Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='in_a']Pisz,pisz tego @, zprzyjemnością poczytam :D [/quote] teraz juz nie musze, bo chcialam pisac wlasnie w tej sprawie :wink: a za zdjecia z gory dziekuje :D
  2. [quote name='Madziara']Nie słyszałaś o regularnych częstych i mało obfitych posiłkach?[/quote] oczywiscie, ze slyszalam. nawet wiem dlaczego nalezy jesc czesciej, ale za to mniejsze porcje, zwlaszcza, jak sie ktos odchudza :lol: ale nie mam pojecia dlaczego powinno sie jadac o stalych porach :niewiem: a wiele psow juz chyba jada zdrowiej. jesli oczywiscie wierzyc zapewnieniom producentow suchych karm :evilbat: bo osobiscie nie znam ani jednego czlowieka, ktory przywiazywalby jakakolwiek wage to tego, zeby kazdy jeden jego posilek byl nienagannie zbilansowany 8)
  3. [quote name='Madziara']Takie jak w przypadku ludzi :) [/quote] a jak jest w przypadku ludzi?
  4. [quote name='malko']No i zdecydowanie podawać posiłki regularnie.[/quote] no wlasnie, wszedzie sie slyszy i czyta o tym, zeby posilki dawac psu o stalych porach. a sumie dlaczego tak sie powinno robic? przeciez dzikie psowate nie jedza o stalych porach, ale wtedy, kiedy uda sie im jedzenie upolowac? wiec skad takie zalecenie w przypadku psow?
  5. [b]in_a[/b] :o chyba Cie sciagnelam myslami, bo wlasnie produkowalam maila do Ciebie! :D poki co u mnie najlepsze rezultaty daje... wyskubywanie reczne :lol: skoro piszesz, ze wlasciwie nic nie sprawdza sie w stu procentach, to chyba zostane przy tej chalupniczej metodzie :evilbat: a nie masz jakiegos zdjecia tego "zgrzebla owczarkarskiego"? bo nie wiem co to :hmmmm: bardzo intensywnie mysle tez wlasnie o gumowej rekawicy, ale wszyscy sprzedawcy ze sklepow zoo mnie od pomyslu odwodza, bo to ponoc tylko dla psow o bardzo krotkiej sierci - dobkow, labow, itp? ps. dzieki za zaproszenie :D ale lepiej usun linka, bo chyba nie mozna tu podawac namiarow na inne fora i Cie mod pogoni.
  6. to chyba wlasnie jest pudlowka? mam taka... i moge ja o kant tylka potluc... ale moze po prostu jest za mala... juz sama nie wiem... :niewiem: a dzis znow stosowalam metode wyskubywania :lol:
  7. czyli zgadlam z tym jedzeniem :angel: u mojej psicy najlepsze rezultaty osiagaloby sie, gdyby nagroda byla pogon za kotem :lol: a co do zebow, to faktycznie - jak sie ma psa do pracy, czy do sportu, to zgryz nie jest az tak istotny. ja mimo wszystko pewnie troche bym sie obawiala, czy nie wyrosnie mi ON ze szczęka a la buldog :wink:
  8. a takie przeciaganie sie szmatka nie wplynie negatywnie na zgryz? przeciez osobom, ktorych psiaki maja niewielki tylozgryz radzi sie wlasnie zabawy w przeciaganie sie - to chyba znaczy, ze "wypycha" to zęby do przodu...? ps. czemu nie stosowalas smakolykow w nauce posluszenstwa? z tego co wiem, sama czynnosc jedzenie dziala na psa uspokajajaco i rozluzniająco, a zabawka raczej nakręca - to o to chodzi?
