Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. O matko, te zdjęcia mastino z dzieckiem są przerażające... :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Boże, czy opiekunowie tego malucha są nienormalni??? Przeciez ten pies wcale nie musi być agresywny, żeby zrobic dziecku krzywdę! Może byc najłagodniejszym stworzeniem na ziemi, a i tak dzieciaczkowi kark skręcić - niechcący... Brak mi słów :shake:
  2. asher

    Hodowle ?

    [quote name='Ewa-Jo']Jeżeli mnie pamięć nie myli to właśnie pies Alix -Barosz z którym były takie problemy jest z hodowli "Z Mylnej Gromady"[/quote]Oj, mnie sie wydaje, że chyba myli... :hmmmm: Ale też głowy nie dam ;)
  3. asher

    po co agility?

    [B]Saba,[/B] wpisz się na wątek trasportowy (jest wśród "przyklejonych"). Poproś tam też, żeby ktoś sprawdził, czy żaden kociarz z forum miau, albo podobnych nie oferuje pomocy na tej trasie. Ja nie jestem zmotoryzowana niestety. Ale trzymam kciuki!!! :kciuki: [quote name='bonika']Anulka nie podoba mi się to bo dochodzi tu do manipulowania żywymi istotami. Wyobraź sobie zawody agility urządzane dla dzieci - 2-4 letnich. Rodziców przyjeżdżających z takimi dziećmi i uczestnictwo tych dzieci w zawodach na jakichś torach przeszkód i oczywiście dzieci bez śniadania aby nie dostały skrętu kiszek i aby chętnie wykonywały ćwiczenia bo czeka je nagdroda w formie jedzenia - no brzmi to chyba makabrycznie - prawda ? Natomiast zupełnie nie ma nic złego w zabawie dzieci na placach zabaw z różnymi ciekawymi urządzeniami na które dzieci się same wspinają asekurowane gdy trzeba przez rodziców. Widzisz różnicę ? Podobnie psy mogą z powodzeniem utrzymywać dobrą sprawność biegając po lasach i skacząc przez naturalne strumienie i przewrócone drzewa - mój pies tak robi i trudno to chyba nazwać wegetacją i zawsze przybiega jak go wołam i jest bardzo sprawny mimo 13 lat. A szkolenia też jak najbardziej powinny być, ale z konkretnych powodów jak np. gdy nie umiemy sami nauczyć psa aby przyszedł na zawołanie itp. Ale nie powinno być żadnych zawodów z udziałem zwierząt. Ludzie chcą rozrywek coraz nowszych i ciekawszych (w swoim mniemaniu) i prosze bardzo, ale nie powinno się to wiązać z manipulowaniem istotami od siebie zależnymi.[/quote] [B]Bonika[/B], przede wszystkim nie porównuj prosze psów do małych dzieci... Bo choć można niby porównać procesy myślowe u tych dwóch istot, to jednak rządzą nimi inne instynkta, mają diametralnie rózne potrzeby :lol: Po drugie, tak się składa, że to ludzie, którzy pracują ze swoimi psami dają im właśnie namiastkę naturalności, a nie ty, która z psem nie robisz nic, oprócz odbywania spokojnych spacerków po lesie :lol: Psy to istoty społeczne, stowrzone do współdziałania w grupie. Każdy pies, niezaleznie od rasy, bądź jej braku ma w większym, lub mniejszym stopniu rozwinięty popęd łowiecki - mimo trwającego przez wieki procesu udamawiania pies wciąż jest drapieznikiem ;) W naturze spełniałby się polując razem ze swoim stadem. My w domowych warunkach raczej nie możemy zapewnić psu takiej "rozrywki", możemy jedynie zapewnić mu jej namiastkę. Pamiętając, że to my ludzie jesteśmy dla psa jego stadem, powinniśmy więc jak najwięcej współpracować ze swoim psem, bawić się w urozmaicony sposób, który zapewni psu nie tylko aktywność fizyczną, ale i psychiczną! Szkolenie, czy różnorakie psie sporty dają psu właśnie namiastkę grupowej współpracy... A każda forma pracy z psem jest właśnie namiastka polowania! W naturze, żeby uzyskac "nagrodę" - czyli upolowac łup, pies musiałby pokonac różnorakie przeszkody, czyli np. goniąc zwierzynę musiałby przeskakiwać zwalone drzewa, rowy z wodą, gęste chaszcze, no i biec, szybko biec, tak, żeby dogonić uciekającego zwierzaka... Musiałby też być posłuszny przewodnikowi stada, który "dowodzi" procesem polowania, musi wykonywac jego "polecenia" - bo choć polowanie to zazwyczaj błyskawiczna akcja, to jednak tylko na pozór bezładna, tak naprawde jest dopracowanym w drobnych szczegółach procesem! W warunkach nienaturalnych, a przecież tylko takie jesteśmy w stanie psu zapewnić, nawet, jeśli trzymamy się z dala od cywilizacji, to własnie hopka w agility, czy konieczność zawarowania na komendę przewodnika są namaistkami tego, czego pies doświadczałby w naturze. A nagrodą jest właśnie upolowany łup - czyli podany psu smakołyk, czy rzucona mu piłka. Przy czym pies, to istota niezdolna do abstrakcyjnego myślenia, przyjmuje rzeczywistośc taką, jaka jest, nie rozważa różnych jej wariantów. Nie widzi więc różnicy między prawdziwym polowaniem, a "polowaniem" na piłkę. Łup, to łup, piłka wcale nie wydaje mu się gorsza, od zająca, a namiastka polowania, od prawdziwych łowów (oczywiście pod warunkiem, że własciciel umiejętnie z psem postępuje, że sprawił, iż pies naprawdę lubi ze swoim przwodnikiem pracować). Psa, którego własciciel nie zapewnia mu żadnej namiastki aktywności, jaką zwierzę miałoby w naturze można porównac do... zwierzęcia siedzącego w zoo. Nawet, jesli opiekunowie zapewnią takiemu zwierzakowi ogromną przestrzeń, a choćby i spacerki - to czy zwierzę będzie szczęśliwe? Chyba raczej nie...
  4. Maćka, ale Ptyś nie jest do oddania, a do wyleczenia ;) Duuużo zdrowia dla malucha :kciuki:
  5. [quote name='SAWA']Co innego jak pies ma problemy ze zdrowiem ,ale to już musi być cały zestaw badań i odpowiednie postępowanie .Nawet czytając ulotki z preparatów typu Artloflex ,mozna wyczytać ,że po kilku tygodniach powinno sie zrobić przerwę .Karmy zawierające profilaktyczną dawkę glukozaminy i chondroityny ,nie przerywa się w stosowaniu i wtedy organizm ma cały czas małą ,ale skuteczną ochronną dawkę tych związków,dodatkowo ilość wapna i witamin daje pewność ,że nie jest przekroczone dzienne zapotrzebowanie[/quote][B]SAWO[/B], chyba jednak niezbyt dokładnie czytasz ulotki :roll: Otóż "przerwa" w podawaniu Arthroflexu dotyczy właściwie tylko i wyłącznie [B]dawki leczniczej[/B]. Taką dawkę powinno się podawać od dwóch do sześciu tygodni. Po czym wcale nie trzeba robić przerwy, można wciąż podawać [B]dawkę podtrzymującą[/B]. Tu już własciwie nie ma żadnych ograniczeń czasowych. W ulotce jest co prawda napisane, że u psów młodych powinno się podawać preparat przez 3 miesiące, ale tak naprawdę ograniczenie to nie wynika z możliwości wystąpienia jakichs skutków ubocznych, a stąd, że dłużej podawać nie trzeba... Skąd to wiem? A stąd choćby, że u psów z występującą dysunkcją ruchu preparat w dawce profilaktycznej można stosować "do ustąpienia objawów", a więc tak długo, jak potrzeba. Jednocześnie producent zapewnia, że preparat nie ma jakiegokolwiek działania toksycznego... Przeczytaj sobie choćby [URL="http://www.krakvet.pl/product_info.php?cPath=23_47&products_id=533"]ten opis[/URL] A [URL="http://www.centrowet.pl/gfx/produkty/1d488afbb4933b509dc45d5b3c487a80.jpg"]tutaj[/URL] jest scan ulotki Arthroflexu. Otóż SAWO, zarówno w PROFormance, jak i w większości innych karm bytowych dawki glukozaminy i chondroityny są sporo mniejsze, niż w dawce profilaktycznej (czyli podtrzymującej) Arthroflexu. A w takich na przykład Stanach Zjednoczonych psom i tak podaje się dużo większe dawki tych związków, niż te w Arthroflexie... :hmmmm:
  6. Kora, trzymaj się cieplutko! :calus: Kiedyś jeszcze się zobaczycie...
  7. Mam identyczny "problem" z Sabiną :lol: Niby mogłabym nauczyć ją dawania głosu w ten sposób, że wypowiadam komendę i nagradzam psicę w chwili, gdy szczeka sama z siebie, ale z pewnych względów wolę tego nie robić. Mam więc niezbyt szczekliwego owczarka niemieckiego ;) I dobrze mi z tym ;)
  8. asher

