-
Posts
30289 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
209
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
agat21 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Tutaj Jaaga już pisała. Te dwie biorę ja "wespół - w zespół" z helli i liomonką. Nie będą miały wątku na dogo. -
Oczywiście to miejsce będzie pod obserwacją. Po świętach Pongo zostanie zaszczepiony na wirusówki, bo do tej pory były ważniejsze rzeczy, brał antybiotyk. Ale teraz to już będzie można. Pongo bardzo się polubił z jedną suńką właścicielską - to ta beżowa na zdjęciach. Chyba jest niewysterylizowana i Pongo poczuł "zew młodości" ;))
-
Lajki mi się skończyły, ale bardzo bardzo Wam dziękuję :) Wieści po wczorajszej wizycie u weta są takie, że brodawczak bardzo zmalał i przysechł i wet jednak na razie odradza wycięcie brodawczaka. Pongo przestał go wygryzać. Więc może w ogóle nie trzeba będzie tego ciachać. W sumie tak by było najlepiej, bo narkoza to zawsze obciążenie dla organizmu, zwłaszcza niezbyt młodego..
-
Nie wypowiadam się na ogół radykalnie. Unikam kłótni. Ale muszę się odezwać, bo jeśli ktos uważa, że pies może zostać w schronie i stamtąd szukać domu, że wystarczą ogłoszenia, to pokażcie mi taką sytuację. Zwłaszcza w schronie zamojskim. Pokażcie. Rozumiem Wasze wzburzenie. Sama jestem zszokowana. Namawiam jednak do użycia rozumu i empatii. Postawienia wszystkich "za i przeciw". Nie ma sytuacji czarno-białych. Zwłaszcza, że podobno są śwìęta. Taki dobry "ludzki" czas... Ja jednak się cieszę, że Pongo szuka ds będąc u anecik, a nie w zamojskim schronie. Jeśli osoby, które pomagają mi w jego utrzymaniu mają coś przeciwko - proszę o wiadomość na pw. Tutaj na wątku nie będę się wdawać w żadne dyskusje. Zwłaszcza z osobami, które w żaden sposób psu nie pomogły i nie pomagają. Dobrych świąt Wam życzę.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Eliku, byłam u Jamora i widziałam wszystko. Pisałam o tym na wątku. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
A u Fado po staremu. Nic szczególnego się nie dzieje. Żyje sobie na swoim kawałku świata. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki! Za marzec faktura jeszcze będzie na fundację ZEA. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
agat21 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Mari, On już zawsze będzie przy Tobie. Ma przy Tobie swoje miejsce, na które czekał. I się doczekał. I doczekał się na swojego człowieka. Odszedł spokojny. Twój. Dałaś Mu wszystko, co najlepsze jeszcze mogło Go spotkać. Nie umiem wyrazić jak bardzo jestem Ci za to wdzięczna. I Aśce, że skróciła mu pobyt w schronie o kilka dni i przybliżyła niebo u Ciebie. A może nawet uratowała wtedy życie. Mógł nie doczekać tego kolejnego planowanego transportu. -
Tysiu, i jak tam? Co z sunią?
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
agat21 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
W schronie on musiał udawać, że jest z nim lepiej niż było. Przed innymi psami. Żeby go nie zagryzły. U Mari mógł być już sobą. Nawet jeśli czuł się upokorzony załatwiając się pod siebie. Ale mógł już spokojnie okazać ból i słabość. Bez lęku. Ufał i kochał Mari. Mógł nie udawać. Po tylu latach miał kogo kochać. To mi daje pociechę.