Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30648
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    224

Everything posted by agat21

  1. Byłam u pani chętnej adoptować Midi. Pani w wieku dość dojrzałym, ale pracuje, jest energiczna i sprawna - z pracy wróciła właśnie na rowerze. Miszka z mężem na 1 piętrze w bloku. Midi bardzo przypomina jej sunię, która niedawno odeszła. Miała 13 lat i chore serce. Była ulubienicą zwłaszcza męża pani. Oboje zwierzakolubni, ich dzieci, które są już dorosłe i mieszkają osobno też albo psiarze albo kociarze i mają zwierzaki "z odzysku". W razie niedyspozycji państwa dwie córki państwa są gotowe się zająć sunią. Pani chciała mi nawet dać natychmiast telefon, żebym dzwoniła do nich i się upewniała :) Informacjami, ze psiak będzie potrzebował czasu, żeby się przywyczaić, poznać nowe miejsce, pani była zdziwiona w tym sensie, że mówię tak oczywiste rzeczy, chociaż przyznała, że wolałaby aby sunia nie miała lęku separacyjnego. Sąsiedzi też psiolubni, jedni też mają psa ze schroniska, więc wyrozumiali będą jeśli sunia sobie poszczeka trochę czy powyje. No właśnie -bo tu jest jedyny słabszy punkt domu: sunia musiałaby zostawać ok. 8 godzin sama. Pani jest w stanie wziąć urlop na 2 - 3 dni, żeby sunia się do nich przyzwyczaiła i żeby poznac ją z nowym miejscem, ale musi o tym wiedzieć z wyprzedzeniem. Spacery 3 dziennie, w tym jeden długi, dwa krótsze. Sama sobie wybierze miejsce do spania. Na wakacje będzie jeździć z państwem. Ogólnie wrażenie odniosłam dobre, pani spokojna i rzeczowa, myślę, że również odpowiedzialna. Może to być dobry, stabilny dom dla suni.
  2. Koniecznie bierz cudniastą sunieczkę, bo tytuł wątku przestanie być prawdą ;) Muszą być co najmniej dwie ;))
  3. Makary miewa się dziś całkiem dobrze, chociaż stan koopy trochę uległ pogorszeniu oraz rano w kojcu było trochę zwymiotowanej karmy. Ale biorąc pod uwagę jego zarobaczenie można powiedzieć, że i tak jest nieźle. Co dzień jest aktywniejszy i chyba już odespał najgorsze deficyty. Probiotyk i środek dezynfekujący powinien dziś dotrzeć, koszt dexterka doliczy do faktury za hotelowanie za kwiecień.
  4. Mam wrażenie, że u wielu ludzi mózg nie wykształca się prawidłowo w czasie rozwoju reszty organizmu. U Pongo wszystko dobrze, nie jest już tak nachalny w domaganiu się pieszczot, widocznie nasycił "pierwszy głód" i teraz ma "swoje sprawy" jak napisała anecik. Ma dwóch kumpli, ale nie bawi się z nimi zbyt często, woli robić inspekcję terenu. Taki kierownik z niego :))
  5. A dlaczego? Bo dziś mija rok od adopcji!!! :))))) To już rok, jak Piegusek został Cukierkiem - podróżnikiem, Cukierkiem - kopaczem dołów, Cukierkiem - czytelnikiem książek i komiksów, Cukierkiem - koneserem muzeów i zabytków itd itd.. ❤❤❤❤
  6. Będzie dobrze. Najważniejsze, że już sporo rzeczy udało się ustalić i zbadać i trochę już wiemy. Dexterka już od razu będzie działać przeciwko robalom. Będzie miała przy Makusiu sporo pracy, poprosiłam, żeby doliczyła nadprogramowe działania i koszty do miesięcznej faktury. Probiotyk i preparat do dezynfekcji dziś zamówiła już sama. Probiotyk w większym opakowaniu (60 kapsułek) i będzie w połowie dla Makusia a w połowie dla Runo, który pewnie też będzie miał co nieco robali :/
  7. Ależ byłoby wspaniale, gdyby Ponguś trafił do takigo domu :) Dziękuję Ci Mari za pokazanie Pongusia takim fajnym ludziom :) A dziś miałam telefon w jego sprawie - fajnie brzmiąca pani z 12 letnim synem, ale niestety pani jest z Zabrza i niezmotoryzowana, hotelik dla niej za daleko :(
  8. Z dobrych wieści: biegunka opanowana, co przy takim zarobaczenii aż dziwne :). Dexterka prosiła też o probiotyk dla Makusia - Florę Balance. Zakupię zaraz i wyślę na jej adres. U wetki jest bardzo drogi.
  9. Jestem, już piszę dokładniej. W badaniu kału wyszły kokcydia, Giardia, tęgoryjec i glisty :( Makuś musi mieć kwarantannę, kupę musi robić w kojcu, po każdej trzeba umyć mu pupę, zdezynfekować kojec i buty :( Dexterka trochę się tym wszystkim podłamała. Nie dziwię się :/ Dziś odebrała leki na robale
  10. Bardzo Was przepraszam za nieobecność dzisiaj. Mam bardzo trudny rodzinnie dzień. Ciężko mi. Wyniki Makusia jeśli chodzi o robale - masakra, nie wiadomo co truć najpierw. Wyniki krwi lepiej, aż zaskakująco dobre. Jutro wstawię. Wizyta do onkologa i okulisty w trakcie umawiania. Przepraszam za lakoniczność, postaram się pozbierać do jutra, napiszę więcej.
  11. No taka pańcia to by powiedziała, że Pongo za lekki! I do treningów podnoszenia ciężarów niezdatny :D Ale z taką to na wieczorne spacery nie ma strachu chodzić! W sumie to mi by się taka przydała :D
  12. Ha, nawet nie zauważyłam wśród dzisiejszych smutków, że zostałam matką chrzestną ;) Franuś to Franuś - od razu było widać ;)
×
×
  • Create New...