-
Posts
30317 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
209
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Tyle się dzieje u Szarika i w okolicach. Dobrze, że masz Malagosku takie dobre podejście do ludzi. I cierpliwość. Ile to trzeba właśnie tej cierpliwości i energii spożytkować, żeby najprostsze rzeczy przekazać.. ech.. Podziwiam. A jakieś zdjęcia Szarika będą? To wspaniale obserwować metamorfozy Waszych podopiecznych :) I szybkiego powrotu do formy, niech noga się goi "jak na psie". ;) Tyle ich masz wokół, że wierzę, że ta dobra aura zadziała :) A sport w dobrej dawce to jednak zdrowie - i tego się będę trzymać :))
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Serdeczne dzięki również. Dobrze, że pamiętacie o tym biedaku. -
Dzisiaj taki opis dostałam: "nad ranem wpusciłam go do domu, połozył sie na dywaniku przy balkonie i tam został, godzine lezał sobie - oczywiście w pozycji czujnej ale spokojnie i cierpliwie leżał, małż się szykował do pracy, synek zszedł do nas, a on leżał i obserwował" Bardzo fajny jest. Bardzo :)
-
To prawda. Bardzo podziwiam Ciebie i wszystkie osoby, które chodzą do schronisk i przytulisk i mierzą się z tą trudną sytuacją zabrania jednych, a pozostawienia innych. To olbrzymia odwaga i ciężar
-
Mocno kciuki trzymam :)) Żal mi Neli, sama bidula została. Śliczne suczydełko..
-
Bardzo mi przykro. Tyle starań, żeby ratować te wszystkie biedaki, tyle mówienia, proszenia, uświadamiania i czasem wszystko o kant doopy potłuc. Bo ludzie to tłuki i tyle. Sowa, Poker, macie rację, że takie zastrzeżenia warto by w umowach umieszczać, trochę tylko się martwię czy w sytuacjach jak do czegoś niedobrego dojdzie, ludzie będą mieli odwagę i chęć o tym poinformować, czy pozbędą się psa w inny sposób :(
-
Dzisiaj były pierwsze "wejście smoka" do domu. I wyobraźcie sobie, że Trek chyba nigdy w domu nie mieszkał :( Owszem, wszedł, ale zaraz chciał wychodzić, siedział pod drzwiami i popiskiwał. Nawet miska, którą zawsze czy sci od razu do czysta tym razem nie była dostatecznie dużą przynętą, owszem - zjadł trochę, ale sporo zostawił. Kilka razy tak wchodził i potem Aga go wypuszczała. Raz sam wszedł z własnej woli przez drzwi tarasowe. Sporo chwalenia, dobrych słów, trochę smaczków - i tak pomalutku trzeba będzie biedaka przekonywać, że dom służy do mieszkania :)