Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Nareszcie było wielkie siusiu i kupa pod krzakiem - ale odważyłam się puścić Hesie ze smyczy w ogrodzie. Odeszła skromnie na boczek, zrobiła co trzeba i wróciła do mnie. Nie umie jeszcze wchodzić po schodkach do domu, to ja wnoszę na rękach. A ona swoje waży :) Na razie grzecznie zostaje w kuchni między spacerami, dużo śpi i ślicznie zajada co jej podam. Musze ją trochę podkarmić, bo strasznie chuda jeszcze. Jest ufniejsza i bardziej przytulasata niż Melka.
  2. Mela bardzo się boi Tomka- aż z żalem o tym Tomek mówi. Nie ma mowy, by do niego podeszła, nawet na tych ugiętych łapinach. Tak to do mnie pochodzi, i to tez nie zawsze. Jakby się bała, ze wołam ją by złapać? zbić? uderzyć? Po dworze już chodzi bez smyczy, pilnuje się bardzo Rudzika- ale jak zawołam, przybiega na bezpieczną odległość,chyba że Rudzik podejdzie dać buziaka, to i ona się pcha do pieszczot. Razem też wbiegają do domu i się ślicznie bawią.
  3. No i co mam powiedzieć, Nadziejko?........Dziękuję po raz kolejny za pomoc...
  4. 50 zł jest na koncie dla Meli od Pokerka - zapłaciłam z tego 32 zł za witaminki :) 5 zł wpłaciła też Nadziejka - jesteście cudne dziewczyny, dziękuję :) Na razie Mela jest: odrobaczona (jutro 3 dawka), odpchlona, wykąpana, ma zapas jedzonka. Nadwyżki pieniędzy zbieram na sterylkę - na 50 %, bo drugą połowę pokryje moja gmina. Po prostu zgłoszę suczkę jako moją i jako mieszkanka gminy mam prawo do ulgi przy sterylizacji dwóch rocznie swoich zwierząt.
  5. Tfu, tfu, już dom zapełniony i się ich więcej nie zmieści, tyle wystarczy :)
  6. I dobrze, ze tak szybko - jeden stres, a potem będzie fajnie :) Taaa, w ten kojec to ja tak nie bardzo wierzyłam, taaa ;)
  7. Kupiłam preparat witaminowy dla psiaków - 1 tabletka dziennie, może nawet niecała powinna podleczyć te łapinki. upload gambar
  8. Mela nieśmiało weszła do kuchni obejrzeć biedną Hesię po operacji - Hesia jednak warknęła i Mela cichutko położyła się na swym mniejszym posłąnku, obok kuchennego stołu. Po chwili oczywiscie Hesia zwlokła się z dużego i zajęła jej miejsce. photo uploading
  9. Jak tylko napisałam poprzedni post, w południe, Tomek napisał sms, ze Hesia już w domu. Jak przyszłam, leżała spokojnie w kojczyku, trochę drżała. Przykryłam ją kocykiem. Wyniosłam ją na trawkę o 17.00, ale trochę postała, potem chciała iść w kierunku krzaków. więc na ręce i do domu. Teraz zmieniła posłanie na to drugie, mniejsze, Melki, która się trochę boi wejśc do kuchni.... U nas na razie pada, jak tylko nieco przestanie, znów wyniosę suczynkę na trawkę. Ona jest taka wzruszająca, z tą chudością, długim ryjkiem, zakłopotaniem. Bardzo jest fajna. Na razie też kot wmaszerował do kuchni, spoglądając raczej na kręcącą się ciągle Melę i chyba nie zauważył szarego ciałka w rogu kuchni :) Hesia też nie zwróciła większej na niego uwagi, ale jest jeszcze bardzo wyciszona, obolała, spokojna. image hosting over 5mb\ upload images free
  10. Siedzę w pracy jak na szpilkach, kiedy tomek da znać, że Hesia już w domu.... Muszę się urwać chwilkę wcześniej i polecieć do chałupy, bo nie znam psa, nie wiem, czy domu nie rozwali?....
  11. Dziękuję, ze jesteście z nami :) Mela w nocy trochę łomotała do drzwi, chciała wyjść z kuchni - ale boję się ją zostawić "na pokojach", by czegoś nie zmajstrowała... Ale krzyknęłam z sypialni "Melka, śpij, daj i nam się wyspać!" i był do rana, do 6.00 spokój. Wczoraj na posłanko przytargała sobie smycz, którą zostawiłam w przedpokoju na szafce, i mój but, ale nie pogryzła. Tylko nie dam głowy, czy kołdra Tomka miała już wygryziony róg poszewki, czy nie?....
  12. Jaka jest cena hotelu i sylwiaso?... A Czaruś to jak nasza Hesia wygląda, ten sam typ :)
  13. A ja w pracy, w biurze. Od jutra przez 4 dni muszę dojeżdżać do sąsiednich Płoniaw, szkolimy rolników. Za jakieś dwie godz. wraca po operacji Hesia, pracownik gminy ma ją zostawić u nas w kuchni. Na tę okazję Melę (która broni tego swojego kuchennego kącika!) zamknęłam w kojcu przed domem, razem z Rudzikiem. Ale Rudzik to sam chętnie wchodzi do kojca, to jego azyl, i chętnie wychodzi, jak tylko wrócę z pracy i biega sobie luzem (właściwie to siedzi po furtką prawie cały czas i obserwuje ulicę). Mała Mela, jak wychodziłam już do samochodu, próbowała wyjść z kojca pomiędzy sztachetami....
  14. To się pochwalcie dziewczyny, jaki prezent przywiozłyście Mazowszance :) Swoją drogą, nie mam słów uznania dla Was.......
  15. Poproszę o ciepłe myśli i kciuki za jutrzejszą operację Hesi - i jej powrót z lecznicy do domu, na miejsce Meli.
  16. poproszę o kciuki za jutrzejszą sterylkę Hesi - i za jej "udomowienie"
  17. Śliczna jest.... Nie dziwię się konfirm, ze ją wypatrzyła. Ale inaczej pomóc nie może...
  18. Jesteście kochane, Dziewczyny! Aż nie do wiary! Pokerku, Nadziejko, wysyłam pw :) Melka dzis dostała pierwszą porcję odrobaczenia i teraz był efekt na trawie, robalkowy, ble..... Małpeczka dzię biegała po ogrodzie luzem, bez smyczki - raczej się pilnuje i tak wszystko, jak dzieciak, obserwuje, bo wszystko takie dziwne dla niej. Szum wody z węża, jak podlewałam warzywka, dźwięk pustej butelki do podlewania kwiatów, sąsiad zza płotu :) Idolem Melki jest Rudzik - biedny, nie może się od niej opędzić :) img
  19. Ale i tak a propri napisałam :)
  20. Mela bardzo się boi mężczyzn - do Tomka nie podejdzie, no chyba że ma kawałek kiełbaski w ręku - to wtedy pełznie na brzuchu. Kuby tez się bała, choć chłopak bardzo lubi psy.
  21. Pogada śliczna, wiec pewnie całe towarzystwo za domem, w ogrodzie spędza czas :)
  22. W Ostrołęce chyba jest co najmniej 2 fryzjerów :) My naszą tymczasową Majeczkę shih tsu strzygliśmy w lecznicy dra Ślusarza.
×
×
  • Create New...