-
Posts
63826 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Asiaczek
-
Lara oraz dwa Aniołki: Rutusia [*] i Agencik [*].
Asiaczek replied to Cieplutkaa.'s topic in Foto Blogi
O, no to fajnie, że jednak zyjecie:) Larka - jak zawsze Słodka. więc jakichs specjalnych zachwytów to z mojej strony nie bedzie... A może bys tak się pokusiła o zdjęcia z jakiegos spacerku, co?:) pzdr. -
Airedale Terrierki Maya i Kejtu oraz Brysia już za TM [*] Zapraszają!
Asiaczek replied to Riven's topic in Foto Blogi
[quote name='Riven']Dziękujemy. Powiem że nie cierpię na brak wrażeń. Maya miała operacje ratującą jej szczenięce życie... otóż połknęła sznurek od zabawki ...[/QUOTE] Widziałam ten "sznureczek" na zdjęciu. Imponujacy... Jednak szczeniaki to maja głupawe pomysly:( Ale najwazniejsze, że juz PO sprawie. Teraz tylko rekonwalescencja i będzie git:) pzdr. -
Gdyby nie te siwe pyski, to trudno byłoby mówic o weteranach:) ciesze się, że Opka jest w tak dobrej kondycji, przynajmniej na zdjęciu;) pzdr.
-
Gratulacje dla Slasha - futrzasty pogromca ringów:) A gdzie w tym roku byla wystawa? Bo ja bylam chyba 2-3 razy w G.W. i wystawa byla na stadionie... pzdr.
-
No, prosze! Wreszcie jakieś zatrudnienie dla jorków:diabloti: Pzdr.
-
A ja nadal twierdze, że ten championat bedzie w PL:) Rozmowy trwają, my czekamy;) Mam te informacje o jednej osoby z ZG. I tej osobie wierzę:) Pzdr.
-
[quote name='Izabela124.']Cena za bilet mnie powaliła, strasznie drogo. Ale dobrze, że podróż udana :) To teraz trzymam kciuki, by Erka się zaciążyła :)[/QUOTE]Ia, uwierz, dla mnie to tez było drogo. Gdyby nie karta kredytowa, która teraz będe spłacac, to z wyjazdu bylyby nici. No bo skąd miałabym wziąć taka kwotę? Z emerytury...? [quote name='simbik']To ja też się dołączam do trzymania kciuków :-)[/QUOTE] Super:) To juz nas jest kilka:) pzdr.
-
jamnicze sobie chwali ten nabytek....:) pzdr.
-
Super.... Na tych rysunkach nawet Morek jest w swoim umaszczeniu:) pzdr.
-
Ha, ja byłam sprytniejsza i sikałam w nocy w pociągy, gdy wszyscy spali.... Daleko nie miałam, więc raz-raz i po sprawie. Poza tym - niestety - ograniczałam picie wody i właśnie obawiałam się takiej sytuacji, że albo nie zdązę albo nie bedzie gdzie... No i sie udało:) pzdr.
-
... no to juz niedlugo... Czekamy na kolejne wiesci.Zdrówka dla Mamusi i spokojnego porodu:) pzdr.
-
Tutaj akurat nie wygląda na taka wredna i dominującą:) co prawda, ulokowała się w środku towarzystwa, ale na pewno nie zrobila tego siła. lecz jedynie godnością osobistą, hahaha... [url]http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/Saidi/Obraz342_zpsb69e60fb.jpg[/url] Pzdr.
-
A ja jestem ciekawa tych "zagranicznych" basków. Mam nadzieję, że uda nam się porobic foteczki i bedzie co oglądać i komentowac PO wystawie:) Pzdr.
-
No juz dobrze, dobrze, juz pisze... Planowalam w tym krycie mojej trikolorkiErki, ale - tradycyjnie - mialam problem z wyborem reproduktora. Przyglądałam się psiakom i tym bliżej mieszkającym i tym dalej. I albo odległośc odstraszała albo niektóre warunki umowy byly dla mnie nie do spelnienia. Życie. Wiedzialam, co prawda, że zawsze mogę liczyc na Serka, który na pewno nie przepuscilby takiej okazji, jak bzyknięcie Erki, ale chciałam, aby w tym roku jakis obcy psiak byl jej męzem... I w końcu trafilam. Co prawda odległość mnie powaliła, bo trzeba bylo brac pod uwagę czas potrzebny na dojazd, i finanse. O ile samo krycie i dalsze rozliczenie - to nie jakis mega problem. O tyle znalezienie w moim cienkim budżecie domowym wolnych środkow na kupno biletu na pociag - to juz byl pewien problem. Uruchomiłam więc moje zapasowe środki i.... bilety kupione. Podróż z 2 przesiadkami w jedna, jak i w druga stronę. Spodziewałam się koszmaru... Samo kupno biletów trwało 2 godziny. Wyszłam z punktu obsługi klienta spocona i zmęczona jak ruda mysz. Juz nawet - w trakcie załatwiania - myslałam, czy aby dobrze robię? a może zrezygnowac z tej jazdy? Niby jaki probolem kupic bilet, prawda...? No, ale jak się chce podróżowac pociągiem i to na dodatek w nocy, to juz zaczyna się robić problem. Mianowicie, wybralam sobie pociag, który jedzie cała noc. I niby wsio w porzadku, ale, okazało się, że to sa miejsca do lezenia i jak chcę to moge kupić sobie bilet na ten pociąg. A raczej 3 bilety:mad:, czyli cały przedział, bo takie sa wymogi dla podróżnych jadących z psem.... Nie stac mnie bylo na takie szaleństwo. Razem z miłą pania z punktu obsługi klienta kombinowałysmy dalej. I.... udalo się!:multi: Za niecałe 1400 zł mam bilety w obie strony, z miejscówkami tam, gdzie można. No więc jedziemy. Progesteron zbadany, suka rozparzona na jakas wsiowa latawica.... I gdyby nie ilośc bagazu, bo podróż nawet mogłaby byc interesująca. A tak - to była jedynie podróżą... Oprócz plecaka, miałam jeszcze torbę prze zramię, pudlo z Hapy legs - w ramach rozliczenia się za krycie (ważące ok. 8 kg), psa, no i klatke dla psa. Po co klatka? Aby nie płacic za bilet dla psa, to pies musi byc "opakowany", czyli jechac w klatce.... to się inaczej nazywa oszczędność;) dobrze, że moja Erka jest przyzwyczajona do transportera, bo nie protestowała, że musi w nim siedziec i spac:) Slowa uznania należą się Niemcom, bo to do ich kraju postanowiłam jechac na krycie. Dworce w Berlinie i Frankfurcie oraz w Wiesbaden - ogromne, ogromniaste!!!! W samym Berlinie - 4 poziomy peronów!!!, We Frankfurcie - podobnie.... A dodatkowo - wszystko pieknie oznaczone, czytelne, naprawde nie miałam ŻADNEGO problemu z trafieniem na konkretny peron, schody ruchome czy peron. Serio. A do wszystko bez znajomości języka niemieckiego. Napisy i wszelkie informacje sa w j. niemieckim i angielskim. Troche gorzej ze znalezieniem miejsca, skrawka trawy, na wysikanie Erki, ale.... wstyd się przyznac, ale 2 razy zsikała się na dworcu.:oops: Dobrze, że zrobila to w tak ustronnym miejscu, w środku nocy. Mam tylko nadzieję, że żadna kamera nie zarejestrowała sikającej Erki ani mnie;). W drodze powrotnej mialam juz ciut więcej czasu i Erka spokojnie załatwila swoje potrzeby na dworzu, w bliskich okolicach dworców. Wyjazd uwazam za udany, tfu, tfu, tfu.... Mam troche zdjęć z miejscowości, gdzie spędziłam w sumie póltora dnia.Postaram się je jak najszybciej wstawić tutaj i na FB. Nawet godzinne opóźnienie pociągo z Berlina do Warszawy nie zmąciło mej radości. Do domu po prostu pojechałam nocnym autobusem:) Tak to jest, jak się mieszka w stolicy, hahaha.... Teraz juz tylko czekanie i po miesiącu zrobienie USG. Dlatego nadal proszę o trzymanie kciuków:) Pzdr.
