to się popłakał, bo też go sobie chciał zostawić. Potem przy Kapslu to samo... Ale Rudasek ma małe szanse na dom z powodu łapki, to rzeczywiście będzie dobrze, jak go pan Krzysiek adoptuje.
  4. przyznam się, ze ja tez zawsze marzyłam o małej suczce - pudelku morelowym, dasz wiarę?... i jak kobieta w kwietniu przywiozła w reklamówce znalezioną Igusię, takiego szarego skołtunionego kosmatka, to... nie potrafiłam jej oddać :)
  5. i to są najlepsze chwile! Stado najedzone, ogarnięte, senne... :)
  6. Sytuacja powoli się klaruje - rozmawiałam z panem Krzysiem, to ten pracownik Gospodarki Komunalnej, który ma ogromne serce dla zwierząt, czy nie ma jak na miejscu sprawdzić reakcji Rudasia na koty (moze tak po placu coś kociego sobie chodzi, czy jak). Pan ma swojego psa i suczkę, i chce zabrać Rudasia do siebie, dać mu dom. Dom, nie budę. Dałam mu dużo rad, jak zapoznać dwa psy, by nie było tragedii, ofiarowałam pomoc w zapoznaniu na wspólnym spacerze gdzieś nad rzeką. Czy skorzysta, zobaczymy. To dość specyficzny człowiek. Ale pies miałby u niego bardzo dobrze. Ogłoszeń oczywiście nie zdejmuję, nawet tych miejscowych (ale z nich raczej - o ile ktoś się skusi na psa - to buda i kojec), bo zawsze jest jakiś promil nadziei, ze jednak ktoś zadzwoni, adoptuje Rudasia do domu/mieszkania, jak to się przytrafiło dwóm poprzednikom kojcowym.
  7. Nesiowata - dziękuję! wpłynęło 20 zł, dołożymy do kosztów budy :)
  8. Agasiu, nie bardzo mam jak go sprawdzić na koty?......... Chyba że psa wezmę do siebie do małego kojca, i wtedy jest możliwość skonfrontowania z kotami na spacerze po ogrodzie. Boję się tylko, że po dwóch dniach będę musiała go odprowadzić do kojca gminnego, bo nie mogę brać kolejnego psa pod opiekę, nie dam rady :(
  9. tak się mówi o nosku - nie czarnym, ale brązowym :)
  10. Mari, bycie dt to prawdziwe powołanie, ale kto jak nie Ty moze tak cudnie i odpowiedzialnie opiekować się psami, doprowadzać je do normalności, szukać domów!... Ja też często mam dylemat, ale to raczej dlatego, ze nie mogę zabrac wszystkich potrzebujących, pokazać że człowiek jest dobry :(
  11. Konfirm, wiem, rozumiem... Powiesiłam wczoraj ogłoszenia z jego zdjeciem w sklepach i na tablicy gminnej - ale też bez większej nadziei. przy mnie w gminie była starsza pani, która przyszła zapytać w sekretariacie gminy, czy by nie zabrano od niej szczeniaków - suczka się oszczeniła i ma 8 sztuk. No ręce opadają :( Jedynie co wójt zaproponował, to mozliwosc sterylizacji suczki, jak juz szczenięta znajdą domy.
  12. Kochan, a może ktoś z dogomaniaków da mu dom tymczasowy?
  13. Gosia ma urlop od domu, ale pewnie wkrótce wróci do szarej codzienności :)
  14. Zbieram na nową budę dla Kamy - koszt 550 zł. Mam już 50 zł od niezawodnego wujka Nuncek - dziękuje, i od mojej Siostry 200 zł - dziękuję! Teraz zadzwoniłam do Sławka - zaczął dla nas robić budę, jest już podłoga z jesionowych desek, resztę dorobi wkrótce. I cena - UWAGA - nie więcej niż 550 zł! I wiem, ze On dowiezie, zamontuje w kojcu, i przed zima Kama będzie miała luksik. Tyle mogę dla niej zrobić, choć nadal mam nadzieję, ze moze znajdzie się dobra dusza i ją zabierze choćby na zimę do domu :(
  15. o, zaraz zajrzę :) Mam zamówioną budę u naszego znajomego, który przeszedłszy na emeryturę strażacką wziął się za to co kocha - założył warsztat stolarski. Wiosną dałam mu projekt budy dla owczarka (mam taki z naszych warsztatów w Marózie kilka lat temu, dobrane wymiary, dach prawie płaski, bo psy lubią na nim siedzieć) i Sławek zrobił kilka takich bud, sprzedał na jarmarku :) Taki nowszy fason bardzo sie spodobał gospodarzom i zamawiają u niego budy. Teraz zadzwoniłam do Sławka - zaczął i dla nas robić, jest już podłoga z jesionowych desek, resztę dorobi wkrótce. I cena - UWAGA - nie więcej niż 550 zł! I wiem, ze On dowiezie, zamontuje w kojcu, i przed zima Kama będzie miała luksik. Tyle mogę dla niej zrobić, choć nadal mam nadzieję, ze moze znajdzie się dobra dusza i ją zabierze choćby na zimę do domu :(
  16. Zapytałam dziś w sklepie u nas na wsi, takim z paszami, akcesoriami dla zwierząt, widłami itp. o koszt budy dla psa. W naszym przydomowym kojcu, gdzie z resztą od stycznia jest Kama, buda bardzo się zniszczyła. Ma 22 lata!... Koszt dużej budy, ale nie ocieplanej, to 1000 zł l!! Tysiąc!... Tak podobno podrożały deski, porządne deski :(
  17. oczywista pomyłka, waży 15 kg. Pokerku, nie rób mu ogłoszeń, myślę, ze tutejsze plus Warszawa wystarczy. Z doświadczenia wiem, ze to i tak daleko, ta Warszawa, inne miasta o wiele dalej.
  18. Założyłam watek rudemu pieskowi z gminnego kojca u nas na wsi - Nazwałam go Rudi
  19. Kolejny biedak w naszym gminnym kojcu https://www.dogomania.com/forum/topic/354163-~-oryginalnie-umaszczony-rudi-ze-zniekształconą-łapką-prosi-o-pomoc-i-dom/
  20. Założyłam watek kolejnemu biedakowi z naszego kojca gminnego, zapraszam, zajrzyjcie ... https://www.dogomania.com/forum/topic/354163-~-oryginalnie-umaszczony-rudi-ze-zniekształconą-łapką-prosi-o-pomoc-i-dom/
  21. Zrobiłam Rudiemu ogłoszenie na OLX "miejscowe", poprzednio było na Warszawę (po Kapslu, który miał ponad 1000 odsłon, ten miał kilkanaście....)
  22. Pies zgłoszony ze wsi w środku lasu - kolejny!... Nazwałam go Rudi, a ma bardzo oryginalne umaszczenie, takie czerwonorude, do tego jasne oczy i nochalek Cały w uśmiechach, bardzo garnie się do ludzi, a ma tylko mały kojec, miskę z suchym tanim jedzeniem i wodę w brytfance. Na smyczy radzi sobie nieźle. Ma około 3 lat, wazy na oko z 15 kg, sięga pod kolano. Bardzo kuleje na przednią łapkę - chłop zgłaszający psa do gminy powiedział, że go pogryzły psy. Ale to nieprawda, stawy w nadgarstku były połamane/zgniecione? dawno, zrobił się staw rzekomy i teraz Rudiemu nie sprawia to bólu. Czy znajdzie się dla niego chociażby dom tymczasowy?....
  23. Dziękuję Tysiu, bardzo dziękuję !
×
×
  • Create New...