Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30300
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Może i późno dojadą, ale dojadą - to najważniejsze :) Dzień już całkiem długi, więc Pati da radę bez problemu :) Czekam z niecierpliwością :)
  2. Zaniedbałam ostatnio zaglądanie na inne wątki z powodu Feniksa, a tutaj takie fajne rzeczy :) Chciałabym bardzo, żeby Feniks jak najszybciej też tak mógł się wylegiwać z tym stadkiem na słońcu. :)
  3. Wytrwała piechurka jak zawsze w dobrym nastroju. To jedna z najcudowniejszych psin na dogo :)
  4. Gimnastyka z takim instruktorem to najtwardsze leniuchy skusi :) Trzeba by filmik nagrać i wrzucić do sieci :D Sukces murowany, a jakaś tam Chodakowska będzie mogła się schować :D
  5. Aska, bo on całym sobą błagał o pomoc. Myślę, że on mógł siedzieć wcześniej gdzię zagrzebany w budzie, a w końcu wyszedł, żeby szukać ratunku. Wiedziałam, że trzeba mu pomóc. Jak moje próby znalezienia mu miejsca spełzły na niczym, postanowiłam szukać pomocy razem z Wami tu na dogo.
  6. Mari jest cudowna, napisała, że wielka kupa z robalami i zasikana kuchnia sprawiły jej rano wielką radość, bo to znak, że nerki pracują i apetyt jest. ;) A tak serio to myślę, że wszyscy tutaj czujemy ulgę, że pies zaczyna jakoś funkcjonować. Nikt nie pisał tego dosłownke, żeby nie ściągać złej energii na wątek, ale chyba wszyscy baliśmy się, że psiak nie przetrwa pierwszej, a potem drugiej nocy.. Mari w nocy z soboty na niedzielę pisała mi, że boi się o niego. Dobrze, że te pierwsze okropne chwile przeszły.
  7. Piękne dzięki za bazarek, ale - jedna uwaga - piesek nie jest już bezimienny! :) Dużo wpłat dzisiaj jest na koncie Feniksa - bardzo Wam dziękuję, będzie za co go dalej leczyć i stawiać na łapiny. A nie będzie to droga krótka i łatwa. Strach myśleć, co jeszcze się może okazać po dalszych badaniach. Jak na niego patrzę, to jakbym widziała koszmarnie wyniszczonego więźnia obozu. :(
  8. Przepraszam, że tak mało dziś tu piszę, wciąż jestem sama w pracy. Mari też przekazała mi wieści z lecznicy oraz wyniki badani krwi. Wyniki niestety odzwierciedlają stan, do jakiego psa doprowadzono. Koszmarne zarobaczenie i świerzbowiec po prostu zżerały psiaka żywcem. Plus "specjały", którymi go karmiono. Dobrze, że go nie zabiły. Mari napisała, że znowu zrobił kupę, której 80% stanowiły robale.. Noi psina ma zapalenie jelit. Mari udało się w lecznicy intestinal kupić. Cieszę się, po kroplówce trochę odżył. Leki przeciwbólowe też go trochę ukoiły. Feniks się nie poddaje i to daje nadzieję. Strasznie mi przykro, że cały ogrom pracy przy Feniksie spadł na mari. Ona ma tyle psów i teraz takiego wymagającego tyle czasu i wysiłku Feniksa.
×
×
  • Create New...