Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Bardzo sie ciesze, ze suczka trafi do Ciebie, Mona!! :multi: cioteczka Monma znajdzie odpowiedni domek dla suczynki. to pewne, ze nie trafi do przypadkowych ludzi, którzy szczeniaczki po niej sprzedadza na giełdzie po 2o0 zł jako yorki bez rodowodu :angryy:
  2. Ależ sie cieszę!! Ciekawe, jak one wygladają? :cool3: bo z tych bud tylko oczki widać..
  3. Rzeczywiście mała jest rewelacyjna! :loveu: niepokoi mnie ten brak siusiania....Czy pije wodę? Ma apetyt? Może nie piszcie "ratlerek", tylko "pinczer", moze będzie blizej prawdy?....;)
  4. Czyżby sie coś stalo, Aniu? :shake: nie mów, ze nie bedziesz tam zagladać....:placz:
  5. wszystkie sa urocze! :loveu: A Kobi to i takwyjatkowy egzemplarz, gwiazdka wśród kudłaczy! Co nie, Bianko? :cool3:
  6. Tanitka, dzieki raz jeszcze za wyciagniecie suczydła i przekaznaie dziewczynom z Bialegostoku, ktore przywiozły mi ja do domu! :p Gosiu, jesli coś trzeba bedzie podpisać, podpisze Ania albo ja bez problemu. No ciekawe, jak tam pierwsza noc w nowym domku... Wg nas sunia nie ma wiecej niż 1,5 roku i chyba miała szczeniaki. Po kąpieli w dobrym psim szamponie skóra już sie wydawała wczoraj lepsza, sunia wogóle jest blyszczaca i bardzo czarna :loveu: . Dziś TŻ ma dzwonić do lekarza schroniskowego i wszystkiego sie dowiedzieć, kiedy zdjać szwy, czym była leczona i takie tam...:multi:
  7. Tatianko, a gdzie jest teraz sunia? Na SGGW? Rzeczywiście, bidulka z niej straszna....:shake: Ale będzie dobrze, młoda, śliczna, zapomni o strasznych chwilach. Ważne teraz tylko wyleczenie skóry, a najważniejsza diagnoza. Oby nie jakieś uczulenie...
  8. To prosimy o zmianę tytułu, by mogli sie wszyscy radować! :loveu:
  9. To i ja trzymam kciukaski! sabo, badź grzeczny w pociagu i nie szczekaj na pana konduktora :cool3:
  10. Ot, i po dozynkach... roboty huk, wiele wysiłku i kto to doceni?....:shake: a Majeczka śliczna jak zawsze :multi: Jamniczka, która do nas przyjechała (przywiozły ja z Warszawy panie wiozace 10-letnią bassetkę :loveu: ) i specjalnie nadrobily drogi do nas, jadąc dalej do Białegostoku) to młodziutkie, czarne, bystre zwierzatko. Chudzieńkie aż zal patrzeć...Została u nas zbadana, odrobaczona i wykąpana. I zaraz przyjechała mloda nowa pani i tak się cieszyły obie, jakby (odpukać) były sobie od zawsze przeznaczone! Szczęśliwego nowego życia, jamniczko! :multi:
  11. Kilka zdjątek z naszego gabinetu: [B][img]http://upload.miau.pl/3/29704.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/29706.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/29708.jpg[/img][/B] A tu maleńka wpadka..... [B][img]http://upload.miau.pl/3/29710.jpg[/img][/B]
  12. A jakże, są wiesci :multi: Jamniorka przyjechała do nas o dziewietnastej. Wyskoczyła z samochodu, czarna, chudzieńka, brudna i ...pogodna jak to jamniki umieją być. Razem z bassetką, uroczą olbrzymią foką, zwiedziły dom, a zwłaszcza kuchnię. I o ile po bassetce nie znać głodu, to jamniczka wyglada marniutko. Jamnik został obejrzany, zbadany, obcieto mu pazurki, odrobaczono - usługa własna w niedzielny wieczór :evil_lol: Potem psa wykąpano, ale jakoś przeżyła to bezstresowo, a nawet lizała mnie po rękach. I cały czas ogonek w ruchu, cały czas radość istnienia, no i śpiewanie na widok kota :loveu: Jamnik jak złoto! Niedawno Ania odebrała jamnika i sunia pojachała do swego domu. Dałam 1000 przykazań i instrukcji obsługi jamniczka i...pojechali. ciekawe, jakie imię dostanie?.... Goska, czy jakieś umowy adopcyjne czy inne papiery musimy podpisać?
  13. Dziewczyny, Bea1 szukała jamniczki do adopcji. Zgłoscie jej to cudo! Tak mi jej zal...:shake:
  14. Śliczne metamorfozy, na bis obejrzałam sobie wszystkie części i zawołałam rodzinę, niech też popatrzą... Brawa dla tego, co tak świetnie złozył zdjecia :multi:
  15. Rybeńko kochana...Jamniczka śliczna:-( Co ona robi wschronisku, na miły Bóg..... Do nas juz jutro jedzie jamniczka z Myszkowa....
