Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30260
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    208

Everything posted by agat21

  1. Pewnie, że każdy by zwariował co chwilę mając innego pana czy panią - on i tak dzielny biedaczek. Nie ma za co dziękować, cieszę się, że pomogłam psiaczkowi "na nowej drodze życia" :)
  2. Ależ wspaniałe zdjęcia - i wspólny obiadek z kolegą i wtulona w kolana pani :)
  3. A ja dzisiaj wreszcie widziałam naszego "maluszka" :) Piękny i radosny kawał psa to jest :D Już teraz nie wsadziłybyśmy go chyba do samochodu Aga ;D Oczywiście nie poznał mnie, ale mimo tego był bardzo przyjazny i chętny do pieszczot :) A jak dostał jedzonko, to już mnie baardzo polubił. Przyjazny jest też do innych, nawet obcych psów. W ogóle nie warczał ani nie okazywał wrogości sznupkowi, po którego przyjechałam. Fajny fajny pies. Byli też dziś u Murki udzie, którzy chcieli jakiegoś psiuna zabrać, mają już sunię i przyjechali z tą sunią, żeby od razu sprawdzić jej reakcję. Niestety na Erga warczała :( Nie poznała się na naszym przystojniaku, chociaż jej państwu chyba się podobał..
  4. Pustkę :( Pies od kilku dni się już nie pokazuje, a na stacji już nie ma nawet plastikowych kubełków z wodą, które były wcześniej tam porozstawiane.. Nie mówiąc o karmie :( Nie było żadnego psiaczka. :(
  5. Uff.. dojechaliśmy, psiak cudowny, ale ewidentnie zestresowany i podekscytowany mnogością zdarzeń i ludzi. U mnie też jechał na tylnym siedzeniu, trochę się wiercił, ale też i kładł się momentami. Na szczęście pił w podróży - raz na postoju i raz w samochodzie stojąc na czerwonym świetle mu dałam troszkę pochłeptać, no i przy przesiadaniu się w Warszawie. Myślałam, że mi serce pęknie, jak nie chciał mnie na krok odstąpić, nie chciał biedak z kolejnymi nowymi ludźmi jechać :( Musiałam go wsadzić im do samochodu. Mam nadzieję, że jak najszybciej znajdzie się już u szafirki i wreszcie odpocznie i ochłonie..
  6. Ależ przystojniaka powiozę dzisiaj :) Zaraz wyruszam w podróż, ok. 22.00 powinniśmy być z powrotem i przekazać piesełka na dlaszy etap podróży. Ależ on się dziś najeździ biedak... oby zniósł to jak najlepiej.
  7. Nutusiu, kobieto nie z tej ziemi.. brak mi słów, żeby opisać mój podziw i szacunek dla Ciebie
  8. Jestem na zaproszenie, mam sporo deklaracji, i nowych podopiecznych, ale chociaż jednorazowo wspomogę biedaka
  9. Dzisiaj popołudniu będzie wiadomo, czy transporterek, jaki wynalazła Tola będzie odpowiedni dla psiaczka.
  10. Osoba z Garwolina się nie odzywa. Będę na stacji w piątek rano, może będę mieć szczęście ... Od niedzieli jestem wyjechana na tydzień, podtrzymujcie proszę, wątek, żeby nie spadł na samo dno
  11. Ona jest młodziutka, nie zdążyła zaznać wielu trudów życia, a w czasie cieczki pewnie została wywalona - i to chyba nie z pobliskiej wsi, bo by wróciła bez problemu do domu. Pewnie została samochodem przywieziona na tę stację, dlatego tak była przerażona podczas jazdy samochodem - nawet jak jej dałam pić, to nie ruszała wody dopóki się nie odwróciłam w drugą stronę i przestałam na nią patrzeć. Wtedy po cichutku i prawie bez ruchu pochłeptała trochę :( Mazowszanko, to dopisz koszty żarełka.
  12. No właśnie Aga, masz rację :( Jeszcze próbuję z osobą z Garwolina się dogadać, może coś z tego będzie konstruktywnego.
  13. A co z żarełkiem? Nie wierzę, żeby żarłoczek nie zjadł już tych puszek przywiezionych razem z nią :)
  14. Nie wiem, może warto przekopiować rozliczenia z wątku psów ze stacji - tam umieściłam na razie rozliczenie, chociaż do tej pory tylko Tosię mamy pod opieką, więc w sumie to rozliczenie tylko jej dotyczy
  15. chciałabym w tym tygodniu, jak najszybciej, bo od łykendu nie ma mnie przez tydzień
  16. Dzięki wielkie aurra je nie jestem w stanie tam tak często jeździć, jakbym chciała - dla mnie wieczorem po pracy jak pół Warszawy wyjeżdża do podwarszawskich miejscowości to jest min. 1,5 h w jedną stronę, przydałby się ktoś bliżej, kto mógłby psinie zostawiać tam np. jedzenie w stałym miejscu przez jakiś czas
  17. Też tak się pocieszam, że chociaż jej udało się pomóc.
  18. Jestem tu z linku z bazarku Ewci Gonzales na rzecz maluszka. I może mogłabym pomóc z transportem, bo muszę w najbliższym czasie oddać klatkę Murce, w którą nie udało się złapać psiaka ze stacji benzynowej. Wracając od niej mogę bez problemu przejechać przez Zamość i zabrać malucha do Warszawy - pytanie tylko, czy to coś da? Czy łatwiej będzie znaleźć transport z Warszawy do hotelu szafirki niż z Zamościa?
  19. Jaka szczęśliwa mordka :) Dzięki Tobie Aga :)
  20. dobre wieści o tym schronie - dzięki, zawsze to jakieś światełko w tunelu.. Z Łapkiem sytuacja się komplikuje - coraz mniej systematycznie bywa na stacji - wczoraj był rano, od tamtej pory nie widziano go :( Nie mam pojęcia, jak go "przywiązać" mocniej do bywania na stacji. Panie z restauracji nie chcą go karmić, twierdzą, że klienci go karmią, i to wystarczy..
  21. dzięki Mazowszanko za wizytę u weta z Tosieńką :) czyli gdyby się jakieś wojaże trafiały, to pierszwe przygotowania poczynione :) a ta kupa na środku gabinetu to moim zdaniem objaw pełnego luzu u Tosieńki, jak byliśmy pierwszy raz u weta zaraz po jej złapaniu, to prawie się nie ruszała ze stresu... a tu - proszę - kupa :D
  22. Doskakuj doskakuj - bez Ciebie wątek nie jest pełny ;)
×
×
  • Create New...