-
Posts
30313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
209
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Nie odzywam się na wątku za bardzo, ale to dlatego, że miałam bardzo trudny czas w pracy (nie było mnie 3 dni w Polsce), ale to nie znaczy, że nie myślę i nie działałam w sprawie Fado. Rozmawiałam z TZ Jaagi w czwartek popołudniu i od tej pory robię wszystko, żeby znaleźć dla Fado inne miejsce. Rozmawiałam z kilkoma osobami i potencjalnymi hotelami, o których myślałam w kontekście Fado. Bardzo dziękuję tym, którzy pomagali mi w poszukiwaniach. Nie będę teraz streszczać wszystkich działań i napiszę tylko, co się udało. Oczywiście nikt nie chce takiego psa jak Fado i nikt się nie zdecydował na zabranie go do siebie. Nikt oprócz Jamora. Jamor przyjmie go do siebie. Oczywiście wiadomo, że hotel u niego nie jest tani, ale w udało mi się uzyskać w specjalną cenę 25 zł za dobę. W tej sytuacji bardzo Was proszę o przemyślenie, czy jesteście w stanie pomóc w utrzymaniu Fado u Jamora. Brakuje nam stałych deklaracji w tej sytuacji. "Górka", jaką mamy na koncie Fado szybko się rozejdzie, tym bardziej, że trzeba go przecież przewieźć spory kawałek drogi. Stałym "deklarowiczom" z całego serca dziękuję, że tak regularnie wpłacają deklaracje. Dzięki Wam Fado już ponad 4 miesiące jest poza schronem. Może ktoś mógłby jeszcze pomóc? Może chociaż 5, 10 zł miesięcznie? Ja podnoszę swoją deklarację do 40 zł miesięcznie. Bardzo na Was razem z Fado liczę. To niestety wyjątkowo skrzywdzony pies. :( -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Myślę nad jakimś rozwiązaniem. Nie będzie łatwo, ale co zrobić? -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
No dobrze - nadeszła ta chwila, ze Fado trzeba zabrać od Jaagi. Nie może zostać tam dłużej. -
Na "zwykłych" idiotów nie ma rady.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
agat21 replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Wspaniale! Wielkie kciuki za operację Lindy. I za kociaczki również. -
Miód na serce te zdjęcia maluszków z hotelu i z dt. Tak się cieszę, że już zaopiekowane, bezpieczne. Muszę Wam powiedzieć, że one są niesamowite. Przez całą podróż ani jednego szczeknięcia, piśnięcia czy jakiegokolwiek odgłosu zniecierpliwienia, zaniepokojenia. Nigdy bym nie powiedziała, że wiozę 5 psów! :D Anioły po prostu :) Niech im się wiedzie jak najlepiej, powinny znaleźć wspaniałe domy.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
agat21 replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Co u Lindy i Kaja? Co z jej operacją? -
Przepraszam za porę odezwania się, ale niedawno dotarłam do domu. W Katowicach miałam dłuższy postój, bo urwała mi się częsciowo osłona podwozia i musiałam znaleźć warsztat czynny w sobotę popołudniu i gotowy mi to naprawić od ręki, bo powrót z czymś takim wiszącym pod samochodem byłby nie lada wyzwaniem. Pieseczki cudowne, absolutnie wszystkie - i mamusia, i dzieciaczki - dwa odważne i przebojowe i dwa trzęsące się ze strachu w kącie kontenerka przy "przeładunku" w Sandomierzu. Po dojechaniu do Katowic wszystkie pchały już noski poza kratki kontenerka i bardzo chciały wyjść. Mamusia trochę przestraszona nie chciała wyjść z kontenerka, ale w sumie i tak opanowana i spokojna jak na takie męczące przeżycia i podróże. Sorry, że nie zrobiłam zdjęć, ale musiałam szybko się zebrać po oddaniu psiaczków, żeby znaleźć warsztat.