Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Nie, Gandzia siedzi na piętrze i nie lubi innych zwierzaków.
  2. Pojedzie w klatce transportówce. Powinno być ok.
  3. Nadziejko, odpisałam, dziękuję :) Zapomniała wyliczając zwierzyniec o Gandzi - koteczce perskiej mojej Agnieszki, zostawiła ją na wakacje.
  4. Moje są teraz tylko dwie sunie - ratlerka Nusia i mały kundliszon autystyczny Zulka, mają ponad 13 lat. Teraz jest Hesia (w kojcu gminnym, od poniedziałku u nas), Rudzik i Mela.I nasz kot Borys, niczego nieświadomy śpi od rana u nas w sypialni.
  5. Wymyśliłam taki plan; - Hesia jedzie na sterylkę w poniedziałek - w tym czasie Mela i Rudzik lądują w kojcu - Hesia po operacji jest u nas w kuchni - testujemy Melę i Hesię na wspólne przebywanie w domu Bo na razie Mela zadomowiła się i wilkiem patrzy na wchodzącą do kuchni Nutkę i Zulkę. Hesia nie umie chodzić na smyczy, od razu jest cofanie się i próba zrzucenia obroży, ucieczka pod krzaki.
  6. Hesia wróciła do gminnego kojca, bo z naszego wychodzi - niestety, sztachetki są ostro zakończone. Na poniedziałek rano umówiłam sterylizację, zawiezie ja pracownik gminny. Powinnam ją wziąć do domu, ale tu rezyduje Malka... Nutka starowinka w stresie, że coś leży na jej posłanku, a Zulka tak się boi, ze wczoraj nie tknęła jedzonka :( No i Borys...wrócił dziś z adopcji Rudzik :(
  7. Noc Melka spędziła w kuchni. Wczoraj byłyśmy kilka razy na trawce, zrobiła dwa razy kupsko (potężne!), ale siusiu (też dłuuuuugie) dopiero o 11 wieczorem. Rano zerwałam się o 6.30 - w piżamie i bez okularów popędziłam do kuchni - Melka bardzo się ucieszyła, podłoga sucha, na posłąnku dwie ścierki do podłogi i moje dwie ściereczki do naczyń. Tak sobie widać lepiej posłała na noc.Podgrzałam mleko kozie dla sarenki, pobiegłam w kapciach do sadu, zmartwiłam się, ze poprzednie mleko nie dopite... wróciłam do domu, wzięłam Melkę na smycz i chodziłyśmy chwilkę po ogrodzie. Wtedy dopiero zajarzyłam, ze rano nie było już w domu Tomka....Okazało się, ze wstał przede mna, dał mleko sarence, wyprowadził już Melkę i niestety.... odwiózł Hesię do kojca gminnego...wyskoczyła w nocy z kojca, próbowała po winorośli, która jest na kojcu (porwała wszystko....), i jak Tomek znów ją zamknął, weszła na dach budy i skoczyła przez sztachety! Jak Sonek! Cholerka, sztachety są ostro zakończone! A jak tylko ogarnęliśmy sytuację, telefon.... Pani oddaje Rudzika, bo przechodzi przez płot i łazi po wsi. Reasumując - mam Melkę, Hesię, Rudzika i od 4 lipca Kenię na 2 miesiące (bo Ania ma operację oczu). Na poniedziałek umówiłam sterylkę Hesi. Z Melka poczekamy jeszcze chwilkę, bo to-to młode jeszcze....
  8. Macie rację, o Mela i Hesia są tak wystraszone, pokorne, pełzające wręcz....Ale pełzają do tej człowieczej ręki, siusiajac pod siebie, ale idą, bo człowiek woła...
  9. Melka jest młodziutka, ma z 8-9 miesięcy. Bardzo wystraszona, reaguje na ruch ręki położeniem się plackiem i pokazaniem brzuszka. Za to ogonek w ruchu, i umie się ślicznie uśmiechać kącikami ust :) Dzis pierwsza noc, zobaczymy. Na razie kuchnia to za mało, śpi na podłodze w salonie. Dama jedna!.... Majątek Meli: Mela dostała w posagu od Ziutki i Kejciu: - torbę suchej karmy, 6 puszek, posłanko, smaczki i gryzaczki, pluszowego misia i śliczną obróżkę w kostki :) - i od nas: tabletki od robali i odpchlenie WPŁYWY 50 zł od Poker 15 zł od Nadziejki WYDATKI 1. witaminy - 32 zł.