  9. [b]owczarkarze pomocy!!! [/b] wciaz nie mam pojecia czym usuwac wlos okrywowy mojej Sabiny (dlugowlosa bestia)... [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=681090#681090]TUTAJ[/url] czas jakis temu opisalam swoje perypetie. sprawa zrobila sie pilna, bo Sabna wlasnie zaczela liniec :help1: :help1: :help1: :wallbash:
  10. Madziara, dzieki, Ty jedna sie zlitowalas :modla: :lol: Sabina jest dlugowlosym owczarkiem niemieckim. piszesz o metalowej szczotce... ale jakiej??? ja mam takie metalowe grabki i pudlowke. grabki swietnie wyczesuja podszerstek, pudlowka w ogole jest do kitu... ... a Sabina wlasnie zaczela zrzucac siersc :evilbat: :evilbat: :evilbat: moze powinnam zakupic grabki o gestszych zebach??? :help1: :niewiem:
  11. sluchajcie, a to normalne, ze ataku na pozoranta uczy sie juz takie maluchy, jak te z Rewiru?
  12. [quote name='Madziara']Tzn. to ważne - ale pytanie, co ze spacerem? Czy wyjść jak strawi, czy wyjść jak się "chce" coś większego? :)[/quote] jak sie "chce" cos wiekszego, to chyba nie ma wyjscia innego, niz wyjscie? :wink: to znaczy oczywiscie mozna wtedy z psem nie wychodzic, ale pewnie bedzie trzeba sprzatac "cos wiekszego" na przyklad z dywanu :lol:
  13. [b]KORONA[/b], nie mam pojecie gdzie lepiej zaczac - w domu, czy na zewnatrz... jesli pies bylby dorosly, to nie mialabym watpliwosci - na zewnatrz, w mozliwie malo ruchliwym miejscu, pies luzem, ewentualnie na dlugiej lince. bo kiedy pies ma dookola wolna przestrzen zachowuje sie duzo spokojniej, nie czuje sie osaczony, ma mozliwosc zachowania bezpiecznego w jego mniemaniu dystansu, itd. ale moze psychika szczeniakow rzadzi sie innymi prawami? nie wiem :niewiem: nie masz jakiegs zaprzyjaznionego szkoleniowca, albo behawiorysty, ktory moglby podpowiedziec?
  14. ale jajcarski temat :cunao: dawajcie wiecej, od razu czlowiekowi sie humor poprawia :lol:
  15. [quote name='Weronika']Już wiem------poleciałam do weta .I kto zgadnie????? Szczeniak ma kwarantanne a dorosły pies tylko w ten sposób może być zabezpieczony przed wirusami ///szzepionka w pierwszym tygodniu obniża odporność///bo na spacer wychodzić musi---no nie? :roll:[/quote] :eek2: rozumiem, ze co roku okoliczne psy bedace pacjentami tego weterynarza chodza z plasterm na pyskach? :lol: ja tez poprosze o namiary na niego... chce wiedziec, kogo omijac :roll:
  16. [b]chlopiec[/b], ja uwazam, ze doroslego psa o wiele latwiej jest oduczyc skakania na ludzi z radosci, niz skakania do ludzi z wyszczerzonymi zebami - ze strachu :roll: wiec jelsi szczeniaczek jest lekliwy, to jak najbardziej trzeba odwrazliwiac! bo jeden wyrosnie z tego, a dziewiec pozostalych wyrosnie na rozhisteryzowane, znerwicowane dorosle psy... a na nauke niepodejmowania pokarmu przyjdzie jeszcze czas. [b]KORONA[/b] i co zdecydowalas? jesli chcesz, zebym Ci pomogla, to pisz smialo :D (napraszam sie tak nachalnie, bo straaasznie chcialabym zobaczyc male dozatko :lol: ) mam wolny weekend, a dzis nabylam wedzonego kurczaka. wiec jesli Halucynacja lubi i moze jesc takie frykasy to z radoscia czesc dla niej poswiece :wink:
  17. ta kagancowa rada naprawde mogla nie miec zwiazku ze szczepieniem :P a co do wscieklizny - tez sie ciesze, ze kwarantanna juz nie potrzebna :D tylko nie rozumiem czemu im normalne szczepienie nie wystarcza. tez sie musze wglebic w temat. a orientuje sie ktos moze, czy w krajach, gdzie wscieklizny nie ma (badz prawie nie ma) szczepi sie na nia psy?
