-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
ja "znam" jeszcze jedna podobna rozmnazalnie. a moze to nawet ta sama? "Stajnia blusa" (pisownia oryginalna :roll: ) sie nazywa. maja mnostwo psow roznych ras, posrednicza tez w handlu szczeniakami. wiekszosc to oczywiscie psy "porodowodowe" :-? maja swoja strone w necie, stad ich znam. nie wiem jednak nic na temat warunkow w jakich trzymaja psy...
-
mozna tez gotowac w lupinkach :D
-
ja mysle, ze tydzien to za krotko. ja u sabiny stosowalam sam olej z pestek winogron. robilam to przez kilka miesiecy, a efekt tak naprawde byl widoczny dopiero po zmianie siersci (wczesniej miala strasznie przesuszona, stad wlasnie ten olej).
-
anetta, przeciez wkleilam! 8) a linienie jak najbardziej jest mozliwe. wejdz sobie na weterynarie i zobacz ile psiakow sie w tym roku pospieszylo :wink:
-
ARKO, masz ode mnie priw.
-
mnie tez chyba nie bedzie... zapsalam - dopiero wstalam :oops:
-
dokladnie PALATINA, w Radomiu tez nie ma cmentarza i kiedy Bugajski odejdzie w zyciu nie oddam go do utylizacji (SIC!) wole zlamac przepisy i godnie psa pochowac. i niech mnie za to wsadza do pierdla 0X
-
slyszalam o tej sprawie. nie rozumiem tylko - nie przebadano jej? :o tym bardziej, ze to byla narkomanka :o mnie sie wydaje, od ludzi, ktorych tryb zycia wskazuje, ze moga byc nosilcielami roznych chorob chyba w ogole nie powinno sie pobierac narzadow? :-? fakt, ze tym razem choroba nietypowa, ale mimo wszystko nie podoba mi sie pobieranie narzadow od narkomanow i innych dziwnych typkow i przeszczepianie ich ludziom!!! to jakas makabra 0X
-
na sto procent Ci nie odpowiem, ale chyba tak wlasnie jest - utylizacja :( chyba nawet na wlasnej dzialce nie mozna chowac, ale wtedy przynajmniej masz pewnosc, ze nikt psa nie odkopie i nie sprawdzi mu chipa. na szczescie gdzieniegdzie sa cmentarze zwierzece. tam rowniez mozna zgodnie z prawem pochowac pupila.
-
a moja Sabina... zre surowe ziemniaki prosto z pola :o nie sa to jakies straszne ilosci, ale tak z jednego-dwa zawsze skubnie, jesli akurat sa wykopki :roll: na szczescie zadnych sensacji zoladkowych nie odnotowalam. dodam, ze podobnie czestuje sie surowa marchewka, ktora zreszta jest jednym z jej ulubionych przysmakow :roll:
-
tez bym wolala o 12. to gdzie sie spotykamy? pod szczesliwym psem? tylko, ze chcialabym przyjsc jako ostatnia, tak, by wszystkie psy juz byly. jak sabina dolaczy do zwartej grupy, to nie bedzie fikac. i ide o zaklad, ze CTRow, to ona bedzie sie zwyczajnie bala. wiec przy okazji triche swoja staruche posocjalizuje :evilbat:
-
to jak? wybiera sie ktos w niedziele? bo ja moze bym wziela Sabine i potrenowala z nia grzeczne zachowanie w obecnosci innych pieskow :evilbat:
-
ara, tak sie zastanawiam.. czy to nie jest przypadkeim agresja pozorna? ze strachu? piszesz, ze zostala kiedys pogryziona... :hmmmm: a z ta obroza elektroniczna to nie przesadzajmy, ja tez o niej wspomnialam i jakos nikogo to nie zelektryzowalo :wink:
-
[quote name='ara']W domu ja stoję najwyżej, później duży pańcio, mały pańcio, ona i dalej dwie suki. Na spacerku rodzinnym to mały pańcio jest w centrum jej uwagi i bardzo go pilnuje. [u]I właśnie sobie uświadomiłam że chyba jednak mały pańcio może być wyżej niż duży bo w domu zdarza jej się stawaniem między nimi ograniczać zabawy[/u][/quote] ale dlaczego wnioskujesz z tego, ze maly pancio jest "wyzej"? :hmmmm: [quote name='ara']Chyba że właściciel wyrazi zgodę żeby ją puścić to po pierwszych "szturmach" robi się coś na pograniczu zabawy...[/quote] wiesz, ja tez, patrzac na zachowania Sabiny zastanawialam sie, czy ona sie z psem bawi, czy moze jednak nie? czas jakis temu dowiedzialam sie, ze to co wyglada na zabawe wcale nie musi nia tak naprawde byc. psy bawiace sie ze soba sa wyluzowane, jesli bawia se w "ofiare i oprawce" to zamieniaja sie co jakis czas rolami, itd. a to, co robi moja Sabina, to jest raczej proba zdolowania drugiego psa i/lub rozladowania wlasnego napiecia. z prawdziwa zabawa nie ma to nic wspolnego... moze zachowanie Twojej suczki tez powninno sie wlasnie tak interpretowac?