    po co agility?

    [B]Bonika[/B], ja mam dla ciebie propozycję... Niedawno zaczęłam z moim - o zgrozo dziewięcioletnim!!! - psem treningi agility. I wiesz, z tego co piszesz wynika, że ten mój pies jakiś głupi jest, albo co, bo te zajęcia sprawiają mu ogromną frajdę :crazyeye: A teraz przejdę do sedna, może oddam ci go na trochę, a ty mi go wyprostujesz, tzn. przekonasz go, że treningi agility ma traktowac jak udrękę, a wariowac ze szczęścia ma wtedy, jak nic nie robi? A po jakims czasie podesłałabym ci też moją dziewięcioletnią sukę, z którą w piątek idziemy na pierwszą sesję szkoleniową... Bo założę się, że i jej trzeba będzie jakoś wytłumaczyć, że szkolenie to okrrropna sprawa, której prawdziwy pies absolutnie nie powinien lubić? No? Co ty na to? :cool3: [B]Saba,[/B] miałaś świetny pomysł z tym treningiem znajdka :thumbs:
  9. asher

    Ręce opadają

    No nie... Ja to chyba biję wszelkie rekordy! Mój pies ma 9 (słownie dziewięć) lat, a my dopiero zaczynamy :crazyeye: A ten mój Bugajski, to musi jakiś głupi, bo treningi mu frajdę ogromną sprawiają :crazyeye: Chyba trzeba go oddać na trochę tej jasnie oświeconej dogomaniaczce, niech mu uświadomi, że powinien się tym dołowac, a cieszyć ma się wtedy, jak nic nie robi... :hmmmm: A i ze staruszką Sabiną idziemy w piątek na szkolenie :oops: co prawda nie agility, a PT z elementami tropienia, obrony i takie tam... Rany, chyba sie załamię, jestem okrutna, dręczę swoje psy :placz: :placz: :placz: Eeeech, jak czytam takie idiotyzmy, to mi się poglądy wyostrzają i marzy mi się, żeby pewni ludzie mieli prawny zakaz posiadania psów... :roll: Niech se kurna patyczaki hodują, taki patyczak to może i będzie szczęśliwy na "naturalnym chowie" :roll: Wrrrrrrrrrrrrrrr :angryy:
  10. asher

    Białaczka!

    [quote name='Alicjarydzewska']:razz:ja tu mam nad sobą też takiego z katarem , tylko to ludź i strasznie nażeka ;)[/quote]Ale za to nie smarka ci na podłogę ;) Lazy :kciuki: Trzymamy nieustannie!!!!!! :kciuki:
  11. [quote name='ayshe']nie kazde szkolenie to sport.nie kazde szkolenie to ...hmm....tresura.ja niestety nigdy nie zgodze sie na traktowanie onka jako ozdobnika domowego.nic na to nie poradze.[/quote] A ja uważam, że nie ważne, jaką rolę pełni dla człowieka pies, nie ważne, czy jest "ozdobnikiem", czy psem służbowym. [U]Ważne jest tylko jedno - żeby pies był szczęśliwy.[/U] ONki są szczęsliwe, jak mogą sobie popracować. Dlatego własciciel powinien to psu tej rasy zapewnić. I przeciez nie muszą to od razu być profesjonalne szkolenia, czy oficjalna służba. Równie dobrze moga to być namiastki: szkolenie na własną rękę, czy zabawa, wymagająca od psa użycia szarych komórek. Byle dać psu coś do roboty, zmęczyć go trochę, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie :)
  12. asher

