Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. wyczytałam gdzieś w poradach, że najłatwiej złapać siuśki w łyżkę wazową, oczywiście chodzac za sunią na smyczy, aż ta przykucnie i podstawić chochlę :cool3:
  2. Kiwi, no pewnie, jamniki i ratlerki to bliźniaki jednojajowe :lol: Pan doktor obejrzał Pelasię dokładnie i stwierdził: -ząbki zniszczone, te z przodu chyba zostały wybite -nie ma az 10 lat, ale i tak dużo -guz nadaje sie do wycięcia, kilka mniejszych też -nie trzeba robić ogólnej narkozy, ale pramedykację i znieczulenie miejscowe - ma też guzek, za przeproszeniem, w pochwie - i ogólnie że jest fajna, rasowa i już odkarmiona. Następne spotkanie w poniedziałek wieczorem, na zabieg. Poza tym, jak wzięłam smycz do ręki, sunia w podskokach ruszyła do drzwi. Ona po prostu zawsze wychodziła na smyczy, nie znała tak jak moje, otwartych drzwi do ogrodu i wychodzenia "bez ubrania" :-o
  3. Fotoreportez - bomba! Tylko, Tuxman, z naszego Krakowiaka jakiegoś owczarka NIEMIECKIGO nie zrób :cool3:
  4. Mosii, kochana, kładź sie spać! Sunia sobie poradzi (właściwie "porodzi"), czego Tobie i wam wszystkim życzę! Obstawiam 5 :cool3:
  5. Ja chyba na dzieci swojej suni tak nie czekałam, jak na te........ Dobrze, że mieszkam daleko, bo bym wpadła na chwilkę z domową naleweczką...:cool1:
  6. Jutro wybieramy sie do lekarza wet., niech obejrzy suczydło, zajrzy w paszczę, bo jamniczy oddech pozbawia tchu w odległosci kilku metrów. Niestety co noc mamy kalużę na podlodze, mimo wychodzenia późno w nocy i wcześnie rano. Ale jamnik ma sie świetnie i nawet dziś w tańcu radości po moim wejsciu do domu "zobaczył" kota i przepędził go po chałupie dziko szczekając :cool3: Czy ja mówiłam, że polubiłam jamniczki? :cool3:
  7. Aga, napisz coś wiecej o suni, jak trafiła do schroniska, co się stało z lapką, czy miala wypadek, czy to się stało w schronisku itp. Jest cudna, te oczy..........
  8. No i co? Mosii, jeśli jeszcze nie ma szczeniaków, nie martw się na zapas! To przecież czysta Natura, sunia sama sobie poradzi, ona lepiej wie, co i jak. Działa tu Instynkt i naprawdę rzadko zdarzają sie komplikacje, zwlaszcza u kundelków. Dobrze, że jesteś blisko niej i ona to czuje.Zawsze, co baby to baby, trzymają sie razem. Głowa do góry!
  9. Oczywiscie już nie daje mi spokoju ta suńka z raną na boku :shake: szkoda jej.........
  10. Widać, że jest cieplej! Pelasia sama stanęła pod drzwiami, jak zakładalam buty, obok podskakujących i poszczekujących koleżanek. Doszłyśmy do bramy, wróciłyśmy za dom, do sadu. Aż tak "daleko" nie doszła, zrobiła w tył zwrot i pomaszerowała do domku. Ale po raz pierwszy pochodziła dłużej, niż droga brama -schody-drzwi wejściowe (a następnie kuchnia:cool3: ). Jak wracam z pracy, też okazuje radość, nawet podskakuje i prowadzi mnie zawsze do kuchni, no bo po co ta pańcia zdejmuje buty, kurtkę, zakłada kapcie, jeśli kuchnia jest tuż-tuż, czy ona nie wie, gdzie jest?! A te siatki, torebki, co tam jest?! pokaż pokaż! Pelasia aż tupie przednimi łapkami ze zniecierpliwienia. Reszta mojej hołoty nie zostaje, niestety, w tyle i kuchnia jest "pełna zwierza wszelakiego".