  18. [quote name='Weronika']Doszczepiłam Hercie ponownie i zdumiałam , wet kazał mi podczas wychodzenia na spacer - zaklejać przód kagańca plastrem, tak mnie zatkało że zapomniałam zapytać dlaczego??? :chaos:[/quote] moze dlatego, ze kaganiec jest metalowy i kiedy na zewnatrz jest minusowa temperatura, moze psu przymarznac do noska? :wink:
  19. Flaire, orsini pisala, ze chce kryc suke w Szwecji. a o co dokladnie chodzi z tym poziomem przeciwcial? dlaczego trzeba zwiekszyc ich ilosc przed takim badaniem? nie ma jakiejs "normy" - to znaczy sredniej ilosci, ktora wytwarza sie po jednokrotnym zaszczepieniu? jak rozumiem, im dalej od zaszczepienia, tym przeciwcial jest mniej, ale czy to nie jest normalne? i czy Szwedom taka "normalna" ilosc przeciwcial nie wystarcza?
  20. [quote name='Agnes']cyt "zadnej wscieklizny na Kabatach nie stwierdzono"...[/quote] no widzisz? :D a gdzie w koncu zadzwonilas? dobrze byloby wiedziec, tak na przyszlosc :wink: [quote name='Agnes']niby dobrze, ale w takim razie jak sie tego pozbyc? przeciez do smieci nie wyrzuce...a nie moge spuscic psa dopki to cos tam jest :roll:[/quote] teraz jest mroz i te szczatki sa zamarzniete, wiec mniej obrzydliwe :wink: zapakuj w foliowa torbe i wywal do smieci, albo bezczelnie uwies na pierwszej lepszej galezi, tak, zeby pies nie doskoczyl. milej pracy :wink: :lol:
  21. [b]Flaire[/b] to, ze nie cena powinna byc wyznacznikiem, to prawda. ale wez tez pod uwage, ze sa ludzie, ktorym sie - delikatnie mowiac - nie przelewa. i wtedy cena staje sie bardzo istotnym kryterium. jakos nie potrafie wyobrazic sobie emerytki, ktorej ledwo na wlasne leki starcza, czy rodziny zyjacej z placy minimalnej, kastrujacych swoja suke za 450 zl. to oczywiste, ze beda szukac weterynarzy, ktorzy zrobia to taniej. ja rowniez nie jestem obecnie w najlepszej sytuacji finansowej. i cena, choc nie najwazniejsza, nie jest rowniez bez znaczenia. dlatego wlasnie obdzwaniam polecane przez innych lecznice i porownuje ceny zabiegu.
  22. [b]Agnes,[/b] nie siedz z zalozonymi rekami, tylko lap za sluchawke i dzwon do inspekcji sanitarnej, albo powiatowego (miejskiego?) weterynarza! oni powinni wiedziec, kiedy ostatnio w Lesie Kabackim wystepowala wscieklizna i czy istnieje jakiekolwiek zagrozenie dla twojego psa! przeciez od takiego bezczynnego czekania - zachoruje, czy nie - mozna zwariowac! a przy okazji pomozesz innym psiarzom - jesli okaze sie, ze cos jest nie tak, to sluzby sanitarne od razu przystapia do dzialania. przeciez nie masz nic do stracenia! (oprocz kilku impulsow telefonicznych :wink: ) a biadolenie na Dogomanii na pewno Ci nie pomoze... ja mysle, ze taki telefon moglby Cie uspokoic. bo przeciez gdyby bylo zagrozenie wscieklizna w tych okolicach, to bylaby oplakatowana! bylby zakaz wyprowadzania psow bez smyczy, itd. a zwierzeta w lesie Kabackim sa szczepione - co roku wisza informacje o rozrzuconych tam szczepionkach.
