Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30651
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    224

Everything posted by agat21

  1. Mari, On już zawsze będzie przy Tobie. Ma przy Tobie swoje miejsce, na które czekał. I się doczekał. I doczekał się na swojego człowieka. Odszedł spokojny. Twój. Dałaś Mu wszystko, co najlepsze jeszcze mogło Go spotkać. Nie umiem wyrazić jak bardzo jestem Ci za to wdzięczna. I Aśce, że skróciła mu pobyt w schronie o kilka dni i przybliżyła niebo u Ciebie. A może nawet uratowała wtedy życie. Mógł nie doczekać tego kolejnego planowanego transportu.
  2. Tysiu, i jak tam? Co z sunią?
  3. W schronie on musiał udawać, że jest z nim lepiej niż było. Przed innymi psami. Żeby go nie zagryzły. U Mari mógł być już sobą. Nawet jeśli czuł się upokorzony załatwiając się pod siebie. Ale mógł już spokojnie okazać ból i słabość. Bez lęku. Ufał i kochał Mari. Mógł nie udawać. Po tylu latach miał kogo kochać. To mi daje pociechę.
  4. Ponieważ Pongo jest na minusie, a Feniś już nie skorzysta z kasy po Amberku ;(, to przekazuję całość kwoty na konto Pongusia.
  5. Przelałam kasę za hotelowanie Pongo w marcu 350 zł + za kąpiel w SPA 90 zł + wizyta u weta i leki 83 zł Razem 523 zł Ponieważ wychodzi mi minus na koniec marca, skorzystam z pieniędzy po Amberku. Miały być na Pongo lub Feniksa w zależności od sytuacji. Ale na Fenisia już nie pójdą :(
  6. Kiyoshi, a suczynki, które wzięłaś ostatnio nie potrzebują wsparcia? Wiem, że Żabusia już w domu, ale dwie pozostałe?
  7. Tysiu wysyłam WhatsAppa
  8. Będzie dobrze :) Na pewno przy Tobie zaufa człowiekowi. I nauczy się żyć z innymi psiakami. :)
  9. Spacer w jakimś pięknym parku chyba, ptaszory się drą aż miło :D Ciekawe rzeczy wokół, Jaśminek zaintrygowany. No wspaniale, naprawdę :))
  10. Myślę, że jeszcze długo będziemy tu płakać za Fenisiem. A Mari bardzo będzie za nim tęsknić. Takie jest odwieczne prawo żałoby. Będą wracać pytania. Dlaczego? Co by było gdyby?.. Czasu nie cofniemy, przeszłości nie zmienimy. Cieszmy się z tego, co - choć krótko - było dobrego w życiu tego niezwykłego psiaczka. Że zdążyłyśmy mu w ogóle pomóc. Wiele psów nie doczekuje nawet takiej krótkiej poprawy losu. Przecież nie on jeden biedak był stary i chory w schronisku.. Najgorsze są te sytuacje, kiedy nie zdąża się psa nawet na chwilę wyciągnąć z tej okropnej egzystencji schronu. I umiera sam, bezimienny i niekochany.
  11. Cieszę się również, że tak szybko akcja pomocy następnemu psu postępuje. Jestem bardzo szczęśliwa, że dzięki Fenisiowi kolejny psiulek dostanie nowe życie. To tak duża pociecha w smutnych chwilach, które dopadają i dopadać będą na myśl o Fenisiu...
×
×
  • Create New...