    Reproduktor

    Leksa, znam odpowiedź tylko na jedno pytanie :lol: Tak, metryczki dostają wszystkie szczenięta, nawet te, u których od razu widać, że z powodu jakichś wad (np. w wyglądzie, typu złamany ogonek, zła szata, itp) nie są hodowlane.
  13. [quote name='malawaszka']Dzięki Ci dobra Kobieto :cool1: a wogóle to czyżbyć planowała powiększenie rodziny, że masz taki zasób informacji? :razz:[/quote]Nieee :lol: Ja po prostu się tym interesuję ;)
  14. Waszko, mówisz, masz :p [URL="http://www.psycholog.zoologia.pl/stymulacja.htm"]Wczesna stymulacja neurologiczna[/URL] A [URL="http://www.breedingbetterdogs.com/achiever.html"]tutaj[/URL] obszerniejszy opis po angielsku, warto przeczytać, bo jest autrostwa pionierki wczesnej stymulacji ;)
  15. [quote name='Draczyn']Czy Ty jesteś wlascicielką tej hodowli, że na to czekalaś, czy też jesteś jej rzecznikiem prasowym. Co masz na sumieniu , że oisz się powiedzieć kim jesteś. a może masz takie wstydliwe imię, bądż nazwisko np kupa, albo wozignój, bo takie kiedys znalazlam w książce telefonicznej[/quote][B]Draczyn[/B], przeszłaś samą siebie :crazyeye: Cóż za dowcip :roll: No to może trochę cię otrzeźwię :roll: Po pierwsze, to nie Serencza powinna się przedsatwiać. Przeczytaj regulamin Dogomanii. ZE ZROZUMIENIEM :roll: Po drugie, zdecyduj się może, jakie w końcu masz poglądy. W innym wątku zaciekle bronisz hodowli, która ma bardzo podobne warunki - kojce. I również nie jest hodowlą amatorską, a "fermą zarobkową". I o jednej i o drugiej hodowli wiem niewiele, póki co różnią się dla mnie tylko tym, że w tej, którą krytykujesz hoduje się dwie rasy, a w tej, którą wychwalasz ze dwadzieścia... :roll: A wracając do sedna - ja zdania na temat tej konkretnej hodowli nie mam. Kojce, kojcom nierówne. Nie widzę nic złego w takim, a nie innym sposobie trymania psów, pod warunkiem, że nie spędzają w nich większości czasu, że mają kontakt z człowiekiem, a szczenięta odchowywane są w domu. I chyba nikt z krytykujących tu osób nie wie jak konkrenie wygląda to w tej konkretnej hodowli, więc spytam - na jakiej podstawie tak ostro ją krytykujecie? :crazyeye: Na podstawie kilku zdjęć? :crazyeye: BTW, [B]Draczyn[/B], czy Twja córka nie jest przypadkiem hodowczynią buldogów angielskich? :hmmmm:
  16. [B]Waszko[/B], proszem ciem bardzo :p [URL="http://www.aniwet.pl/testbrianakli.htm"]Test 1[/URL] [URL="http://www.aniwet.pl/testcampbella.htm"]Test 2[/URL] [URL="http://www.aniwet.pl/testkazscie.htm"]Test 3[/URL] [URL="http://www.leerburg.com/polish.htm"]Pogadanka hodowcy ON z Hameryki[/URL] (po polsku i jest też o wyborze szczeniaka ;) ) [URL="http://www.leerburg.com/pickpup.htm"]Pogadanka tegoż samego hodowcy[/URL] (tym razem po angielsku, prawie to samo, ale chyba ciut szersza wersja) [URL="http://huntersheart.com/puppy_testing.html"]Test 4[/URL] (ang.) [URL="http://www.leerburg.com/puppytest1.htm"]Test 5[/URL] (wspomnianego już hodowcy ON, po angielsku) [URL="http://siriusdog.com/articles/working-puppy-selection.htm"]Test 6[/URL] (ang.) [URL="http://www.wolfdog.org/pol/articles/1264.html"]Test 7[/URL] [URL="http://www.wolfdog.org/pol/articles/1251.html"]Test 8[/URL] [URL="http://www.volhard.com/puppy/pat.htm"]Test 9[/URL] (ang.) Generalnie sporo elementów się powtarza, nie wszystkie te testy przeczytałam, więc możliwe, że niektóre sa wręcz identyczne. Tak, czy siak - miłej lektury :cool1:
