no cos Ty, ja sie smieję z tej rasssowości :diabloti: A kocham ją najbardziej, mimo nieustannego szczekania na wszystko i zawsze :razz: no i kocham Majeczke, bo to taka spokojna psina...
Bianko, tej życiowej adrenaliny jest za duzo, w domu chociaż mi spada :evil_lol: , gdy się patrzy na te zwierzaki, ich zabawy, gonitwy po salonie, te gęby wpatrzone w talerz przy obiedzie, te zadarte łapetynki rano, gdy sięgam po chrupki :multi:
A propos chrupek, kupiłam najdrobniejsze w sklepie, Royala dla seniorów, Majeczka je chętnie zjada (ale nie mam ppojęcia, jak to robi:crazyeye: ). Podłącza się pod nie też jamniczka babcia Pelasia, której na ząb w buzi trudno trafić :cool1: