Ucałuj tę cudną mordzię ode mnie i powiedz jej na uszko, ze takich kochanych, mądrych, ślicznych tymczasowiczów, jak ona, sobie życzę, innych nie!
Mam problem, bo przytargałam do domu kota - tak się darło coś w krzakach, ze sąsiedzi przyszli z prośba o interwencję ("Tam w krzakach kot się drze, pewnie kotka rodzi"). A to maleństwo góra 6-tygodniowe, chudzieńkie, nastroszone, urocze! Dwa tyg. temu też pod naszą bramą siedziało małe czarne, znalazło dom w jeden dzień. A z tym co zrobić? ...