Wygląda na to, że Ori to "cicha woda" jest ;) Poczuł wiatr w żaglach, to i prawdziwe oblicze, a raczej pysio, objawiać zaczyna..
Trzymaj się kcd, Twoja cierpliwość i czułość dla Oriego jest niesamowita :)
No to pewnie znowu jakiś kotek "złapie" Mortes za nogawkę, bo historia nie znosi próżni ;)
A tak serio - wszystkiego najlepszego dla Feldonka i jego nowego domu :loveu:
Jestem u Kajtuna Inko :)
To on u Murki jest? :) Od kiedy, bo teraz całego wątku nie przeczytam..
Czyżby był już jak zawoziłam tam Agatkę z Krówkiem Jacusiem w czerwcu zeszłego roku?
Jeszcze raz powtórzę: prze-piękny :loveu: Po prostu kopia mojego Figara ;)
Protestuję! I to zdecydowanie! Piękna i miła kobieta nas przywitała, tylko wonie unosiły się niepiękne - ale to już zasługa naszych kochanych psideł :jumpie:
Samochód mi się wietrzył 2 dni, a odstawiając go do myjni i czyszczenia wnętrza zasugerowałam delikatne, że będzie to raczej wyzwanie :mdrmed:
Pierwsze skrzypce grała Kora, pradziwe słowne gromy czasem słała opowiadając o swych bogatych doświadzceniach, a uciszana mówiła "specjalnie głośno mówię" :megagrin: