Dawno mnie u Lusi nie było, ale ogólnie ostatnio zarobiona jestem po kokardę i mało czasu na dogo :pissed:
Myślałam, że jakieś dobre wieści przeczytam, a tu bidulka po przejściach przez sterylkę i jeszcze bez domu. A takie śliczne suczydełko z niej. Nikt z czytajaćych ogłoszenia tego nie widzi?! :lmaa: