Czyli Muszka "normalnieje" coraz bardziej, jeśli można tak powiedzieć ;) - broni swoich, dzieci nie obszczekuje. Po prostu czuje sie bezpieczna :)
Fajnie.
Każdy pies, który nie umiera w schronie to ulga.. chociaż wiadomo, że każdy powinien przy swoim człowieku - ale to nierealne dopóki światem będą rządzić pseudoludzie :(