  17. [quote name='Nanami']Jak ktos chce jeszcze fotek... [URL="http://www.nanami.yoyo.pl"]www.nanami.yoyo.pl[/URL] Moze ktos sie z Was wypatrzy przypadkiem <img>[/quote]Nanami, dzięki za zdjęcia ON :multi: [SIZE=1]Ale z Jacentusa wynika, że w psach pomyliłaś klasy[/SIZE] ;)
  18. Ooo, Waszka, super!!! :multi: No to niech suczka będzie zafasolkowana i niech wśród fasolek będzie ta Twoja wymarzona :drinking: A szczeniaka będziesz wybierała sama, czy z kimś? Jak ccesz, to mogę ci podesłac parę linków do testów dla szczeniąt :cool3: A mała Luna przefajna :loveu: Małe sznaucie są cudne, miśki takie :loveu:
  19. [B]Ewa-Jo[/B], po pierwsze, dlaczego mnie się zdawało, że Ty jesteś moja imienniczka - Asia? :hmmmm: :lol: Po drugie, ten ONek, to Camp (albo Kamp? :hmmmm: ), mój znajomy ze spacerów, fajny psiak, młody, a jego pancia ma chęć coś z nim porobić :multi: Może zwerbuję też jeszcze jednego, długowłosego Fargo :cool3: Też młodziak, strrrasznie mi się jego charakter podoba, bardzo zrównoważony pies. Jego pancia też chętna do pracy z nim, tylko nie wiem, czy da radę więcej, niż raz w tygodniu, bo ma małe dzieciątko... A myślała też o agility... Po trzecie, co robiliście dziś na agility? Jakieś nowe elementy, czy w kółko to samo? Ja mam starszne wyrzuty sumienia, że nie poszłam, biedny Bugajski, on tak stasznie lubi te zajęcia, w ogóle lubi cokolwiek robić, a ja od tygodnia jestem flak, niezdolny do robienia czegokolwiek :shake: NIC z psami nie cwiczyłam :placz: Acha, ja nie wiem, czy dam radę w piątek, bo dwa razy dziennie, w tym raz wieczorem, muszę wyprowadzać na spacer znajdkę z mojego podpisu... A lecznica, w której jest tymczasowo Milunia - czynna do 22...
  20. [quote name='PIKA']Matko Bosko :evil_lol: Martwej tez nie? :evil_lol:[/quote]Zależy, czy świeża, czy ciut zleżała ;)
  21. [quote][img]http://images1.fotosik.pl/45/r65hjbtortna0e49.jpg[/img][/quote]Biedna piłka zwiewa, bo wie, że takie mordercze spojrzenie asta źle jej wróży :lol:
  22. [quote name='malawaszka']dziś Luna pokazała, że jest sznaucerem z krwi i kości :shake: zamordowała mysz w naszym domu (na budowie), a co gorsza to chyba zjadła jej głowę (albo gdzies zakopała) bo znalazłam tylko ciałko bez głowy :shake: masakra no ale w końcu do tego została stworzona ta rasa - widać nie muszę mieć kota, żeby w domu nie było myszy :crazyeye:[/quote]Ło matko, to ja też mam sznaucera :crazyeye: A w zasadzie dwa ;) Ale myszy się nie brzydzę, więc buziaki mogę swoim szanuciom dawać :lol:
  23. asher

    Tuffi Boy Buteo

    Franek jest boski :loveu: Skąd go wytrzasnęliście? :crazyeye: :lol:
  24. A ja dziś nie dotarłam :placz: Rano ledwo się zwlokłam z łóżka, niestety cały tydzień zapieprzu sprawił, że padłam na pysk :placz: Pogoda taka śliczna, a ja ledwo łażę... :shake: [B]Władczyni[/B], dzięki za rozpiskę! :) No i dajcie znać, co dziś psiaki robiły, bo jeśli były jakieś nowe elementy, to postaramy się choc ciut nadrobić we własnym zakresie...
  25. A ja zawerbowałam kolejnego chętnego ONka :razz: Pojawilibyśmy się w sobotę :razz: Za to dzisiaj nie dotarłam na agility :placz: Jestem padnięta, mam zakwasy, spuchła mi kostka :shake: A pogoda taka śliczna...
×
×
  • Create New...