  11. I jeszcze duża buźka dla Missieeka! To niesamowita dziewczyna!
  12. Jak to dobrze, że jest u Ciebie, Mossi! Jak zaawansowana jest ciąża? I co z łapka, tylko zwichnięta? Będzie dobrze, zobaczysz!
  13. Dolly, cudowne wieści!! Bokserki potrafią chrapać niezależnie od wieku :lol: Skorzystaj z okazji, jak przychodza znajomi zachwycać sie pieskiem, zapraszaj na Dogomanię, moze ktoś jeszcze da domek jakiejś potrzebującej istotce?
  14. Cudna, kochana Mosii..............Ty wiesz, co :cool3: Rewelacja! chciałoby się powiedzieć "renowacja" :lol:
  15. Bea1, dzięki za miłe słowa :oops: Aniu, te moje psiaki to rzeczywiście baby, jakoś tak wyszlo. Mam dla suczek więcej sentymentu, są wg mnie milsze, przytulaśne i nie siusiają na krzaczki (ogród to hobby mego meża). Jeśli mogę wybrać wybieram suki. Jak trafi się piesek, odchucham, odkarmię, wyleczę i szybko szukam nowego domu. Sunie mam sterylizowane, poradzę sie fachowca co do jamniczki. Czy wytrzyma narkozę, czy jeszcze jest niedożywiona i tak dalej.
  16. Okupowana kanapka przed TV, dla mnie zostaje fote l:cool3: idę się bawić, a co mi tam [SIZE=5]
  17. Trochę zdjatek z dziś: ze zdobyczną zabaweczką, taką piszczaca papużką [SIZE=5] śpimy w ciepełku, na kanapce [SIZE=5]
  18. Ja by poradziła, że i gotowaną, i dobre suche jedzonko. Dawac 2 razy dziennie, raz to, raz tamto. Sunię trzeba odżywic.
  19. Dziś tydzień odkąd jamniczka jest u nas. Porobię trochę zdjeć, abyście zobaczyli szczęśliwego psa! I zaokragliły się boczki, nie widzać już tak żeberek, tylko dupka nadal bardzo kanciasta. I, odpukać, siusinko nie zdarza się w domku. Miałam tydzień urlopu, wiec bardzo pilnowałam wychodzenia i karmienia. Od poniedziałku wychodzenie spadnie na Agę, bo ma ferie i nigdzie nia wyjeżdża. Śmiesznie wygląda jak Pelasia robi kupkę na zjedzie do garazu, bo to najbliższe miejsce przy domu, i jak te kupki zamrożone na kamień tworzą łożysko kulkowe antypoślizgowe, nie trzeba zjazdu posypywać żwirem. Ale jak się to roztopi :evil_lol: :loveu: !
  20. Szkada, wielka szkoda,że tak sie zakończyła ta historia... Mnie zdziwiła cena szczepienia p-ko wściekliżnie i odrobaczenie........U nas zastrzyk kosztuje 15 zł ( to cena umowna na cały powiat), na Doriana dałabym 4 tabletki od robali Tenaveru po 1, 07 zł, czyli razem....
  21. Jamniki górą! Poszukajcie w zakamarkach schroniskowych jamniczków, proszę.... Bea1, Amiśka, nie mam słów na to co robicie! Kochane baby.......
  22. Niwsamowite.... Trzymam kciuki za niego, jak inaczej mogę pomóc?
  23. Jezooo, w takim stanie, jak ona przetrwa?:shake: Moje boksereczka chętnie podniosłaby wszystkie 4 łapki na tym zimnym śniegu , a spacerek trwa 5 minut.......A ta biedusia.....
  24. O, i to są odpowiednio ciepłe, co ja mówie ,gorące, wieści na zimne wieczory!!!!! Wiecej takich i będzie za oknem maj :multi: :multi:
×
×
  • Create New...