-
Posts
30260 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
208
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Pewnie, że każdy by zwariował co chwilę mając innego pana czy panią - on i tak dzielny biedaczek. Nie ma za co dziękować, cieszę się, że pomogłam psiaczkowi "na nowej drodze życia" :)
-
A ja dzisiaj wreszcie widziałam naszego "maluszka" :) Piękny i radosny kawał psa to jest :D Już teraz nie wsadziłybyśmy go chyba do samochodu Aga ;D Oczywiście nie poznał mnie, ale mimo tego był bardzo przyjazny i chętny do pieszczot :) A jak dostał jedzonko, to już mnie baardzo polubił. Przyjazny jest też do innych, nawet obcych psów. W ogóle nie warczał ani nie okazywał wrogości sznupkowi, po którego przyjechałam. Fajny fajny pies. Byli też dziś u Murki udzie, którzy chcieli jakiegoś psiuna zabrać, mają już sunię i przyjechali z tą sunią, żeby od razu sprawdzić jej reakcję. Niestety na Erga warczała :( Nie poznała się na naszym przystojniaku, chociaż jej państwu chyba się podobał..
-
Uff.. dojechaliśmy, psiak cudowny, ale ewidentnie zestresowany i podekscytowany mnogością zdarzeń i ludzi. U mnie też jechał na tylnym siedzeniu, trochę się wiercił, ale też i kładł się momentami. Na szczęście pił w podróży - raz na postoju i raz w samochodzie stojąc na czerwonym świetle mu dałam troszkę pochłeptać, no i przy przesiadaniu się w Warszawie. Myślałam, że mi serce pęknie, jak nie chciał mnie na krok odstąpić, nie chciał biedak z kolejnymi nowymi ludźmi jechać :( Musiałam go wsadzić im do samochodu. Mam nadzieję, że jak najszybciej znajdzie się już u szafirki i wreszcie odpocznie i ochłonie..
-
Ależ przystojniaka powiozę dzisiaj :) Zaraz wyruszam w podróż, ok. 22.00 powinniśmy być z powrotem i przekazać piesełka na dlaszy etap podróży. Ależ on się dziś najeździ biedak... oby zniósł to jak najlepiej.
-
Cezarek - Zostałem sam, co teraz ze mną będzie? :(
agat21 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie, mam sporo deklaracji, i nowych podopiecznych, ale chociaż jednorazowo wspomogę biedaka -
Dzisiaj popołudniu będzie wiadomo, czy transporterek, jaki wynalazła Tola będzie odpowiedni dla psiaczka.
-
Ona jest młodziutka, nie zdążyła zaznać wielu trudów życia, a w czasie cieczki pewnie została wywalona - i to chyba nie z pobliskiej wsi, bo by wróciła bez problemu do domu. Pewnie została samochodem przywieziona na tę stację, dlatego tak była przerażona podczas jazdy samochodem - nawet jak jej dałam pić, to nie ruszała wody dopóki się nie odwróciłam w drugą stronę i przestałam na nią patrzeć. Wtedy po cichutku i prawie bez ruchu pochłeptała trochę :( Mazowszanko, to dopisz koszty żarełka.
-
chciałabym w tym tygodniu, jak najszybciej, bo od łykendu nie ma mnie przez tydzień
-
Dzięki wielkie aurra je nie jestem w stanie tam tak często jeździć, jakbym chciała - dla mnie wieczorem po pracy jak pół Warszawy wyjeżdża do podwarszawskich miejscowości to jest min. 1,5 h w jedną stronę, przydałby się ktoś bliżej, kto mógłby psinie zostawiać tam np. jedzenie w stałym miejscu przez jakiś czas
-
Jestem tu z linku z bazarku Ewci Gonzales na rzecz maluszka. I może mogłabym pomóc z transportem, bo muszę w najbliższym czasie oddać klatkę Murce, w którą nie udało się złapać psiaka ze stacji benzynowej. Wracając od niej mogę bez problemu przejechać przez Zamość i zabrać malucha do Warszawy - pytanie tylko, czy to coś da? Czy łatwiej będzie znaleźć transport z Warszawy do hotelu szafirki niż z Zamościa?
-
dobre wieści o tym schronie - dzięki, zawsze to jakieś światełko w tunelu.. Z Łapkiem sytuacja się komplikuje - coraz mniej systematycznie bywa na stacji - wczoraj był rano, od tamtej pory nie widziano go :( Nie mam pojęcia, jak go "przywiązać" mocniej do bywania na stacji. Panie z restauracji nie chcą go karmić, twierdzą, że klienci go karmią, i to wystarczy..
-
dzięki Mazowszanko za wizytę u weta z Tosieńką :) czyli gdyby się jakieś wojaże trafiały, to pierszwe przygotowania poczynione :) a ta kupa na środku gabinetu to moim zdaniem objaw pełnego luzu u Tosieńki, jak byliśmy pierwszy raz u weta zaraz po jej złapaniu, to prawie się nie ruszała ze stresu... a tu - proszę - kupa :D
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
agat21 replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Bardzo sympatyczne hasło "niebanalny pies dla niebanalnych ludzi" . Brawo! :) -
Doskakuj doskakuj - bez Ciebie wątek nie jest pełny ;)