Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Szkoda mi tej Pomidorowej - zeby tak ją złapać do sterylizacji...
  2. Zawiesimy wiec wątek, jak coś się zmieni - czytaj: znajdzie się któraś - wznowimy.
  3. No pewnie :) To tak jak łatwiej się w dzieciństwie nauczyć brzydkiego wierszyka, niż np. Brzechwy czy Mickiewicza :)
  4. Nie przypuszczam, by się jakieś informacje pojawiły - nie po powyższej wymianie zdań.
  5. A co to znaczy "dbz"? cudny owczar 247/15 , ma wpisane 3 lat, tymczasowo w geriatrii, pójdzie na dbz
  6. Takie piękne ząbki warto pokazać :)
  7. Jak dobrze, ze ją wzięłaś do siebie :) A co do sterylizacji, mamy na dogo watek Skarpet Sterylkowej - udziałowcy mogą zgłosić sunię za pełnym zwrotem kosztów (takich nie z sufitu, nie wygórowanych), popytaj, kto wpłaca i na jego konto można zgłosić suczkę. Przy okazji wizyty u weta zapytaj o koszt sterylizacji.
  8. To odmładzanie, to rzeczywiście zbawienny wpływ młodzieniaszka w domu - przy Arii naszej Sońce ubyło 5 lat, ale i Kenia Ani szalała z nią, aż do upadłego. Tylko Zulka nigdy jeszcze nie dała się wciągnąć w zabawę, nigdy przez prawie 8 lat pobytu u nas nie bawiła się z psem ani nie wzięła zabawki do pyszczka.
  9. Ta sunia z lasu, jak mówi nasz kolega Jerzy, zakotwiczyła przy posesji przy drodze - i Jerzy rozmawiał z tym właścicielem domu, prosił o pomoc w złapaniu suni. To chyba zamienię tytuł, bo nie ma po co ciągnąć wątku......
  10. Jaki urokliwy zgryz, pozazdrościć!
  11. No właśnie, to najlepsze wyjscie.
  12. Rano Tomek miał zgłoszenie, potem pojechał do suni z lasu - obszczekała go porządnie i uciekła. Teraz pojechaliśmy oboje, i tym razem się nie udało z sunią z lasu, jedzenie wczorajsze nietknięte, suni nie widziałam...
  13. chyba trzeba zacząć od dostania się do policji?...
  14. Dziękuję za wiadomość o Żabce, Beat :)
  15. Za to mieliśmy kolejną akcję - w sąsiedniej gminie, gminie Mazowszanki w lesie od wczoraj siedzi mały piesek/suczka. Widział ja nasz przyjaciel Jerzy, który tam kupił działkę i ma dom. Tomek był tam wczoraj, widział ją,ale uciekła do lasu. Zaproponował, byśmy dziś tam pojechali, może tylko mężczyzn się boi. Oczywiście pojechaliśmy, z michą jedzenia (z resztkami pieczonej kaczki, by pachniało) i smyczką. Na miejscu był już Jurek, juz drugi raz tego dnia, z żoną i wnuczką. Sunia (?) uciekła do lasu, nawet jej nie widziałam... Zostawiliśmy jedzenie, jutro Jurek ma tam zaglądać, bo to jakieś 3-4 km od jego domu.
  16. Super!! Ojej, żeby tylko się udało!
  17. To czekamy na zdjecia Troi. Swoją drogą, to bardzo ładne imię :)
  18. Przejechaliśmy dzis powoli autkiem koło ZGK, przedszkola, Orzyca, i trochę dalej... Nic, pusto i cicho. Była w kojcu 4 dni, powinna być w pobliżu, bo tu miała pełną miskę. A jak ją ktoś zabrał, to jak to technicznie zrobił?? Do nas z budy ledwie nosek wystawiła, a co tu mówić o wyjściu i zapięciu obroży i smyczy. Chyba ze sama się przecisnęła przesz te pręty i wróciła do swojej wsi, to 5 km dalej. Ale i tam jej nie widziano, Tomek pytał panią sołtys.
  19. O swoich wiem trochę, ale Tomkowych mam na ścianie w salonie :)
×
×
  • Create New...