Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30258
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    208

Everything posted by agat21

  1. Znowu mam dłuższy wyjazd służbowy i zaglądam tu tylko z "doskoku". Tak bardzo żałuję, że rzadko jestem w domu, wzięłabym jakąś maluszynkę na tymczas :sad:
  2. Zuzieńko, biegaj malutka na zdrowych łapkach po tęczowych łąkach... zawsze będę Cię pamiętać i naszą wspólną podróż do kikou...śpij spokojnie maleńka (') (') (') :-(
  3. Czy są jakieś wieści co się u Pani Vesny dzieje? czy jest z nią kontakt?
  4. Norciu, napisz, proszę czy dwie suńki masz jeszcze na utrzymaniu? Przepraszam, ale czasem nie ogarniam wszystkich wątków.. :ekmm:
  5. Oj, jak fajnie się czyta przygody karmieniowe stad zwierząt, wtedy się na chwilę zapomina o własnych :jumpie:
  6. Śliczny Bezik, taki młodziuch jeszcze..
  7. Z niecierpliwością
  8. Jak się udała wizyta u weta?
  9. Kiedy kończy się kwarantanna? Kiedy można je zabrać?
  10. Joanko, dobra i dzielna kobieto, wiem, że ględzenie w necie w niczym nie pomaga, ale podziwiam Twoją odporność i determinację. Moje zwierzaki nie są pampersowane, a i tak czasami mam ochotę je zamknąć w piwnicy (oczywiście tylko koty, bo pies jest zazwyczaj bardzo grzeczny - chyba wie, że nie może tego mi robić i być paskudem jak kocidła). Dziś w nocy przespałam może ze 3 godziny, bo koty źle znoszą zmianę pogody na chłodniejszą i same nie wiedzą co ze sobą zrobić w nocy - to znaczy wiedzą na pewno, że nie chcą spać. A najstarsza kociczka musiała być dziś na czczo przed badaniem krwi (wczoraj miała dziwny atak drgawkowo - padaczkowo i trzeba ustalić przyczynę) - i dla niej sytuacja, że chce jeść i natychmiast nie dostaje michy jest absolutnie nie do zaakceptowania. Szaleństwo i wścieklizna trwały od 5 rano. O 7 się poddałam i pojechaliśmy do całodobowej lecznicy. Także i moja miłość do kotów jest dziś nieco słabsza ;)) Ale jak pomyślę, co Ty przechodzisz, to mi wstyd.
  11. Może psiaczek jeszcze wróci? boziu, jaka szkoda, że zniknął.. Ewu, Twoje relacje ze schroniska to tragedia prawdziwa ... a Ty bierzesz to dzielnie na klatę. Nie wiem nawet co napisać.
  12. I druga kocinka też??... :-(
  13. Dobrze, że nie skończyły gdzieś w rowie lub lesie, tylko w schroniski, ale rozmnażacze mają się dobrze :pissed:
  14. Jejciu, jak mi miło. Byłabym matką chrzestną ;)
  15. Biedne te czarne strachulce.. co z nimi będzie?
  16. Sonieczko, trzymaj się bidulko, zdrowiej szybko po operacji. Aria musi się nauczyć wszystkiego, ale chyba bystra dziewczyna, więc niedługo to potrwa? No i nie grymasi ;)
  17. Jestem u piesia. Wszystkie imiona fajne :)
  18. Lando rewelacyjny :) Szczeniaczki to jakieś rodzeństwo, czy po prostu tyle bidulków młodziutkich naraz trafiło do schronu?
  19. Tusiu, tak mi przykro z powodu Rysi.. biedna malutka ;( Mam nadzieję, że choć druga przeżyje. I że Wiewiór jednak zostanie w domu. Mały grosik posyłam dzisiaj, w poniedziałek powinnaś mieć na koncie. Trzymaj się i walcz o malutką kociczkę.
  20. Czasem takie długie czekanie kończy się domem :) Wierzmy wszyscy, że tak się stanie i u Aiszy :)
  21. Dobrego "wolnego" dnia zatem i powodzenia w misji weterynaryjnej :)
  22. :megagrin: :megagrin: :megagrin: Dobre!
  23. Bardzo mi przykro z powodu Suzi. Ewu, ale mimo wszystko dzięki Tobie ona zaznała jeszcze ciepła i dobra, i odeszła wśród dobrych ludzi. Śpij spokojnie maleńka..
×
×
  • Create New...