Kochany Erguś, no znowu się powtórzę, ale muszę: my wszystkie (i Aga, i Murka, i ja) byłyśmy w szoku, jaki on jest mądry i jak szybko się uczy, jak jest kontaktowy, mimo tych podłych lat dziczenia na łańcuchu. Jego samotność musiała być straszna!
Dobrze, że robale się wynoszą ;)