Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. [quote name='ksara']Pisząc o regulaminie,miałam na myśli naszą dyskusję,która dotyczyła tylko ceny :)[/quote]A teraz to nie rozumiem :lol: Cena odgrywa tu kluczową rolę, bo gdyby klubowe ceny były niższe, to może zastanowiłabym się nad wstąpieniem w jego szeregi i stosowanie sie do drakońskiego regulaminu. Ale ponieważ są jakie są, to acanowym klubowiczem nie zostanę. O czym piszę już chyba po raz trzeci :lol: Na tym więc zakończe tę do niczego nie prowadzącą dyskusję ;)
  2. [quote name='ksara']Czy Ty może czytasz między wierszami ? Przecież ja nie namawiam nikogo do zapisania się do Klubu :crazyeye: [/quote] Przecież ja nie twierdzę, że namawiasz :niewiem: [quote name='ksara']Nie dyskutujemy też o regulaminie,jest jaki jest ,każdy widzi :evil_lol: [/quote] Ksaro, nikt cię nie zmusza do dyskusji. Nie chcesz, nie dyskutuj. Ja mam prawo wyrazić swoje zdanie, a jest ono takie, że gra nie jest warta swieczki. A jesli zerkniesz na tytuł tematu, w którym się wypowiadasz, to może zrozumiesz dlaczego rozmawiam tutaj własnie o regulaminie Klubu Hodowców Acana.
  3. Mnie kosztowałoby 279 więc dla tych 10 zł nie opłaca mi się podejmować zobowiązań klubowych... Zresztą i tak jak na mój gust wygórowanych. A nawet dla hodowców cena nie jest jakoś powalająco niższa ;) [quote name='ksara']Ładne te opakowania 30kg ???[/quote] Nigdy w życiu nie widziałam Acany w opakowaniu 30 kg, więc nie wiem, czy ładne ;)
  4. No to, żeby jeszcze poprawić ci humor napisze, ze płacę 289 zł za 30 kg Acany Lamb&Rice ;)
  5. [quote name='Mrzewinska']Co do blondyna, oj, Asher, nie wybierajmy sie w swiat we dwie, bo cos mamy za podobne upodobania...blondyn w skandynawskim typie wieczorowa pora... - a co, jakby byl tylko jeden???? Nie lubie sie dzielic!!!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Zofia[/quote]No cóż, dla jednej z nas zostałby tylko batonik :evil_lol: Albo dla obu :crazyeye: :evil_lol:
  6. Śmiech to zdrowie ;) Jak napisałam - namiary na sklep są w linkowni.
  7. [quote name='ksara']Nie bardzo rozumiem dlaczego nie chcesz napisać w jakim Ty kupujesz. Czyżby jednak cena była inna ?:razz:[/quote]A czemu niby miałoby służyć zaniżanie przeze mnie ceny karmy? :niewiem: Akoro jestes hodowcą, to i tak w klubie masz taniej ;) ps. namiary na ten sklep są w linkowni
  8. [quote name='niedzwiedzica']mam jutro w pracy kontrole z Urzędu Skarbowego. Tez sobie moment wybrali :angryy:, choc musze przyznac, ze bardzo godnie przyjęli moje tłumaczenie,że jesli suka zacznie rodzić , to mnie jutro w pracy nie będzie i basta :diabloti: Panią na moment zamurowało a potem spytała z szacunkiem w glosie " to pewnie rasowy ten pies ??" odpowiedziałam,że nie dośc,że rasowy, to jeszcze MOJ KOCHANY ;) i rodzi pierwszy raz,więc żadna kontrola nie jest w stanie mnie wyciągnąć od niej z domu. :diabloti:[/quote]Hahaha, i tym sposobem Niedźwiedzica załatwiła sobie kontrolę Urzędu Skarbowego, czy aby podatek od sprzedaży szczeniąt na pewno zapłacony :evil_lol:
  9. [quote name='ksara']Sprawdzałam przed chwilą w kilku sklepach internetowych,wszędzie było napisane,że dodatkowo trzeba zapłacić za przesyłkę. Proszę podaj adres swojego sklepu internetowego,skoro tam jest taniej i bez dodatkowych opłat :)[/quote]Wiele sklepów gwarantuje darmową przesyłkę przy zamawianiu towarów powyżej okreslonej kwoty. Poszukaj więc dokładniej :cool3:
  10. [quote name='Mrzewinska']Delfin nigdy w swojej historii nie wspolpracowal z czlowiekiem, kurczak tez nie. Tanczacy kurczak nie potrzebuje wspolpracy z czlowiekiem poprzez taniec, bo z innymi kurami nie porozumiewa sie tancem. Wieziony w szklanym pudle na Marsie czlowiek tez nadawalby sie do wytresowania do stania na glowie i krecenia jednoczesnie mlynka palcami lewej reki, gdyby to byl jedyny sposob aby Marsjanin zarcie wrzucil:-))) I Marsjanin mogly wtedy uznac, ze to najlepszy sposob, aby czlowieka czegos uczyc. I nie bralby byc moze pod uwage, ze ludzie pomiedzy soba nie porozumiewaja sie stajac na glowie na ogol.[/quote] [B]Betty[/B], o to mniej więcej mi chodziło. Więc nie bardzo rozumiem twój post opisujący czego można dokonać klikerem z dzikimi zwierzetami. Domyślam się, że można osiągnąć wiele, jednak wciąż nie będzie to ten rodzaj porozumienia i wciąż będzie to mniej, niż wymagamy, czy tez dązymy do osiągnięcia z towarzyszącymi nam w codziennym życiu psami :niewiem: ps. czy ktoś odniesie się do pociągającego mnie blondyna? :cool3:
  11. Przesyłkę mam za darmo. I nie kupuję karmy w 20 kg workach ;)
  12. Tak, jak napisałam, za kilogram Acany L&R płacę obecnie 9, 66 zł. Salmon&Rice jest w wersji 20 kg - wychodzi 10, 50 zł za kilogram (dane ze strony Acany, a można kupić taniej!). W klubie 25 kg kosztuje 269 zł, wychodzi 10, 76 zł za kilogram... Więc w pierwszym przypadku oszczędnośc jest minimalna, a w drugim oszczędzam nie kupując w klubie... Ergo: ten klub to jakaś ściema :roll:
  13. Tutaj znajdziesz namiary na Jagielskiego [url]http://www.bialobrzeska.waw.pl/[/url] Śmiało dzwoń i pytaj, to ludzki lekarz, na pewno pomoże. Czy na SGGW mam iśc do kogoś konkretnego?
