Przepraszam, że tak późno się melduję z powrotem na wątku, ale miałam dwie rodzinne imprezy dzisiaj- prawdziwa masakra,w dodatku na jednej z nich pokłóciłam się z gośćmi siostry o konie wożące turystów do Morskiego Oka, a potem to już poszło na całego... Jestem zdołowana ludzką nieczułością i głupotą przykrytą sztuczną inteligencją i niby-wykształceniem :(
Ale ok - smutki na bok, tutaj dzieją się świetne rzeczy :)
Mam wstępne ustalenia już z kcd i ewu co do wtorkowej podróży, Bila oczywiście podwiozę do pani na Wolską. Pozostałe jeśli trzeba zostawić gdzieś w okolicach Al. Krakowskiej - też nie ma sprawy :) Wszystko jakoś ułożymy. Oby tylko psinki to wszystko dobrze zniosły..
kcd, dzięki za numer telefonu - zadzwonię dziś.
Ewu, podaj mi proszę albo na priva, albo smsem adres, skąd psinki są do odbioru. A najlepiej powiedz kiedy zadzwonić :)
Wracam po kilku dniach rozjazdowych na wątek, a tu oczywiście takie dobre rzeczy się dzieją :)
Kochane, ja mogę pojechać we wtorek do Gliwic, może kcd pojedziesz ze mną - będzie łatwiej z trzema pieskami? Jeden warunek: muszę wrócić najpóźniej na 17.00 do domu.
I nie chcę zwrotu za paliwo, niech kasa idzie na coś potrzebniejszego dla innych psiaków.
Wróciłam wreszcie z rozjazdów i zaglądam do Bezika :)
Puszczę też wreszcie grosik dla niego, przepraszam, że to tak długo trwa, ale ostatnio już gonię własny ogon..
Ewu, puściłam przelew. Sama zadysponuj, na co wydać, bo deklarowałam na przykład, że na operację Toto się dołożę, ale rozumiem, że Dulska swoim hojnym przelewem pokryła należność za operację, więc może inna potrzeba - operacja Misi czy cuś?