Ewu, nie mam jak pomóc w tej sytuacji, tak mi przykro. Mam tylko jedną znajomą w Katowicach, i kiedyś miała się nawet zająć bezdomnym kotem przez 2 tygodnie, ale od miesiąca ma u sibie chorego teścia, którym trzeba się non-stop opiekować, musiała nawet znaleźć płatną opiekunkę, która z nim jest kiedy ona jest w pracy.. Nie weźmie w tej sytuacji psiaka na dt :lookarou: Boziu, co tu jeszcze wymyślić?