Dzień dobry,
u nas -13 stopni, co nie przeszkodziło psom szaleć przez prawie godzinę na dworze - Aria i Nesia stanowią super duet i z kocyka, co się wietrzył na ławce na tarasie zrobiły kilkanaście kocyków. Ale co przy tym było szarpania, siłowania się, poszczekiwania, tego nie da opisać :) Teraz, po wpuszczeniu do domu, nie poleżą, szaleją dalej ku utrapieniu Soni, która nie bardzo dobrze się czuje. Widać, że trudno jej się poruszać i wstawać, ale apetyt ma, na spacer krótki wychodzi i zaraz wraca.