-
[b]axxa[/b] dzieki za zdjecie :D wlasnie sie zastanawialam nad kupnem takiego zgrzebla z dwoma rzedami zebow. mam jednorzedowe i do podszerstka jest super. ale TYLKO do podszerstka, innych kudlow nie wyczesuje :evil: no i musze powiedziec, ze to metalowe, ktore wlasnie kupilam tez jest super :multi: kudly okrywowe swietnie wyczesuje, a gdzieniegdzie i podszerstek sie zalapuje :D jednyny minus jest taki, ze aby moja pannice tym wyczesac, trzeba sie troche namachac, bo za jednym razem niewiele wlosow zbiera. ale lepsze to, niz reczne wyskubywanie :roll:
-
jeszcze jedno mi przyszlo do glowy - warto psa gruntownie przebadac. skoro przez 6 lat nie bylo z nim najmniejszych problemow,a agresja pojawila sie nagle, to moze przyczyna jest jakas choroba? moze cos psa boli i dlatego jest rozdrazniony, a moze cierpi na jakies schorzenie neurologiczne? skonsultujcie sie na wszelki wypadek z weterynarzem. i to moze nawet w pierwszej kolejnosci?
-
mysle, ze w takim przypadku niezbedna jest wizyta u behawiorysty. a czy pies jest chocby w najmniejszym stopniu szkolony? jesli nie, to bez dobrego szkoleniowca tez sie raczej nie obejdzie.
-
Marta, moze podpytaj na tym temacie, czy tak dluga kwarantanna jest faktycznie konieczna. ja sie na tym nie znam, ale z tego co wiem, to zalezy od tego, jaka szczepionke dostaje maluch. Flaire ma duza wiedze na ten temat, na pewno cos rozsadnego doradzi. bo szkoda psiaka tak dlugo w domu trzymac :( a jesli nic juz sie nie da zrobic, to moze skorzystaj ze sposobu Zofii Mrzewinskiej i wyprowadzaj psa... w plecaku? :fadein:
-
jaki slodki :angel: i ma przesliczna mame :D Marta, a czemu pies ma tak dluga kwarantanne? :o :o :o to chyba spore przegiecie :-? poczytaj sobie tematy o szczepieniu w dziale weterynaria, na przyklad [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20506]ten[/url]
-
znalazlam cos takiego, myslicie, ze sie nada? [img]http://www.zwierzaczek.pl/_img/_pictures/366.jpg[/img] zamowilam, dzis ma przyjechac dostawa. jak tylko wyprobuje, to zdam relacje 8)
-
ja tez mam opory przed jedzeniem kroliczego miesa... a jak bylam mala, to najpierw sie bawilam z puchatymi kuleczkami, a za czas jakis ze smakiej je palaszowalam :roll: choc bylam swiadoma, ze jem mieso z tych kuleczek :roll:
-
tufi, to bierz sie za hodowle :lol: na przyklad w Warszawie ciezko jest kupic mieso krolicze. jak Sabina byla na BARFie to sie za tym frykasem rozgladalam. i nie znalazlam :-?
-
"Wilczy horror w Bieszczadach" ...?
asher replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
ja tez nie potrafie zrozumiec, czemu sie ludzie tak na wilki uparli? przeciez w Polsce zyja jeszcze inne dzikie drapiezniki, ale zaden nie wywoluje takich negatywnych emocji jak wilk? o niedzwiedziach mowi sie "misie", rysie to juz w ogole na piedestale sie stawia... a wilk jest zly... :( czemu te biedne wilki maja tak przechlapane? skad wziela sie ta ludowa nienawisc do nich? :o -
twa1001, a moze to nie sila przebicia, tylko usmiech masz tak rozbrajajacy, ze nawet nabzdyczona biurwa Ci sie nie oprze? :wink:
-
[b]Marta[/b], a z jakiego skojarzenia jest piesek? bo jakos nie moge sie na ichniej stronie polapac po czym maja teraz szczeniaki :roll: nie moge sie fot doczekac 8) [b]aniam69[/b] witaj razem z DONkami :D