Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Dzis kupka Tosi jedzie do badania. Nadal dziś rano Tosia "trąbiła" pod krzaczkiem, mimo znów podawanego nifuroksazydu. Czasem nie wytrzymuje nocy, i są niespodzianki w salonie....
  2. Jak dobrze, że są cudowni ludzie, którzy pomagają! Brawo Mariusz! Kejciu, Paulina - szacun :)
  3. Rozi :) To tylko 100km od Warszawy :)
  4. Jakby popracować z psem, to szybko by się zrobił domowy. Silver jest bardzo sympatyczny, otwarty, przytula ten swój wielki łeb do ręki, podskakuje, zagląda w oczy. Nie boi się mężczyzn, bardzo lgnie do Tomka. Bardzo łagodny do moich suczek, może trochę nachalny, chce obskakiwać.
  5. Nie puszczam go ze smyczy w obecności wszystkich suczydeł, rany! a jest ich 5 sztuk... Ale jak poszłam z nim sam na sam, to biegał po sadzie, zrobił wszystko, co trzeba, i wraca na wołanie, zwłaszcza jak słyszy szelest torebki foliowej z chrupkami, którą mam w kieszeni kurtki :) Cwaniura z niego :) I jest duuuży - sięga łopatkami ponad moje kolano, a jestem wysoka. Tak około 70 cm to ma spokojnie.
  6. Może i tak być, jak mówisz, rozi, tego się pewnie nie dowiemy,,,szkoda, ze nie ma przymusu czipowania psów :( A tak chciał się bawić z Dianką, ale jej te naskoki i umizgi nie pasowały, i burczała na chłopaka
  7. Ja też tak myślę. Wypuszczane są te wiejskie psy na noc, czasem poza posesję. Moze Silver poszedł za suczką?
  8. Piękna, zgadzam się :) i taki cudak z niej. Mam wrażenie, że to ciągle szczeniak. Potrafi się sama bawić gałązką, listkiem, ganiać wokół drzew, kręcić kółka - sama. Zaczepia ciągle do zabawy inne psy, dobrze, ze teraz trochę bawi się z nią Tosia.
  9. O, taka obróżka. Już rano założona zamiast starej.
  10. na razie mam bardzo słabiutkie zdjecia, aparat mi zrobił psikusa... taką czerwoną - szeroką, skórzaną, z podkladką filcową. Kryś, a dałabyś go na te zaginione?...proszę pokazałam Silvera - najpierw, ze znaleziony, potem że szukamy domu, na grupie owczarków. Bez odzewu, oczywiscie...
  11. Boze kochany, ile to nerwów człowiek tarci przez te przygarnięte biedy...ale co robic, chyba po to jestesmy na tym świecie...
  12. Łapa powolutku się goi, ale goi - nie jest tak rozlizana, jest sucha i prawie nie ma kulawizny. Z reszta widać to po psim pysku - rozradowany, uśmiechnięty, nawet dziś porzuconą na ścieżce przez Diankę zabawkę wziął w zęby :) Pogadam do niego na spacerze różnymi imionami, choć mam wrażenie, za on szybko załapie, ze skoro wołam, to będzie jakiś smaczek. Sam wraca do kojca, bo mu się kojarzy z michą. Tomek go wziął na smycz, a ja Diankę- spotkały się w sadzie. Obwąchały się przyjaźnie, nawet Diana zaliczyła całuska od kawalera! Liznął ją po pyszczku :). Jeszcze nie czas na wspólne chodzenie stadem bez smyczy, bo Tośka świeżo po cieczce. No i bomba - piesek w kojcu to jednak piesek, nie sunia. Tak podobny do suczki Tiny, którą miałam kiedyś, za warszawskich czasów, ze nazwałam psiaka Tinek. Śliczny, niewielki, sympatyczny.
  13. Kolejna wizyta w klinice, kolejne leki. ale jest o niebo lepiej. Wrócił apetyt, humor :)
  14. O, dopiero przeczytałam...Asiu, przytulam Cię... moja Zulka i Amber to tak jakoś podobne są, od tego samego czasu u nas...
  15. Kupiłam obrożę Silverowi :) Z moich obserwacji: zna jednak komendę :siad", wraca za zawołanie, raczej jeszcze nie na imię, ale na "chodź tu". Chodzimy po sadzie z zamkniętą furtką bez smyczy - nie szczeka na psy sąsiadów za drogą (Dianka za to uwielbi się z nimi pieklić, przy szczekliwo-jazgotliwej obecności Czarki), znaczy teren co metr, załatwia grubsze sprawy na dworze, nie w kojcu! Jeszcze nie miałam okazji wziaąć oboje na jeden spacer, Diany i Silvera, bo muszą być die osoby dla bezpieczeństwa. Na małe istotki, typu Czarka i Tosia nie zwraca uwagi, machnie ogonem i pędzi zwiedzać ogród. No i jak nas widzi, a nie idę z nim na spacer, to wyje......
  16. Obserwuję niunię na fb...te zapytania, te propozycje "jestem zainteresowany suczką, tylko zapytam żonę" itp...
  17. kurcze, zapomniałam.......
  18. Nasza Tosia to typowa domatorka. Wychodzi na spacer, bardzo sie pilnuje, czy już nie wracam, i zaraz drepcze przy mnie. W domu śpi na kocyku, który jakoś tak położyłam w dniu jej przybycia, i tak został w kuchni. Nie wchodzi na fotele, kanapy, czy do łóżka. Ale za jedzenie zrobi wszystko. To jej obsesja.... Ciągle czujna, ciągle wodzi wzrokiem, czy nic nie spadnie... Je bardzo, bardzo łapczywie. Może stąd te kłopoty żołądkowe?...bo kupale nadal niezbyt ładne. Musimy jej zrobić dokładniejsze badania.
  19. Było bardzo sympatycznie :) Z rok znów się spotkamy :)
  20. Aniu........bardzo nam miło, dziękujemy za słowa uznania. Tym bardziej, od Ciebie- ja też śledzę Twoje wątki :)
  21. Rozi, pierwsze nasze działanie, jak jest zgłoszony pies, to odrobaczenie i odpchlenie. Także spokojnie, już odrobaczony.Potem odkarmienie i socjalizacja. Mam niewiele czasu na spacery z psem, ale na razie nic nie daje komenda "równaj", bo Silver ma masę spraw do załatwienia, powąchania, obsiusiania, itp. On nie chodził na smyczy, raczej stał na łańcuchu i był pewnie spuszczany na noc, jak 90 procent psów na wsi. A obrozę mu kupię nową, bo ten pasek na szyi rzeczywiscie skromny...
  22. Jeszcze kilka zdjeć :) Rozi, dla Ciebie! :)
  23. Dzisiejszy spacer po ogrodzie: ciągnie trochę na smyczy, dusi go obroża, lepiej by się czuł w szelkach. Raczej nie zna komend, albo mnie olał, ale bardzo się cieszy, jak się do niego mówi. I wyczuł, cwaniak, chrupki w mojej kieszeni i bardzo mnie pilnował :) Zęby ma nieco z kamieniem, i trochę starte siekacze, ale pewnie nie ma więcej, niż 4 lata. Nie ma czipa, Tomek sprawdził.
  24. To pewnie nie zdecydował się...tu potrzebna raczej pani, niż pan...ale nie tracimy nadziei, bo w kolejce na nasz dt czeka ta suczka z kojca gminnego :(
×
×
  • Create New...