  23. [quote name='Agnes']ale dowiedzialam sie tez praktycznie ze zajace nie choruja na wscieklizne..o ile to byl zajac[/quote] no niestety, chyba choruja :( czas jakis temu w okolicach Radomia byla epidemia. pewna bardzo madra pani przejechala samochodem zajaca. niewiele myslac zabrala lup do domu. kiedy ta wiesc doszla do powiatowego weterynarza, kazal jej przywiezc zwierze do badania. ale mysle, ze chyba niewielkie jest prawdopodobienstwo, zeby zajac z lasu Kabackiego byl chory. ,ysle, ze na wszelki wypadek mozesz zadzwonic do strazy miejskiej. jesli sami nie pomoga, to przynajmniej powinni odeslac cie do kogos kompetentnego. a zeby Cie troche rozchmurzyc: final histroii z przejechanym zajacem byl taki, ze owa bardzo madra pani przywiozla do zbadania... pasztet :lol:
  24. oj, zaczyna sie akademicka dyskusja. lubie takie :lol: [quote name='M@d']Nie różnimy się aż tak od zwierząt ... i raczej nie sądę aby osoba broniąca swojej rodziny rozważała filozoficzno-moralne aspekty rzucenia się na tygrysa :wink: Matka zasłaniająca sobą dziecko przed zębami psa nie rozważa "tak powinnam zrobić, tak jest moralnie właściwie" :lol: :wink: [/quote] pewnie masz racje. ale tak naprawde nigdy zapewne nie uda sie zbadac, ile w nas - ludziach jest "pierwotnego instynktu", ile "uczuc wyzszych", ile uwarunkowan kulturowych, itd... i ktore z nich oraz w jakim stopniu wplyneloby na decyzje o obronie rodziny, gdyby ktos probowal nas od niej odwiesc, obiecujac w zamian super nagrode :wink: ale tak, czy inaczej wlasciwie nic nie wnosii do dyskusji o Beksie - mnie podobnie jak innym nie wydaje sie, zeby on tak szalał z powodu "obrony stada". ale oczywiscie moge sie mylic. [quote name='M@d']Ja go puszczam wolno i włażę w środek gromady psów, poto aby mu pokazać, że psy nie stanowią zagrożenia i że się myli chcąc nas /siebie (wszystko jedno) bronić...[/quote] i co? dziala?
  25. [quote name='M@d']A wracając do tematu Tygrysa, to jakbyśmy nie dzielili włosa na czworo rozbijając analogiczną sytuację, to i tak kogoś, kto uważa, ze wymagana jest jego interwencja obronna, trudno odwieść od tego zamiaru "przysmakiem"...[/quote] niby tak, tyle, ze czlowiekiem kieruja wtedy pobudki moralne, a w przypadku psa o takowych nie moze byc mowy. wiec jesli dasz psu alternatywe w postaci wiekszej nagrody, niz z ta wynikajaca z "interwencji obronnej" i zastosujesz to kuszenie odpowiednio wczesnie, zanim pies zatraci sie w swoim pobudzeniu, to zareczam, ze bedzie mial w nosie tygrysa :lol: istotna kwestia jest tu dobranie odpowiedniej nagrody. ja mam z tym problem, bo dla mojej Sabiny nie ma nic atrakcyjniejszego, niz pogon za zdobycza. jesli mialaby do wyboru - tluc sie z obca suka, albo gonic za kotem, to na 200 procent wybralaby to drugie :wink: schody zaczynaja sie, gdy chce ja odwiesc wlasnie od pogoni za kotem, czy checi "zapolowania" na innego psa :roll: tu obroza elektroniczna pewnie zdalaby egzamin. ale jej nie zastosuje, bo wydaje mi sie, ze agresywne zachowania mojej psicy maja jednak bardziej skomplikowane podloze, niz tylko popedy lowcze...
×
×
  • Create New...