Kochane dziewczyny, tak mi ta Punia zapadła w serce...
Ale powiedzcie szczerze, czy dla niej dobry byłby dom tymczasowy? Bo tyle mogę jej ofiarowac....mam 3 małe suczki w domu, duza w kojcu, 2 koty....i -co najważniejsze- pozwolenie rodziny na wziecie psiaka w potrzebie. Tak przezyłam śmierc tej suczynki z Jeleniej Góry, tak się przygotowałam na jej przybycie, ze teraz jakoś pusto....Już 2 tyg. jak ostatnie "tymczasowa dama", Drobinka znalazła stały domek...
Mam czas, mimo że pracuję, nie mam juz małych dzieci, lekarz wet. na miejscu, duży dom, ogród....
Co radzicie?
Bo jeszcze w pilnej potrzebie wypatrzylam 2 sunie, nie liczac tych z Kielc i starachowic.......:shake: