Jump to content
Dogomania

Asiaczek

Members
  • Posts

    63826
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Asiaczek

  1. Hej "flashka-g", nie podam Ci konkretnych przepisów regulujących tę kwestię, ale należy domniemywac, że taki zakaz obowiązuje chyba w każdym państwie. Mogę za to podac Ci kilka przykładów zachowania a propos: 1/ byłam w Austrii na wystawie i czekając na BIS zobaczyłam znajomą twarz jakiejs starszej pani. Na poczatku jej zupełnie nie skojarzyłam, ale zobaczyłam, że koło niej kręci się samoyed. Zerknęłam do kotalogu i drogą dedukcji (pies, suka, młodziez, dorosły) przypomniało mi się również, skąd znam tę panią. Otóż była do sędzina międzynarodowa p. Maria Kavcic ze Słowenii, która pare lat temu sędziowała na warszawskiej zimowej, a ja byłam sekretarzem. Tę współpracę wspominam bardzo miło: energiczna osoba, radząca sobie ze "śliniakami", wybierająca rzeczywiście najwartościowszego psa, nie bojąca się dac ocenę "BDB" championowi (oj, chyba zabolało właścicielkę!), konkretna w opisach. Żal było się wtedy rozstawać. A więc sędziowie mogą wystawiać. 2/ Budapeszt - p. M. Supronowicz i p. Borkowski wystawiający swoje psy. 3/ Amsterdam 2004 - p. Supronowicz ze swoimi psami. A więc, bycie sędzia nie jest automatycznie równowazne z niemożnością wystawienia swoich pupili. Bo inaczej, oni-sędziowie nie mogli by nigdzie pokazywac psiaków, prawda? Pzdr. PS. Co do Grazu dzisiaj, 29.12.2004 odezwę się do Ciebie. Sa nowe wieści.
  2. Asiaczek

    GRAZ ShOW!!

    My przymierzamy sie do Grazu. Pierwszy termin płatności wypada 8 stycznia, drugi - 4 lutego 2005 r. Pierwszego dnia sa oceniane grupy: III,IV,V,VI,VII,VIII,X, drugiego: I,II i IX. Po Twoim logo domyślam sie, że masz reprezentanta IX grupy (?), a więc ciężko nam będzie się zgrać. My jesteśmy V i X grupa. Podaję Ci maila do rezerwacji hotelowej: [email protected] i ich adres pocztowy: Graz Tourismus A-8010 Graz Messeplatz 1 tel 0043 (0) 316/8075-0 Nasza grupka była w bieżącym roku (tzn. 2004) w Grazu i nocowaliśmy w pensjonacie "Meyers Gasthof Familie Orthacker. Podaję Ci namiary: www.orthacker-meyer.at e-mail: [email protected] Pokoje OK (ceny nie pamiętam), problemem jest tylko ewentualny dłuższy spacer z psami; troche mało trawników, zieleni itp. Ale jakoś, od biedy można sobie poradzić. Oczywiście przyjmuja z psami. Pzdr.
  3. Asiaczek

    Ringówka

    Zgadzam sie z tym, co napisali moi poprzednicy. Ringówka ma jak najmniej rzucać sie w oczy. Najlepiej jak bedzie w kolorze psiaka. Na przykład czarna miniatura - czarna, cienka ringówka. Ale sa też zwolennicy np. b.pieknych cienkich łąńcuszków (w kolorze złota lub srebra). Oczywiście wtedy taki łańcuszek-ringówke widać "na psie", ale wygląda to naprawde ładnie. Poza tym dobierając ringówkę do psa (co by nią nie było - łańcuszek, plecionka, tasiemka itp.) warto zwrócić uwagę na to, jak nasz pupil zachowuje się na ringu. Na ile musimy od niego egzekwować odpowiednie, wystawowe zachowanie, a na ile on sam czuje się showmanem. W tej pierwszej sytuacji - ringówka powinna byc raczej zaciskowa i mocniejsza; w drugim przypadku - może to byc łańcuszek, swobodnie opadający na szyi. To też jest istotne. Następna sprawa to nasza umiejetność "zrobienia coś", aby ten kawałek taśmy, łańcuszka itp. nie pętał nam się po nogach, po szyi, czy gdzieś tam. Musimy umiec nim operować. Generalnie zasada to taka, aby ringówki było widać jak najmniej; to, co nam zostaje w ręku, po podciągnięciu szyi psiaka, należy schować w garści, aby nic nam się nie majtało pomiędzy psem a nami. Zwróć uwagę na konkurencję i przypatrz się, jeżeli masz taką możliwość, jak to robią np. w Holandii, Niemczech, a nawet niektórzy wystawcy w Polsce (tak,tak! Są tacy, naprawdę!). Zwróc uwagę również na rodzaj ringówki i sposób operowania nia przez naszych najmłodszych handlerów, tzn. młodych uczestników konkursu Młody Prezenter (ang. Junior Handler). Ta konkurencja jest juz dosyc popularna w Polsce i naprawdę można trochę podpatrzeć, jak to robią "młodsi". :) . Pzdr.
  4. Ej, Basenji, czy Ty nie zmieniasz ulubionej rasy? W dniu 17.4.2005 r. jest 5 klubówek. Ja nie wybieram sie na żadna z nich! Pzdr.
  5. No toś się nabalował. Ja w tych latach dopiero zarabiałam na swoje pierwsze wydatki. I o dolarach ani mi się śniło :)
  6. Dzięki za gratulacje; zawsze to miło wygrać. A kiedy Ty balowałeś za 5 USD? To jakaś zamierzchła przeszłość...
  7. W Kaliningradzie shih-tzu było 6 sztuk (wszystie z Kaliningradu). Z Polski nie było żadnego. Podaję ich imiona + przydomki (bez rozróżnienia co jest co: PSY: Adrenalin SILVER Adrenalin SAMUEL DANCE IN THE SKY GRAND BALTIJA RUS LIVEN SHOLKOVIH VOLOS SUKI: BUTTERLY TIRAMISU NIKOL
  8. Byłam w tym roku w Kaliningradzie i wcale tego nie żałuję. Ale zaczne od początku. Wystawa była zaplanowana jako 2-dniowa, tzn. 18-19.12.2004 r., ale (to moje zdanie), że mieli mało zgłoszeń i dlatego zrobili ja 1-dniową. Zgłoszono 303 psy. Do granicy jazda OK. Co do samego faktu przekraczania granicy, to rzeczywiście trochę to trwa. Nam zajęło to 1,5 godziny w jedną strone, i godzinę w drodze powrotnej. Jechałam z nastawieniem, że jakoś to będzie na granicy. Mimo wszystko obawiałam się tego koszmarnego stania w kolejce, bo koleżanka była w lecie br. i stała 3 godziny, aby wjechac do K. Wjeżdżając do Kaliningradu należy pamiętac o dodatkowych opłatach; dla nich nie jest istotne, że np. moje psy maja paszporty, honorowane w krajach UE. Za ichniejszą "kontrolę wet." trzeba zapłącić, najlepiej w rublach. Ale ja miałam tylko Euro i wyniosło mnie to 10 Euro w jedną stronę i 10 Euro nazad. A więc zapłaciłam za coś, czego nikt na oczy nie widział, tzn. ichniejsza kontrolę weterynaryjną. Na granicy trzeba tez zapłacić ichniejsze ubezpieczenie samochodowe; "zielona karta" nie ma tu nic do rzeczy! My za Renault Clio zapłacilismy 21 Euro. I gdy masz te wszystkie dokumenty to jedziesz do K. na wystawę. Na pewno pomocna jest znajomość języka rosyjskiego; ja, oprócz tego, robiłam "blondynkę" , dziękowałam i przepraszałam. I pomogło. Wystawa była w Klubie Rybaków. Tylko 2 ringi i 2 sędziny, obie "do wszystkich ras". W rozmowie telefonicznej otrzymałam info., że m.in. basenji będzie sędziował p. Z. Jakubowski z W-wy, ale jego w katalogu nie było. Jedna to sędzina rosyjska (nie spodobała mi sie; jej sposób sędziowania i zachowania się na ringu) - Anna TIC, druga - z Białorusi Natalia Bulielik. Miałam szczęście, bo basenji sędziowała p. N. Bulielik i tu należą jej się duże brawa za sprawność sędziowania, sposób odnoszenia się do psów i do właścicieli. Ta wystawa była o tyle atrakcyjna, że mając championa (obojętne, czy młodziezowego, czy dorosłego) jednego z krajów FCI, i dostając na tej wystawie CAC/CAJC pies stawał sie Championem Rosji/Młodzieżowym Championem Rosji. Należało tylko dostarczyc kopie rodowodu + wcześniejszego championatu + za miesiąc, półtora zapłacić im 20 EURO. Wystawa była rzeczywiście bardzo "przaśna, kibelek ... eh, lepiej nie mówić, w kranie zimna woda. Ale, tak jak pisałam, spodziewałam się tego, a więc ręcznik, mydło, papier toalet. mieliśmy ze sobą. Bufet b.skromny (ale mielismy swoje jedzenie). Troche zamieszania było z opłatą za psy (nigdzie nie znalazłam ich konta); ja w rozmowie telefonicznej ustaliłam, że opłata na wystawie będzie taka sama, jak podała mi pani sekretarz telefonicznie. Po czym na wystawie okazało się, że żadnej znizki nie ma. Ale gdy powołałam się na nazwisko tej pani, z którą rozmawiałam - opłata uległa obniżeniu do tej wysokości, jaką ustaliłam telefonicznie ( a więc jednak znajomość języka!!!) Każdy z wystawców dostał "gifty": smakołyki dla psa, było tego sporo, różne ulotki. Moje psiaki (3 zgłoszone basenji) poszły ostro i pzywiozłam do domu:Championa Rosji, Młodzieżowego Championa Rosji i pierwszy wniosek na młodzieżowkę + BOB + BOG1!!! Z tego ostatniego sukcesu cieszę się chyba najbardziej, bo grupe wygrał młody piesek, importowany z Holandii, który bardzo spodobał sie p. N. Bulielik. I to wszystko. Pomimo Waszych ponurych opowieści o K., ja tam wybieram sie w maju (28.5.2005 r.) na 2 wystawy w 1 dniu. Chcę zdobyc Championat z suczką, która nie mogła z nami pojechac, bo 23 grudnia br. urodziła nam piekne 3 maluchy! Asia
  9. Poniżej podaję adres mailowy do jednej z najlepszych hodowli na świecie "Tsjiang Mai's"- właścicielka Jennifer GIELISSE/Holandia. Ona ma 6-7 Xolo's w domu (psy i suki) miniatury, średnie i standardy. Kilka z jej psów ma tytuł Zwycięzca Świata. A więc może warto napisać i dowiedzieć się czegoś więcej. Psiaki są zsocjalizowane i żyją zgodnie z grzywaczami, charcikami włoskimi. W tej hodowli są też basenji. Pod koniec października osobiście byłam w tej hodowli i widziałam te wszystkie "cuda". Psiaki były tez pokazywane na prestiżowej wystawie w Amsterdamie i zwyciężyły w miniaturach i średniakach. W standardach - lepszy był pies z meksykańskiej hodowli (no cóż, kraj pochodzenia). :) [email protected]
×
×
  • Create New...