Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30252
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    208

Everything posted by agat21

  1. Oj, to rzeczywiście chyba wskazane, skoro sunia tak wygląda jest taka zalękniona :( Z niecierpliwością czekam na nowe wieści o Marsie :)
  2. No i jak szybko Erguś zrozumiał, że to suche to też jedzenie ;) Na załatwianie się na smyczy pewnie chwilę trzeba będzie poczekać, bo to jego pierwsze spacery w życiu, pewnie ogrom ogrom wrażeń dla niego, musi do nich trochę przywyknąć. Murko, dzięki za cierpliwość dla biedaka. On będzie przepięknym psem, jak się trochę odpasie :)
  3. A co do informacji na temat psa jakie spływały w tak "licznej" postaci od osób z organizacji prozwierzęcych (sic!), to po ich treści łatwo było odgadnąć, że nikt nie pofatygował się, aby nawet zobaczyć psa. Dlatego zdecydowałyśmy się z Agą jechać w ciemno. Bo szczerze mówiąc nie wierzyłyśmy, że w ciągu najbliższych dni czy nawet tygodni cokolwiek będzie wiadomo - a bo to święta i brak czasu, żeby tyłek ruszyć i poświęcić 15 minut (tyle się jedzie do Jamnicy z Tarnobrzega!) na choćby sprawdzenie w jakich warunkach pies żyje, a potem przecież za chwilę sylwester, potem nowy rok, potem 3 króli, potem pewnie jakaś inna cholera też by się znalazła. To wszystko przy mrozie jaki się pojawił mogło kosztować psa życie. Dlatego zdecydowałyśmy, że jedziemy, żeby chociaż sprawdzić co tam się naprawdę z psem dzieje.
  4. tyle się zadziało od wczoraj wieczorem na wątku :) Ja się dziś bardzo późno pozbierałam, bo wczoraj mimo zmęczenia nie mogłam zasnąć - chyba to jeszcze emocje dawały znać o sobie ;) A rano też wiele rzeczy przy własnej zwierzynie do zrobienia :) Ale fajnie, że tyle piszecie i że wątek tak rozkwita :) Terra, zgadzam się z AgąG, że chyba nie warto zakładać nowego wątku - ten już tyle osób przyciągnął, tyle fajnych osób - niech tak zostanie. Rozmawiałyśmy przed chwilą z Agą, że tak chyba lepiej będzie dla psiaka. Aga skontaktuje się z modem, żeby dodać na początku wątku kilka pustych postów na rozliczenia, zdjęcia itp. Będziemy ciągnąć ten wątek, dzięki Ci kochana za jego założenie - to dzięki temu Erguś dostał szansę :) Bardzo się cieszę z pierwszych wieści o Ergusiu z hotelu, myślę, że bardzo szybko zrozumie, że jego życie się zmieniło, i szybko nauczy się i czystości i lepszego zachowania. On jest bardzo mądry. Na razie wisząc na łańcuchu przez całe swoje życie nawet nie dostał od nikogo szansy, żeby poznać jakiekolwiek inne życie. Płakać mi się chce, jak myślę ile innych cudownych stworzeń dzieli taki los. Nienawidzę polskiej wiejskiej mentalności, tego chłopskiego prymitywnego podejścia do innych stworzeń.. Wczoraj kiedy jechałam z Agą z Tarnobrzega (zabrałam ją tam z dworca PKS po drodze z Warszawy) i zwłaszcza już po akcji, kiedy jechałyśmy do Kielc, dużo o tym rozmawiałyśmy. Wnioski nie są optymistyczne, ale dlatego tym ważniejsze jest, abyśmy trzymały się razem i wspierały, aby pomóc jak największej liczbie nieszczęśników. Co do kosztów transportu, bo gdzieś wcześniej pojawił się temat zwrotu kosztów transportu, to ja decydując się na ten wyjazd i planując go, wiedziałam ile to będzie kilometrów, wiedziałam, że nie będzie to tanie, ale liczyłam się z tym wydatkiem. Nikogo nie pytałam o zdanie(;)), więc sama poniosę konsekwencje tej fanaberii :D To będzie mój pierwszy wkład w nowe życie Ergusia :)
  5. Jestem w domu po 13 godzinach! Wszystko boli, nerwy powoli opadają, oczy zupełnie ślepe od ślepienia drogi przez tyle godzin, ale wreszcie dociera do mnie, że pies bezpieczny, że wreszcie dziś pierwszy raz będzie spał w cieple i najedzony.. Moje szczęście nie ma granic. A osobie, która napisała w smsie, że pies jest karmiony życzę serdecznie takiego karmienia: zardzewiała miska z lodem w środku! A jak zobaczył puszkę, to bałyśmy się z Agą, że zje ją w całości - razem z blachą :( Naprawdę serce bolało, jak się na niego patrzyło. W dodatku strasznie trudno było go wsadzić do samochodu, był w takiej panice, że zaczął nawet warczeć na nas i rzucać się. Było gorąco, ale się udało. A potem po wyjściu od weta sam już wskoczył do samochodu - maleństwo mądre kochane :) A pod hotelikiem to już nawet wysiadać nie chciał - zaparł się z całych sił - tak mu tam dobrze było - wreszcie sucho ciepło.. A teraz chyba pójdę paść na pysk sobie spokojnie.. AgaG - uwielbiam Cię ! Murko - uwielbiam Cię ! I już z góry bardzo dziękuję wszystkim, którzy deklarują pomoc w utrzymaniu Ergo. Bardzo się przyda.
  6. Ślicznota!! Jak on się zmienił :) Cudownie, że spotkał dobrych ludzi na swojej drodze,które odmieniły jego los.
  7. W tej sytuacji to nawet nie wiadomo, czy zaklepywać miejsce w lecznicy dla psa, czy w hotelu.. :(
  8. Wszystkiego dobrego maluchy! I waszej mamusi też :)
  9. Jeśli ja tam pojadę, to nie po to przejadę 300 km w jedną stronę, żeby robić rekonesans, tylko żeby psa zabrać. To nie jest dystans na wycieczki. Dlatego wkurza mnie, że żadna z osób, które są z tych organizacji blisko Jamnicy do tej pory nie dała znać, czy tam była i co widziała.. I w jakim pies jest stanie
  10. Czy myślisz, że w razie, gdyby pies był w złym stanie, odda go bez problemu?
  11. Wciąż nic?? Kurczę, mija dzień za dniem, jest coraz zimniej, dla chorego wychudzonego psa to nie jest wszystko jedno.. Co wiadomo o kobiecie, która jest niby właścicielką psa? Czy ona go odda? Czy będzie robić problemy? Jak działa t stowarzyszenie najbliżej Jamnicy? Czy oni odberają zaniedbane zwierzęta i umieszczają w jakichś okreslonych miejscach, czy starają się pomóc właścicielom lepiej zaopiekować zwierzaki?
  12. Jak tam kocurek? Co z nim Tusiu?
  13. Mam nadzieję, że jutro jednak będą jakieś wiadomości, mimo, że to święta... Nie wiemy, co robić :\
  14. Jestem i ja, cieszę się, że sunia bezpieczna, oby tylko ze zdrowiem nie było źle.. Jak się wyjaśni sprawa z zagłodzonym i chorym psem z Jamnicy i moim w jego sprawie udziałem, będę wiedziała na czym stoję i co mogę zaofiarować suni. Wszystkiego dobrego kochane, oby było jak najmniej zwierzęcych nieszczęść na świecie.
  15. Tobie aura też dobrych świąt, choć pewnie trudno świętować z takim bólem..Trzymaj się, a może jednak spróbuj gdzie indziej szukać pomocy - jeśli jeden lekarz spartolił sprawę, to drugi nie może odmówić pomocy. Przecież nie chodzi o zwykłą kontrolę, Ciebie boli, to nie jest normalne!!
  16. Ewkar, straszny kawał roboty odwalasz sama jedna. Tyle kłopotów, brak wsparcia, beznadziejni weci i urzędasy wokół i Ty jedna sama organizująca pomoc dla tych biedaków. Polska rzeczywistość.. polskie marnotrawienie pieniędzy nie wiadomo na co, publicznych pieniędzy.. święta, a mnie znowu diabli biorą..
  17. Szkoda, że nie ma żadnych konkretnych wiadomości poza średnio wiarygodnymi informacjami od sołtysa. A czas ucieka..:(
  18. Jejciu, jak fajnie:) Cudowne jesteście :)
  19. Eliku nie działa mi link do wątka suni ze skrzyżowania :(
  20. Tyle pięknych życzeń tu się pojawiło, że ja już piękniejszych nie wymyślę, podpisuję się zatem pod wszystkimi i ściskam Was i Wasze zwierzaki serdecznie :)
  21. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  22. Ewkar jesteś wspaniałą osobą :loveu:
  23. Czy coś wiadomo od stowarzyszenia, z którego dzisiaj miała tam być jakaś pani? Tak czy siak jestem za tym, żeby psa stamtąd zabrać. Na pewno jest w opłakanym stanie, nic dobrego go tam nie czeka. Kto ewentualnie wspomoże jego leczenie (bo od lecznicy pewnie trzeba zacząć) i hotelowanie? Niech zazna ciepła i sytości choć na stare lata... ;(
  24. No to co robimy w tej sytuacji? Próbujemy odebrać psa, żeby poprawić mu los? Szczerze powiem, że moim zdaniem jeśli zostanie tam na miejscu, to chyba trudno będzie znaleźć kogoś, kto systematycznie będzie tam nad nim czuwał ... :(
×
×
  • Create New...