Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. e, to nie chcę, ja nie lubię kotów przeciez....
  2. Ale przemiana! rewelka! Na tym "gołym" zdjeciu wygląda jak spaniel, oprócz lwiej główki :)
  3. [quote name='Nutusia']No nawet nie zdążyłam się "zmartwić" nowym tymczasowiczem, a tu się adopcja szykuje! :) Maksymilian - kaczusie są spoko, a[B] psia karma z pewnością jeśli nie lepsza, to przynajmniej bardziej wskazana [/B];)[/QUOTE] no, nie kwacze przy spożywaniu ........ bo jak jednak kaczusie będą be, to ...mamy kłopot...
  4. O, ja myślałam, że lubisz białe ;) Dziś Maksio będzie miał wizytę pani Basi (ciepły, dobry człowiek) - ale warunkiem jest, że nie zje jej kaczek....
  5. Porozwieszaj ogłoszenia w swojej okolicy, małe plakaciki ze zdjeciem - moze ktoś zauważy psiaka...
  6. Oj tam, Ty nie lepsza :eviltong: :diabloti: Tu bedę pisać o Maksiu, taki odświeżony wątek psów z mojej wsi: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251532-Psiaki-z-naszej-wsi-zwyk%C5%82y-Bura%C5%9B-Maksio-u-nas!/page9[/url]
  7. .... i jak się czuje, jest jakaś poprawa?
  8. Uuuu, to dzis kciukamy od godziny 18.30!! A ja co, miałam nie brać tymczasa do września?? To co to jest na tym zdjatku poniżej, jak nie nasz nowy tymczasowicz?.......... [URL="http://postimage.org/"][IMG]http://s30.postimg.org/u5n3wxkgx/Maksio.jpg[/IMG][/URL] [B] Zarzekała się żaba błota [/B]:diabloti: :diabloti:
  9. Na domiar złego u mnie od wczoraj nowa bieda, Maksio... Nie mogliśmy go zaostawić na ulicy, a miałam nie brać tymczasów do września!! [url=http://postimage.org/][img]http://s30.postimg.org/u5n3wxkgx/Maksio.jpg[/img][/url]
  10. Odpowiem krótko - moja miotła nie chce tak daleko latać... ale [B]bardzo [/B]Wam zazdroszczę spotkanka.......
  11. A ja sobie przywlokłam ze wsi takiego burasa (żeby nie być gorsza od węgielkowej, ale gdzie mi tam do niej..........) [url=http://postimage.org/][img]http://s30.postimg.org/u5n3wxkgx/Maksio.jpg[/img][/url]
  12. Od dłuższego czasu młody bury piesek łaził po rynku, odprowadzał dzieci pod szkołę, przyjmował od nich kanapki, podawał łapkę. Super miły piesek, pogodny, nieszczekliwy. Panie karmicielki wynosiły mu jedzenie i wodę. I tak mijały dni, aż psiak na jakiś czas zniknął. Pewnie go ktoś przygarnął, mówiły panie karmicielki. Wczoraj patrzę z okna z pracy, a ten bidak kuśtyka na 3 łapach, przednia w górze, i kładzie się na chodniku pod sklepem. Obejrzałem tę łapkę, to jeden z placów obrzmiały, skaleczony i już wzbiera ropa. Psiątko zaraz mi pokazało brzuszek, polizało. To nasz Buraś, vel Maksio, bo dzieci tak na niego wołają: [URL="http://postimage.org/"][IMG]http://s30.postimg.org/u5n3wxkgx/Maksio.jpg[/IMG][/URL] [url=http://postimage.org/][img]http://s28.postimg.org/4x2sa0w1p/maksio2.jpg[/img][/url] No i nie było rady.... Za tydzień wyjeżdzamy na 10 dni, zostaje Aga na gospodarstwie, nie da rady z taką ilością psów, nie ma doświadczenia, a i zapału coraz mniej....Ale zostawić psa na tej ulicy?... Wieczorem poszliśmy z Tomkiem po niego, z obrożą, smyczą i serdelkiem. Pies sobie leżał przy grupce młodzieży pod sklepem, przy wystawionym stoliczku z parasolem. Młodzi ludzie się ucieszyli, że zabieramy Maksia, aż nas odporwadzili do połowy drogi "bo może nie będzie chciał iść, a nas zna" :) Maksio kuśtykał na 3 łapach, nawet ładnie szedł na smyczy, obszczekał napotkane po drodze psy. Wypuściliśmy Sonię z kojca i razem poszliśmy do gabinetu na badanie. Sońka, cudna nasza Opiekunka Strapionych, nawet na Maksia nie spojrzała, to takie naturalne, ze jakiegoś psa prowadzimy na smyczy :), a on ja obwąchał, położył się do góry kołami, i ucieszony dał się zaprowadzić na badanie. Dostał antybiotyk, pazurek obejrzany, umyty, opryskany. Super pogodny ten Maksio, nie pisnął, nie wyrywał się. Wszedł za Sońką do kojca i do rana była cisza. Raniutko Tomek go wziął na smycz i na spacer.
  13. Śliczna sunia, taka szorstkowłosa kremówka :)
  14. Na fb była informacja, ze tak, tylko potrzebny dt po operacji
  15. Ups, ależ mi się wątki pokiełbasiły... :oops: Szukamy ratunku dla dwóch suniek i szczylka, cudne malizny, z tego watku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256666-pilnie-dt-dla-suni-ze-szczeniakiem-i-suni-w-ci%C4%85%C5%BCy-nie-mamy-co-z-nimi-zrobi%C4%87[/url]!
  16. Czyli mała zmiana planów co do zdjęć - sesji zdjęciowej Bonsai Karusi. Jak pani, czyli przyjaciółka przyjaciółki Mamy kcd nie zdecyduje się jednak zostawić sobie Kary, będziemy myśleć dalej. Jutro środa i odbędzie się wieczorem wizyta zapoznawcza, Mamy kcd, Jej przyjaciółki i przyjaciółki przyjaciółki :) A tu ogromna prośba, konieczny dom tymczasowy dla dwóch suczek i rewelacyjnego pręgowanego wyrośniętego szczeniaka!: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256666-pilnie-dt-dla-suni-ze-szczeniakiem-i-suni-w-ci%C4%85%C5%BCy-nie-mamy-co-z-nimi-zrobi%C4%87[/url]! POMOCY!!!
  17. [quote name='malagos']A jak się czuje ta sunia oneczka?[/QUOTE] Jeszcze raz zapytam, bo się martwię o sunię
  18. a czy jest nadzieją, ze Zuzia zostanie na zawsze w domu tymczasowym?
  19. biedna, chyba rzeczywiście padaczkowe" obszary w mózgu są nieodwracalnie uszkodzone...
  20. Tak myślałam, ale zawsze jest nadzieja....Umierałaby w strasznych mękach na tym łańcuchu, aż strach pomyśleć...
  21. nie wiem, czy i kiedy.... Kcd, skrobnij parę słówek.... [B][I][/I][/B]
  22. to ja mam serdeczną prośbę - jakby były jakieś telefony w sprawie suni, to proszę, pokażcie nasza Karusię - małe, czarne, ciut jamnikowate, cudo!! W banerku :)
×
×
  • Create New...