temat nie najswiezszy i mam nadzieje, ze agamblu poradzila juz sobie z krwoizerczym stworem :wink:
ale mam pytanie.
piszecie, ze golden jest agresywny w obronie suki, ze dwa psy to juz stado, itp. ale przeciez dla psa stado to rowniez ludzie, jego wlasciciele, wiec nowy pies, to po prostu nowy czlonek stada, a nie tego stada zalozyciel? czy moze chodzi o to, ze pojawil sie nowy czlonek stada, ktory jako jedyny stoi nizej w hierarchii od starszego psa i stad te obronne zachownia?
po drugie: sygnal do obrony ktoregokolwiek czlonka stada powinien chyba dac przewodnik, alfa? a takowym powinna byc dla goldena agamblu? wiec moze wyjsciem byloby po prostu popracowanie nad uzmyslowieniem goldenowi kto tu rzadzi?
temat poruszm dlatego, ze sama mam dwa psy, wiec ciekawia mnie Wasze spostrzezenia. pies jest z nami od kilku lat, suka przybyla w grudniu (juz dorosla). przebywaja ze soba tylko czasami i nie zauwazylam, by Boogie stawal sie w towarzystwie Sabiny agresywniejszy. fakt, ze go sobie podporzadkowala, ale w takim razie to ona powinna przejac role obroncy - nie robi tego.
wiec chyba problem goldena agamblu tkwi gdzie indziej?