Tak się cieszę, że biedaki złapane, i że nie trafią do tej mordowni, z którą urzędasy z Winnicy podpisały umowę. Życzę tym ludziom, żeby kiedyś ktoś ich tak potraktował, jak oni traktują zwierzęta, za które są odpowiedzialni i na które dostają pieniądze z naszych podatków, a ładują je do kiesy mordercy i oszusta.