-
Posts
44560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
York-shitsu piekna dlugowlosa malutka 3,5 kg sunia już w nowym domu!
malagos replied to Mona4's topic in Już w nowym domu
Bardzo sie ciesze, ze suczka trafi do Ciebie, Mona!! :multi: cioteczka Monma znajdzie odpowiedni domek dla suczynki. to pewne, ze nie trafi do przypadkowych ludzi, którzy szczeniaczki po niej sprzedadza na giełdzie po 2o0 zł jako yorki bez rodowodu :angryy: -
Ależ sie cieszę!! Ciekawe, jak one wygladają? :cool3: bo z tych bud tylko oczki widać..
-
Krakow-sunia mix pinczer wyrzucona na przystanku ma kochający dom!!
malagos replied to miniulka91's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiście mała jest rewelacyjna! :loveu: niepokoi mnie ten brak siusiania....Czy pije wodę? Ma apetyt? Może nie piszcie "ratlerek", tylko "pinczer", moze będzie blizej prawdy?....;) -
Babet - adoptowana, inne szczeniaki -Celestynów . wszystkie mają domy!
malagos replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Czyżby sie coś stalo, Aniu? :shake: nie mów, ze nie bedziesz tam zagladać....:placz: -
Tanitka, dzieki raz jeszcze za wyciagniecie suczydła i przekaznaie dziewczynom z Bialegostoku, ktore przywiozły mi ja do domu! :p Gosiu, jesli coś trzeba bedzie podpisać, podpisze Ania albo ja bez problemu. No ciekawe, jak tam pierwsza noc w nowym domku... Wg nas sunia nie ma wiecej niż 1,5 roku i chyba miała szczeniaki. Po kąpieli w dobrym psim szamponie skóra już sie wydawała wczoraj lepsza, sunia wogóle jest blyszczaca i bardzo czarna :loveu: . Dziś TŻ ma dzwonić do lekarza schroniskowego i wszystkiego sie dowiedzieć, kiedy zdjać szwy, czym była leczona i takie tam...:multi:
-
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
malagos replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Tatianko, a gdzie jest teraz sunia? Na SGGW? Rzeczywiście, bidulka z niej straszna....:shake: Ale będzie dobrze, młoda, śliczna, zapomni o strasznych chwilach. Ważne teraz tylko wyleczenie skóry, a najważniejsza diagnoza. Oby nie jakieś uczulenie... -
Łódź-Porzucony w Lesie Dalmatyńczyk- JUTRO JEDZIE DO NOWEGO DOMKU
malagos replied to bunia's topic in Już w nowym domu
To i ja trzymam kciukaski! sabo, badź grzeczny w pociagu i nie szczekaj na pana konduktora :cool3: -
Ot, i po dozynkach... roboty huk, wiele wysiłku i kto to doceni?....:shake: a Majeczka śliczna jak zawsze :multi: Jamniczka, która do nas przyjechała (przywiozły ja z Warszawy panie wiozace 10-letnią bassetkę :loveu: ) i specjalnie nadrobily drogi do nas, jadąc dalej do Białegostoku) to młodziutkie, czarne, bystre zwierzatko. Chudzieńkie aż zal patrzeć...Została u nas zbadana, odrobaczona i wykąpana. I zaraz przyjechała mloda nowa pani i tak się cieszyły obie, jakby (odpukać) były sobie od zawsze przeznaczone! Szczęśliwego nowego życia, jamniczko! :multi:
-
A jakże, są wiesci :multi: Jamniorka przyjechała do nas o dziewietnastej. Wyskoczyła z samochodu, czarna, chudzieńka, brudna i ...pogodna jak to jamniki umieją być. Razem z bassetką, uroczą olbrzymią foką, zwiedziły dom, a zwłaszcza kuchnię. I o ile po bassetce nie znać głodu, to jamniczka wyglada marniutko. Jamnik został obejrzany, zbadany, obcieto mu pazurki, odrobaczono - usługa własna w niedzielny wieczór :evil_lol: Potem psa wykąpano, ale jakoś przeżyła to bezstresowo, a nawet lizała mnie po rękach. I cały czas ogonek w ruchu, cały czas radość istnienia, no i śpiewanie na widok kota :loveu: Jamnik jak złoto! Niedawno Ania odebrała jamnika i sunia pojachała do swego domu. Dałam 1000 przykazań i instrukcji obsługi jamniczka i...pojechali. ciekawe, jakie imię dostanie?.... Goska, czy jakieś umowy adopcyjne czy inne papiery musimy podpisać?
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
malagos replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Śliczne metamorfozy, na bis obejrzałam sobie wszystkie części i zawołałam rodzinę, niech też popatrzą... Brawa dla tego, co tak świetnie złozył zdjecia :multi: -
Dzieki, Aniu! To Ty góralka raczej, nie mazowszanka? Ciekawa jestem tej suczynki z Myszkowa...Postaram się być w domu o tej godzienie, ok. 17, myślę, ze bedę po pracy. Ale i tak na weekend ptzyjechała moja siostra, by pomoc przy żyjatkach i będzie mój TŻ, od razu zbada suczkę. A Majeczka ma sie doskonale, to tak znów przy okazji :eviltong:
-
Nie do wiary :-o Lesio wybrał to, co kocha najbardziej -wolność. Cóż, to dziki kot i on chyba nie umie zyc inaczej, bo nie zna innego zycia. Miejmy nadzieję, ze sobie poradzi....
-
No, kochani! :loveu: Kciuki, kciuki! Jutro ważny dzień dla jamnisi! Ale pssst, boję sie zapeszyć :razz: Pani Iza, wiozaca do Białegostoku bassetkę (a nie miała to być sunia gończego polskiego?) weźmie i jamniczkę i [U]przywiezie mi do domu![/U] :loveu: Ode mnie weźmie ja Ania, czyli dom docelowy :multi:
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
malagos replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
To co to za ślicznotka?...:cool3: Pokazecie ją?.... -
Zmysł, Zmysłeńku, chlopie, nie daj sie prosić :biggrina: My lubimy takie kawałki :cool3: A dzis ciocia Gosia układała te sliczne snopki na stadionie w Makowie Maz. w piękne "dziesiatki" i inne ludowe kompozycje :p Tudzież robiła wraz z 15 pracownikami Ośrodka doradztwa stosiki warzyw, owoców i kwiatów, które w poludniowym słońcu ślicznie więdły i się kurczyły :diabloti: jeszcze jutro, całe to zamieszanie od rana do występu pana Wydry i innych rewelacji (ja jestem pokolenie, no, moze nie Fogga, ale pewnie Połomskiego :diabloti: ), potem sprzątanie resztek darów Bozych i w nocy do domciu :cool1: A jutro przyjeżdża do nas jamniczka z Myszkowa, ze schroniska, do dziewczyny mieszkajacej niedaleko mnie :loveu: A tak na marginesie: Majeczka ma się dobrze :multi:
-
ano, jakoś sie zyje pomalutku... Majeczka dzis znów wlazła w miskę z wodą...... Stoi nad miską, pije wodę powolutku, znów stoi i ...rusza przed siebie, prosto łapkami w wodę :cool1: Trochę to aż zenujące, taka nieporadna starsza pani... A ja dzis układałam źdżbła zboża w snopki dozynkowe. Snopek taki nie łan skoszonego kosa żyta, o nie! To wielki pęczek zboża dobieranego kłos w kłos, łodyga w łodygę...Mieszkam na wsi ponad 20 lat, ponad 17 lat jestem doradca rolnym, a taki snopek robiłam po raz pierwszyw zyciu (mój pierwszy raz :cool3: ) Ah, przeżyć te dozynki :mad:
-
[quote name='Goska76']to już jest załatwione :) rozmawiałam z wetem - tylko opiekun przyszły musi sie z nim skontaktować celem przekazania informacji o przebytym leczeniu :) (najlepiej telefonicznie w poniedziełaek :))[/quote] Poproszę o nr tel. do weta, zadzwoni moze mój mąż jako lekarz przejmujący psa do lecznia (czy lepiej niech zadzwoni ta dziewczyna, do której trafi sunia?) - jak lepiej? Czy ew. byłaby mo0zliwość zabrania suni z Warszawy przez dziewczyny jadace do Bialgostoku? Ostrołęka jest po drodze, zawsze to bliżej, nioz Warszawa.... Tatianko, a o której godz. będziesz spowrotem w Warszawie w niedzielę?
-
Tanitka, jeśli możesz przywieżć suczki, obie, do Warszawy, to super! Nie mam tylko jak jej odebrać w niedzielę z Warszawy, bo do wieczora "obsługuję" Dożynki w Makowie Maz. :angryy: Dobrze by było, żeby ten lekarz schroniskowy naopisal leki i dawkowanie. Dalej juz sobie poradzimy. to co, umawiać mam dalszy transport, do mnie na wieś, dla jamnisi?