  10. Maleńka Mimi tak prosiła łapeczką o zabranie z kojca....Schronisko to nie miejsce dla małych suczek, jeszcze właściwie psiego dziecka. Nie ma dzieciństwa, nie ma domu, nie ma nawet imienia. To zdjęcie nie dało mi spokoju i rada w radę z Tomkiem postanowiliśmy dać dt suni. Tu jeszcze na terenie schroniska: click image upload Tu w kuchni, ale taki boidudek z niej... image upload image hosting 12mb Wykąpana, wysuszona znów zaszyła się w kuchennym kąciku, na starym posłanku Nusi, ale teraz po prostu usnęła, spokojna i nakarmiona: post a picture aż tak się wyciągnęła image hosting services Dałam jej w międzyczasie pluszowego misia od Kejciu i Ziutki, a po chwili ten miś już był na posłanku :)
  11. Meluni zaraz założę wątek :) Wczoraj telefon od pani Maryli. - Mamy kłopot - mówi Ja już panikuję, coś się musiało stać. A pani Maryla mówi, ze Amisia zrobiła taką rzadszą kupę i czy się już niepokoić, czy poczekać do wieczora? Apetyt ma, humor tez. Dziś już ok. Ale stwierdzam, ze ja to nerwus jestem :)
  12. He, he, dziękuję :) !! to ja mam dwa tymczaskowe pieski, Hesię i Mele. Po Hesię pojechaliśmy ze smyczą i obrożą, ale i tak ją wzięłam na ręce, bo absolutnie nie chciała iść. Nie zna smyczki.... W naszym kojcu zwiedziła wszystkie kąty, weszła do jednej budy, potem do drugiej, zjadła obiad (gotowane żarełko) i próbowałam ją wziąć na spacer po ogrodzie. Ale gdzie tam, panika i ucieczka pod krzaki. A że pogoda okropna, wiatr i deszcz, dałam jej spokój do jutra. Teraz zaniosłam miseczkę mleka z bułka- a i owszem :) Jutro nauka chodzenia i może jakiś spacer. A Mela.... Zaraz założę jej wątek.
  13. O, to super, przyjmę z radością :)
  14. Do twarzy mu w czerwonym :)
  15. Cudak kochany :) Taki Czaruś rzeczywiście :) Czyżby jego prababka była sznaucerką?....
  16. A ja się wczoraj dowiedziałam, ze czarnego dużego psa, który był zgłaszamy do gminy jako bezdomny od 3 lat ! (nie dał się złapać, dusił kury) przygarnął facet, któremu wypełniałam wniosek obszarowy. I tak się zgadało o psach, zwierzakach, a on mówi o tym czarnym :) Że sam przyszedł do nich na podwórko, taki zabiedzony i głodny, ze mu było wszystko jedno. Dostał michę, ciepłą budę i teraz to gospodarz pełną gębą. Kur nie rusza, koty z nim w budzie śpią :) To wraca wiarę w ludzi.
  17. I ja się cieszę, bo zajmę czymś myśli (i ręce) :) i do łask wróci "psi garneczek" do gotowania żarełka, i reszta chrupek Zoofit dla średniaków się nie zmarnuje :) Mam też resztkę szamponu psiego, pewnie się już w piątek przyda dla Melki. Posłanko tylko nie kupione, takie mniejsze...
  18. Oj tam, na razie tek sobie żongluję imionami :) Sunia jest taka pod kolano
  19. A jak już zadzwoni, to jak poznać dobrego człowieka...?
  20. Jako dt zawsze się obawiam, ze jak jeden psiak był "niegryzący", to kolejny się trafi gryzak, kopacz czy szczekacz. Ostatni Rudzik był super, to teraz kolej na problematyczne psy. Zobaczymy, jaka będzie te mała sunia z Ch. i jaka się okaże ta chudzinka z kojca gminnego. Ale przynajmniej się nie będę nudzić, a co!
×
×
  • Create New...