Ziuteńko, pani od kotów nie ma nawet komputera.
Trzeba pojechać, zrobić zdjecia i opisy, pilotować sprawę. Konfirm13 próbowała się tego podjąć, ja znalazłam dziewczynę od persów (jest/był biały persowaty kot), ale ... pani się wycofuje z adpopcji, wiesz, syndrom: u mnie kotom najlepiej...
Ja nie mam odwagi - siły włączać się w tę akcję i konflikty między trzema paniami pomagającymi w Makowie kotom i psom. Podobnie konfirm, ma doświadczenie po "akcji" z Bafi i tygodniowym łapaniem szczeniaków Karusi, gdzie były 3 osoby i trzy bezwzględne i jedynie majace rację zdania. Nie dziwię się tez Martens, że się wycofała z pomagania makowskim bezdomniakom.