  16. Dzieki, Aniu! To Ty góralka raczej, nie mazowszanka? Ciekawa jestem tej suczynki z Myszkowa...Postaram się być w domu o tej godzienie, ok. 17, myślę, ze bedę po pracy. Ale i tak na weekend ptzyjechała moja siostra, by pomoc przy żyjatkach i będzie mój TŻ, od razu zbada suczkę. A Majeczka ma sie doskonale, to tak znów przy okazji :eviltong:
  17. Nie do wiary :-o Lesio wybrał to, co kocha najbardziej -wolność. Cóż, to dziki kot i on chyba nie umie zyc inaczej, bo nie zna innego zycia. Miejmy nadzieję, ze sobie poradzi....
  18. No, kochani! :loveu: Kciuki, kciuki! Jutro ważny dzień dla jamnisi! Ale pssst, boję sie zapeszyć :razz: Pani Iza, wiozaca do Białegostoku bassetkę (a nie miała to być sunia gończego polskiego?) weźmie i jamniczkę i [U]przywiezie mi do domu![/U] :loveu: Ode mnie weźmie ja Ania, czyli dom docelowy :multi:
  19. Ja tak sobie tu zagladam i też się uczę :cool3: Jejku, ależ czlowiek żył w nieswiadomości shihaków :-o
  20. To co to za ślicznotka?...:cool3: Pokazecie ją?....
  21. Zmysł, Zmysłeńku, chlopie, nie daj sie prosić :biggrina: My lubimy takie kawałki :cool3: A dzis ciocia Gosia układała te sliczne snopki na stadionie w Makowie Maz. w piękne "dziesiatki" i inne ludowe kompozycje :p Tudzież robiła wraz z 15 pracownikami Ośrodka doradztwa stosiki warzyw, owoców i kwiatów, które w poludniowym słońcu ślicznie więdły i się kurczyły :diabloti: jeszcze jutro, całe to zamieszanie od rana do występu pana Wydry i innych rewelacji (ja jestem pokolenie, no, moze nie Fogga, ale pewnie Połomskiego :diabloti: ), potem sprzątanie resztek darów Bozych i w nocy do domciu :cool1: A jutro przyjeżdża do nas jamniczka z Myszkowa, ze schroniska, do dziewczyny mieszkajacej niedaleko mnie :loveu: A tak na marginesie: Majeczka ma się dobrze :multi:
  22. ano, jakoś sie zyje pomalutku... Majeczka dzis znów wlazła w miskę z wodą...... Stoi nad miską, pije wodę powolutku, znów stoi i ...rusza przed siebie, prosto łapkami w wodę :cool1: Trochę to aż zenujące, taka nieporadna starsza pani... A ja dzis układałam źdżbła zboża w snopki dozynkowe. Snopek taki nie łan skoszonego kosa żyta, o nie! To wielki pęczek zboża dobieranego kłos w kłos, łodyga w łodygę...Mieszkam na wsi ponad 20 lat, ponad 17 lat jestem doradca rolnym, a taki snopek robiłam po raz pierwszyw zyciu (mój pierwszy raz :cool3: ) Ah, przeżyć te dozynki :mad:
  23. [quote name='Goska76']to już jest załatwione :) rozmawiałam z wetem - tylko opiekun przyszły musi sie z nim skontaktować celem przekazania informacji o przebytym leczeniu :) (najlepiej telefonicznie w poniedziełaek :))[/quote] Poproszę o nr tel. do weta, zadzwoni moze mój mąż jako lekarz przejmujący psa do lecznia (czy lepiej niech zadzwoni ta dziewczyna, do której trafi sunia?) - jak lepiej? Czy ew. byłaby mo0zliwość zabrania suni z Warszawy przez dziewczyny jadace do Bialgostoku? Ostrołęka jest po drodze, zawsze to bliżej, nioz Warszawa.... Tatianko, a o której godz. będziesz spowrotem w Warszawie w niedzielę?
  24. Tanitka, jeśli możesz przywieżć suczki, obie, do Warszawy, to super! Nie mam tylko jak jej odebrać w niedzielę z Warszawy, bo do wieczora "obsługuję" Dożynki w Makowie Maz. :angryy: Dobrze by było, żeby ten lekarz schroniskowy naopisal leki i dawkowanie. Dalej juz sobie poradzimy. to co, umawiać mam dalszy transport, do mnie na wieś, dla jamnisi?
  25. Witamy panią Stanisławę na dogomanii :p A Vifonkowi szukamy domku na stałe! Śliczny malec!
×
×
  • Create New...