-
Posts
30656 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
225
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Nie przewidzi się wszystkiego, czasem dom wydaje się idealny, ludzie też, wizyta pa super, a potem wychodzi wielka doopa. Myślę, że trzeba też zaufać intuicji. Wcześniej pisząc o dojrzałym wieku, który jest atutem miałam właśnie na myśli większą odpowiedzialność. Starsi ludzie nauczeni są innego podejścia do zycia, do obowiązków. Sytuację z Frezją pamiętam, wiozłam ją z Aldrumką od hop do tej pani. I tam niestety znowu nawalili młodzi ludzie czyli synalek pani i jego dziewucha, bo nie wiem nawet czy to była żona czy dziewczyna - nie raczyła się przedstawić nawet. Pani była ok i bardzo do Frezji cierpliwa i z dobrym podejściem, tylko okazało się, że jest traktowana w domu jak stary mebel przez młodych właśnie.
-
Tysiu, a coś wiadomo o konsultacji dla Rufika?
-
No śliczny jest Szogun, po prostu śliczny :) A najważniejsze, że fajny, bo wygląd nie jest przecież ważny. Czemu ludzie tego nie widzą?
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
agat21 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Wspaniała psina u wspaniałych ludzi. Myślę, że na wózek niedługo się uzbiera na bazarze i Pikusia będzie śmigać jak wyścigówka :)) -
Super, mam nadzieję, że państwo ucieszą się z paczki. Wspaniała jesteś :)
-
Oj, Malagosku o ile świat byłby piękniejszy i ile zwierząt byłoby szczęśliwych, gdyby było więcej ludzi takich jak Wy. Ciepłych i wyrozumiałych dla wszelkich stworzeń. Mających dla nich należny szacunek. Nie oczekujących, że pies czy kot to zabawka, gadżet.
-
Dzięki za rady, nie znam wszystkich szczegółów aż tak, żeby odpowiedzieć na wszystkie pytania, nie ja przecież na te spacery chodzę. Kłopotliwe jest to, że Szanta wcześniej lękowcem nie była, nie ostrzegałyśmy państwa pod tym kątem, chociaż oczywiście trzeba być gotowym na wszystko przy adopcji psa. Ona biedna może być po poprzedniej nieudanej adopcji zupełnie innym psem, niż przed nią :( Bardzo żałuję, że trafiła do tamtego domu. Mam nadzieję, że państwo wytrwale Szantę do siebie będą przekonywać i się nie zrażą.
-
Wielkie dzięki! To wywijaj jak najczęściej ;DD Ale teraz trochę poważniejsza sprawa, dzwonił do mnie pan Szanty. Bardzo się martwi, bo Szanta jest strasznie lękliwa. Pytał, czy w poprzednim domu nie była jakoś karcona gwałtownie, bo wczoraj na spacerze na komendę "stój" posikała się lekko ze strachu :( W domu siedzi głównie w pokoju syna, tam sobie upodobała miejsce, podchodzi do Państwa, daje się głaskać, ale byle głośniejszy odgłos czy to z mieszkania, czy z zewnątrz powoduje, że przypada ze strachu do ziemi. Na spacerach boi się innych psów. Boi się mężczyzn, pana jakoś zaakceptowała, ale do innych ledwo podchodzi. Niechętnie wychodzi na spacery, trzeba ją wyciągać. Strasznie się martwię, wygląda na to, że Szanta trafiła pechowo na bardzo intensywny w wydarzenia czas, bo i sylwester, i goście świąteczni, i pakowanie pudeł do przeprowadzki. Wygląda na to, że ona boi się ponownej utraty domu. Pan prosił o rady jak ten lęk bardziej pomóc jej opanować. Chyba martwi się, że pies już taki lękliwy zostanie.
-
Superanckie wieści i zdjęcia :)) Fajnie Joguś trafił!