Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30656
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    225

Everything posted by agat21

  1. Jest masywny, wygląda przeuroczo na tych swoich króciutkich łapkach. Ale brzuszek niestety przyrośnięty do kręgosłupa :( Dopiero powoli nabiera apetytu, przy mnie nabrał ogromnej ochoty na chrupki i domagał się, żeby mu dawać. Test na kota super - w sumie to lepiej, żeby kot nie niego nie patrzył, bo wtedy psiaczek jest lekko niepewny :D
  2. Udało mi się dziś dojechać do hotelu, chociaż akurat była niezła ulewa i gooowno było widać w tej miejscowości, gdzie jest ten hotel :DDD Psiaczek jest na razie w domu, pani obserwuje czy wszystko z nim ok, w przyszłym tygodniu będzie zaszczepiony i wtedy zapozna się z pozostałymi psiakami. Na początku się mnie bał, nie chciał podejść, wręcz chciał uciec z domu. Ale po chwili kiedy trochę do niego poprzemawiałam, podszedł i wsunął łepek mi pod rękę!! A potem to już było tak: No i próba wchodzenia na kolana!
  3. Malagosku, przelałam na Twoje konto kasę z bazarku, proszę potwierdź, jak dotrze.
  4. Z mojego bazarku herbaciano - kosmetyczno-... jest 201,65 zł dla Fado. Zakupiłam mu znowu gryzaki za 100 zł z groszami (powyżej 100 zł zamówienie ma darmową dostawę), żeby miał czym się zająć w kojcu, ostatnie bardzo mu "podpasowały", więc przelewam 101 zł na konto Elika dla Fado.
  5. Na razie nie dzwonię i nie pytam. Mam wrażenie, że lepiej dać im czas, niż sprawiać wrażenie, że "wisi" im się nad głową. Nie chcę powtarzać panu po raz setny tego samego.
  6. .. i kulturalnych, obytych, co to i podyskutować z nimi można - na przykład o sztuce, zadbać o ducha... a po dyskusji zadbać też o ciało i posportować się :)
  7. Zasilam konto Treka kasą z bazarku herbaciano - kosmetyczno... Przydała się :)
  8. A teraz kilka słów o psiaku. Rozmawiałam wczoraj wieczorem z panią z hotelu, miałam dziś się tam wybrać, ale musiałam awaryjnie dziś lecieć do weta z moim psem, a dodatkowo i u pani w hotelu była smutna rodzinna uroczystość, więc nie za bardzo bym tam dziś pasowała. Pojadę w poniedziałek po pracy. Piegusek (tak go roboczo nazwałam) wcale nie jest otyły. Pani powiedziała, że on ma taką specyficzną budowę, że ma masywny tułów (wielkości jak u boksera) i łapki jamnika. W związku z tym psiak wygląda na grubiutkiego, tymczasem jest dość wychudzony. Żołądek ma skurczony, nie był w stanie zjeść porcji, które w hotelu jedzą małe psiaki. :( Dopiero dziś zjadł więcej. Jest spokojny, nawet trochę lękliwy, ale mam nadzieję, że szybko przekona się, że nie ma już powodu się bać. Na razie został odrobaczony, niedługo będzie zapoznawany z innymi psami, jak minie niebezpieczeństwo, że mógłby im coś sprzedać.
  9. Jesteście wspaniałe :))) Dałyście normalne życie kolejnemu psu. Nie zadeklaruję się na razie, bo sama jeszcze nie wiem na czym stoję (lub leżę! :DDD z nowym psiakiem z radys)
  10. Dziękuję Wam najserdeczniej za odwiedziny, za dobre słowa i chęć pomocy. Przepraszam, ale tydzień mam bardzo bardzo zajęty w pracy, praktycznie nie ma mnie w domu, dopiero dziś pierwszy dzień pełny w biurze i nawał zaległości po wyjazdach. Nie mam czasu na pisanie na dogo, postaram się nadrobić wszystkie zaległości w weekend. W weekend też wybieram się do hotelu, gdzie jest psiak, żeby osobiście go poznać i poznać też hotel.
  11. Jutro będzie zdjęcie Treka z kolejną kobietą ;) Dziś już padam na pysk
  12. Bardzo Ci dziękuję za ten piękny i szczery wpis. Masz wiele racji w tym, co piszesz. Zawsze biorę pod uwagę, ze dom, który bierze psa ma inne doświadzczenia i inne spojerzenie na całą sytuację. I ma do tego prawo. Ale z drugiej strony własnie po to są te długie rozmowy telefoniczne, wizyty przedadpcyjne, spotkania z psem, zeby na pewne rzeczy tych ludzi przygotowac. Poświęcamy na to masę czasu i energii. Dlatego potem tak bardzo boli jak dorośli ludzie zachowują się jak dzieci i tak, jakby nigdy tych rozmów i spotkań nie było. I próbują szukać winnych problemów z psem wszędzie tylko nie u siebie. To bardzo przygnębiające.
  13. Z góry płacę, bo pani z hotelu mnie nie zna jeszcze, to hotel polecony przez inną osobę, ja tez go jeszcze nie znam. Dopiero w weekend bede miwc czas zeby tam pojechac
  14. Na zdjęciach widzę, że ma też coś pod brodą. Oj, chyba szybko muszę prosić o zabranie go do weta. Na razie poszło 400 zł na hotel.
  15. Piesio pierwszą noc przetrwał spokojnie. Chociaż widać, że nie jest przyzwyczajony do bycia w domu - bardzo ziajał, ponadto obsikiwał co się dało. Natomiast w ogrodzie od razu lepiej, zaczął węszyć i poznawać wnikliwie teren. Nie umie chodzić na smyczy. Jest dość lękliwy, osowiały, ale chętnie podchodzi po smaczki :) Łapka wydaje się być w porządku, natomiast trzeba będzie sprawdzić dlaczego z jednej strony ma jakieś dziwne wgłębienie.. Z dokumentów wynika, że pies spędził w radysach ok. roku. Wtedy chyba było zrobione zdjęcie z tą łapką w górze. Myślę, że mógł być po wypadku. Łapka jakoś wydobrzała, ale nie wiadomo co jeszcze mogło mu się stać. :(
  16. Nie wiem co na to pani, nie miałam okazji z nią rozmawiać, wszystkie rozmowy były z panem. Na razie jednak nic sensownego nie napiszę, muszę ochłonąć. Za dużo mnie ta rozmowa kosztowała.
×
×
  • Create New...