-
Posts
30307 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
209
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Czyli jest sławny :) -
Dragon pojechał do DT potrzebna pomoc w leczeniu
agat21 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
O rany, jakoś trzeba pomóc, kurczę coraz więcej biedaków, coraz mniej kasy :( -
Kochani, dostałam dziś wiadomość od pani Blusi, że Blusia ma zmiany nowotworowe na listwie mlecznej :( Wkrótce będzie miała badania, czy można zrobić jej operację. Pani powiedziała, że zrobi wszystko, żeby Blusię ratować. Liczy na to, że to zmiany niezłośliwe. Miała już usg narządów i nie ma przerzutów. Blusia jest radosna, lubi się bawić, szczekać, bardzo się zmieniła od czasu, kiedy przyjechała. Pani powiedziała, że Blusia rządzi całym domem :) Jest kochana, rozpieszczana, troszkę przytyła. Musi być dobrze, nie dopuszczam do siebie innej myśli. Ona dopiero tak niedawno zaczęła dobre życie.
-
U Trevorka wszystko ok, aklimatyzuje się w nowym miejscu, chociaż to dopiero jego drugi dzień tam. Widać, że tęskni trochę za Agnieszką. Przywitał mnie pięknie, radośnie, pobawił się ochoczo, popodgryzał mi ręce, a potem poszedł do ogródka, wykopał sobie jamę pod trampoliną dla dzieci i tam zaległ na dobre. I nie był już zainteresowany wychodzeniem. Ten ogródek, choć maciupeńki, to chyba jego taka oaza spokoju, jak chce odpocząć czy uronić kilka łez za hotelem, to chyba tam właśnie idzie. W domu cały parter jest jego, na piętro nie wchodzi. Najchętniej kładzie się przy ludziach oczywiście, upodobał sobie pana, chyba czuje, że to głowa rodziny. I w sumie wydaje mi się, że pan jest osobą, która najbardziej chciała psa w domu :) Ewidentnie dobrze się z Trevorem rozumieją. Pan pracuje w domu, tylko 2 lub 3 razy wieczorami jeździ do poradni, gdzie pracuje, chyba potrzebował psiego przyjaciela :) Trevor wczoraj dostał surowe mięso i dzisiaj rano przywitał wszystkich rozwolnieniem, ale najstarszy syn państwa z dumą powiedział mi, że wychodził z nim 4 razy rano, bo Trevor potrzebował :) Druga w kolejności dziewczynka na razie podchodzi do Trevora z rezerwą, chyba boi się jego trochę prostackich zabaw z łapaniem zębami za ręce. Faktycznie Trevor zachowuje się jak szczeniak, jeszcze nie czuje siły swoich szczęk, chyba nigdy nie bawił się ludźmi.. Nikt go nie nauczył, że ludzkie ręce nie są tak odporne, jak inne gryzaki. Najmłodsze dzieci lubią się od czasu do czasu przytulić to Trevora, ale podobno nie za bardzo go absorbują sobą. Piszę podobno, bo jak przyjechałam, to były jeszcze w przedszkolu. W ogóle całkiem cicho i spokojnie u nich. Dzieci starsze raczej zajmują się same sobą. W nocy Trevor obgryzł nogę od krzesła. Znowu tak zareagował, jak w hotelu, gdy miał sam spać na dole, a wszyscy byli na górze. Ale nikt nie ma do niego pretensji. Łapka całkiem nieźle, na spacerach nawet troszkę podbiega. Zabieg być może będzie w pobliskiej lecznicy, pan zasięgnął opinii, i okoliczni psiarze twierdzą, że dobra. Jeśli doktor prowadzący Trevora potwierdzi dobrą opinię o tej lecznicy i wyrazi zgodę, Trevor nie będzie musiał po zabiegu takiego dystansu pokonywać w upalnym samochodzie i w razie potrzeby opieki pooperacyjnej też będzie blisko. To tyle na razie. Będę w kontakcie z domem Trevora przez dłuższy czas - coś tak czuję ;)
-
Bardzo pięknie Wam dziękuję za odwiedziny u pierwsze wrażenia :) Dziś rano dostałam wiadomość, że Trevor przespał noc spokojnie, a raniutko poszedł z panem na leśny spacer :) Zdjęć oczywiście znowu nie można wstawić! Wrrr.. A mam tyle nowych fajnych :( Między innymi jak Trevor rano wita się ze swoim nowym "bratem" ;)) Albo jak leży na tarasie i pilnuje domu ;) Jutro jadę na wizytę do nich po pracy. Zobaczę jak Trevor zamieszkał. W sprawie dzieci jeszcze taka wiadomość, że najmłodsze chodzą do wakacyjnego przedszkola na kilka godzin dzienne, więc nie siedzą cały dzień z Trevorem. Co do zabiegu, to zobaczę jak uda się z tym zbieraniem pieniędzy przez fundację, Kiyoshi masz rację, pewnie się dorzucimy ;) Teresa, bardzo pięknie dziękuję za wpłatę, zaraz uzupełnię rozliczenie, dziś zapłaciłam też za czerwiec za hotel.
-
Jeszcze jedno mi teraz przypomniało się: Trevor nie może być aż tak starszym psem, jak wet go ocenił po stanie organizmu. Dzisiaj był tak rozbawiony i pełen energii mimo upału, że nie wierzyłam własnym oczom :) Stale zaczepiał wszystkich do zabawy, podgryzał ręce, dokazywał jak naprawdę młody pies. Myślę, że po zabiegu, jak będzie sprawniej i bez bólu chodził, jak jeszcze się "odpasie" po Radysach, to okaże się, że to pies raczej w średnim wieku, a nie starszym :) I jak porównywałam dzieci, z którymi do tej pory mieszkał w hotelu i dzieci, do których pojechał, to powiem Wam, że "nie ilość a jakość stanowi" ;). Sama Agnieszka była pełna podziwu, jak fajne i spokojne w zabawie z jej dzieciakami byli mali goście. i jeszcze smsa dostałam niedawno, że Tevor na razie gardzi wszelkimi posłaniami, kojcami, jakie w domu do odpoczynku ku przygotowali i najchętniej leży przy nogach pana lub pani. Nie widać po nim stresu czy napięcia. Apetyt ma aż miło.