Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30290
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Dzięki Mari za poranną porcję optymizmu :) Jeśli Ty się cieszysz i widzisz, że dziś jest lepiej, to jest to najlepszy motyw na początek dnia :) Też tak myślę, że nie da się teraz odpowiedniej karmy dobrać pod kątem wszystkich problemów Feniksa. Jeśli Intenstinal został uznany przez wetkę za w tym momencie najbezpieczniejszy, to tego się trzymajmy. Zapasik na razie jest,a jak będzie się kończył, daj znać, zamówię następny. I ucałuj chociaż tak na odległość Feniksa - tak, żeby go nie przestraszyć i nie zdenerwować ;)
  2. Wspaniałe wieści! Pierwszy z Trzech Muszkieterów, którzy opuścili razem ohydny schron, szykuje się do wyjazdu do własnego domu! Hurrrraaa! Oby to był dobry omen dla pozostałych dwóch - Szamana i Pongo :)
  3. Bardzo dostojnie tu wygląda. I rzeczywiście - gdybyśmy nie wiedziały, że on jest chory - to wygląda zdrowo i kwitnąco. Łysy pycholek można wziąć za takie łaciate umaszczenie. I wygląda, że dzisiaj go tak za bardzo nie boli :)
  4. Krystyno, no tak - to smutna prawda. Nie można zapominać w jakim stanie on wyjechał z tego miejsca, o którym nie chce mi się pisać nawet. Trzeba być realistą. Ale z drugiej strony cudu życia nikt nie zgłębił. I nikt nie wie co Feniks w sobie ma, jakie siły, jaką wolę, jaką motywację, żeby walczyć o siebie. Więc przy całym realizmie myślę, że optymizm należy zachować. :)
  5. Pięknie Ci się uśmiechem odwdzięcza. I z kumplami coraz zgodniejszy. Mądry fajny pies. Sierść zmienia się tak błyskawicznie, że rzeczywiście trudno uwierzyć , że on zaledwie 2 tygodnie temu przyjechał do Ciebie na skraju śmierci. W przyszłym tygodniu ma być ciepło, jeszcze sobie na słońcu poleży, a może i trochę pochodzi :)
  6. Pani Magda przywiozła mi dziś całą siatę rzeczy, które zostały jej po Łatce. Jeszcze nie przejrzałam tego, bo podwiozła mi pod pracę, więc wrzuciłam do bagażnika, ale na pewno są podkłady, miseczki, kołderki itp. Co mam z tym zrobić?
  7. Ja się chyba źle wyraziłam. Mogę podjechać i psa zobaczyć, regularne wizyty odpadają, nie dam rady. Tylko co to moje zobaczenie da? Ani psa nie znam, ani on mnie. :( Nie będę w stanie ocenić jego stanu. Myślę, że jeśli ogromy stres spowodował ujawnienie jakiejś choroby, to powrót do miejsca, które zna i lubi i czuje się bezpieczny, może chorobę wyciszyć. Ładowanie w niego leków to nie rozwiązanie - takie jest moje zdanie. On zapewne jest potwornie zagubiony i te ataki tak liczne o tym świadczą. :(
  8. Za Wrocławiem kawałek jeszcze w stronę granicy niemieckiej. Prawie pod granicą. Byłam tam wieki całe, już nawet nie pamoętam jakiego psiaka wiozłam :( Skleroza ze mnie
  9. Jeśli zdecydujesz się go zabrać, podwiozę go w Twoją stronę ile bede mogła w zależności od dnia. Myślę, ze jemu nie leków potrzeba tylko ludzi i miejsca, które zna i lubi i gdzie czuje się bezpiecznie. Odwiedzin w Falenicy nie mogę zaproponować, ledwo się wyrabiam z moimi sprawami :/
  10. Kiyoshi, nie daj się podłości i brudom tego świata. Proszę. Jesteś cudowną kochaną dziewczyną. Jedną z najlepszych osób, jakie poznałam w życiu. A szamba na świecie tyle, że niestety człowiek nie uniknie ochlapania żeby nie wiem jak się starał. Myślę, że nie było żadnej behawiorystki. Coś im się odwidziało i zrobili cały ten teatr dla ubogich, żeby siebie wybielić. O oczernianie przed fundacją się nie martw - tam też są ludzie, którzy nieraz z podobnymi kanaliami mają do czynienia, więc nie sądzę, aby tak w ciemno im uwierzyli we wszystko. Ale są z boku i pewnie starają się zrozumieć całą sytuację. Ty jesteś w porządku - to najważniejsze. Rozumiem Twój ból i żal, ja to przeszłam przy Szancie. Tyle szczęścia miałam, że jej nigdzie nie oddali tylko łaskawie pozwolili mi ją zabrać. Psinę trzeba zabrać i na spokojnie znaleźć normalny dom. Uda się. Jesteśmy z TOBĄ!
×
×
  • Create New...