-
Eris z Reptowskiego Lasu - i JUGO, czyli Anteris
Asiaczek replied to FredziaFredzia's topic in Galeria
Sesja udana:) cudna Trójka :) pzdr.- 2363 replies
-
- buldog francuski
- eris
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Zobaczymy za miesiąc:) Pzdr.
-
Nonono, nastepna grzywka... Ale to bylo do przewidzenia:) pzdr.
-
[quote name='WeronikaM']Hej na prawdę dawno nie wchodziłam ale postaram się niedługo coś uzupełnić. Jak ktoś ma instagrama to zapraszam @dianathedalmatian Laska ma swoje konto :-) Mimo 12 lat Diana jest nadal w świetnej formie- żadnych problemów ze zdrowiem! Wyjątkiem były guzki na brodawkach ale już prawie rok po zabiegu i Diana swietnie sobie radzi ;-) Nasz zwierzyniec się powiększył !! Z powodu odejścia mego królika wzięłam od koleżanki (kupiła ciężarną mysz w zoologu) trzy myszki, jedna mnie opuściła, dwie pozostałe milka i mona mają się dobrze i rozrabiaja :-) Pozdrawiamy[/QUOTE] To ja poprosze zdjęcia myszowatych:) pzdr.
- 5052 replies
-
- dalmatyńczyk
- dalmatynka diana
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Wyjazd zagraniczny.... oczywiscie związany z psami:) A raczej z jednym i to na dodatek suką:) pzdr.
-
Przynajmniej 2 osoby trzymały kciuki. I - jak się okazało - wystarczylo:) Po południu napisze krótka relację:) pzdr.
-
Ooooo, gadaj nam tutaj szybciutko, o co cho....:) Pzdr.
-
Nie będzie mnie w W-wie przez kilka dni. Najwczesniej pewnie pojawię się na DGM w czwartek... Jak juz będę, to Wam opowiem, dlaczego mnie nie było:0 Tak czy siak - trzymajcie kciuki. pzdr.
-
Radość - zazdrość = emocje:) I to jest właśnie charakterystyczne dla basków. Nimi rządzą emocje:) pzdr.
-
Zostały jeszcze zdjęcia zrobione PO wystawie:) Myslę, że też warte oglądnięcia:) pzdr.
-
Cd. CAC-Radom, 22.09.2013. I ostatnia seria zdjęć z konkurencji Młody Prezenter:) [IMG]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/Asiaczek1/ZmianarozmiaruIMG_5730_zpsdb3a76ac.jpg[/IMG] Psy wracają do swoich tymczasowych opiekunek:) [IMG]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/Asiaczek1/ZmianarozmiaruIMG_5735_zps8db7d843.jpg[/IMG] Chwila zastanowienia sie... [IMG]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/Asiaczek1/ZmianarozmiaruIMG_5740_zps0783aa42.jpg[/IMG] ...i juxz wsio jasne:) Zwycięzcą Dnia została prezenterka z grupy młodszej:) Gratulacje! [IMG]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/Asiaczek1/ZmianarozmiaruIMG_5751_zps2629d64f.jpg[/IMG] Buziak w podziękowaniu za współpracę:) [IMG]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/Asiaczek1/ZmianarozmiaruIMG_5756_zpscee4cff1.jpg[/IMG] ...i to juz koniec:) [IMG]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/Asiaczek1/ZmianarozmiaruRotationofIMG_5745_zps78ac516b.jpg[/IMG] Pzdr.