  14. Paulina, jutro podjadę i zapytam. A moze zadzwoń do dr Jagielskiego, to onkolog, więc o białaczce na pewno ma pojęcie... Zaraz ci znajdę namiary. Zapytam też Flaire, jej weterynarz jest pasjonatem onkologii, więc na pewno też pomoże. Podaj mi na priw wszystkie wyniki badań Lazy, dokładnie opisz wszystkie objawy. Podaj mi też telefon do siebie. Boże, trzymam kciuki z całych sił... ps. lekarz definitywnie wykluczył zatrucie?
  15. No więc dowiedzialam się, że będąc w klubie płaciłabym tylko o 30 gr mniej za kilogram karmy L&R, niz płacę obecnie :lol: A Salmon&Potato jest w klubie droższe, niż w sklepie, w którym ja kupuję karmę (zesztą jest droższe nawet od karmy kupowanej w 20 kg workach u dystrybutora) :crazyeye: Mając dwa psy o wadze ok. 35 kg musiałabym zamowić minimum dwa worki po 25 kg w ciągu trzech miesięcy, maksimum trzy worki... Także ja za uczestnictwo w klubie zdecydowanie dziękuję ;)
  16. Taaa, zwłaszcza teraz na chodnikach, które zimą były odśnieżane tylko połowicznie, jest fajnie :angryy: A ja przed chwilą opieprzyłam faceta, którego psiak beztrosko obsikiwał wszystkie mijane samochody :angryy: Ludzie mózgów nie mają :angryy: :angryy: :angryy:
  17. [quote name='PATIszon']Zwlaszcza jak blondyn bedzie mial batonika....:cool3:[/quote]Oooo, pofrunę na skrzydłach :evil_lol:
  18. [quote name='OlaAB']co do drugiego pytania to właśnie do was to pytanie - bo ja wiem jak wygląda "czysta" metoda klikerowa a czy Ty wiesz jak wygląda "czysta" łańcuszkowa? chyba nie ma tam hasła "jak będzie dobrze użyj klikera":eviltong:[/quote] No właśnie nie mam pojęcia :niewiem: BTW, czy o osobie, która szkoli klikerem, ale w pewnych okolicznosciach, ostateczności użyje kolczatki powiesz, że stosuje "czystą metodę klikerową"? A jeszcze jeśli chodzi o twój przykład z nauką jazdy... Jeśli instruktor zaproponuje mi batonika (od razu mówię, że uwielbiam karmelowego Maciusia duuużo jestem w stanie za tego batonika zrobić :eviltong: ) za skręt w prawo, to jasne, będę skręcać w prawo. Ale batonik może zblednąć w obliczu przystojnego blondyna za lewym rogiem :diabloti: I jak będę miała do wyboru batonik, albo blondyna, to wybiorę blondyna :diabloti:
  19. [quote name='OlaAB']Wind odpowiem tylko jeszcze Tobie mieszasz dwie metody wiec sama nie wiesz, która działa - więc jak ja mam to określić :lol: spróbuj Majkę nauczyć czegoś TYLKO jedną metodą i drugą (o podobnej trudności) drugą metodą i wtedy odpowiedz sama na to pytanie tylko metody muszą być "czyste"[/quote]Tak z ciekawości, czym jest "czysta metoda", którą stawiasz w opozycji do klikera? :hmmmm:
  20. [quote name='OlaAB']gdyby przy nauce jazdy samochodem (skrętu w prawo) przy każdym skręcie w lewo instruktor dawał Ci po łapach pewnie bardzo szybko przestałabyś skręcać w lewo, tylko czy napewno taka nauka dałaby Ci satysfakcje? czy przychodziłabyś na lekcje z radością? ([I]dla wrażliwych to bicie po łapach można zastąpić słowami ".. gdzie kretynie, w prawo!, MÓWIĘ w PRAWO!!!!...no wreszcie")[/I] i druga sytuacja (taka sama) ale instruktor przy każdym skręcie MÓWI "nie w tą stronę, skręć w drugą, brawo!!" które lekcje byś wybrała? ja wiem, któr e ja bym wybrała;) i dla mnie EOT[/quote] Śliczny przykład klikerowego myślenia - niedostrzeganie sposobów pośrednich :roll: Bo jak nie kliker, to od razu musi być tylko lanie po łapach, albo obelgi, zero pochwały i nagrody, tak? Bo przecież pozytywnie motywują i nagradzają psa tylko i wyłącznie osoby szkolące kilkerem? :roll:
  21. [quote name='Romas']Klopt jeszcze jest taki ,ze metoda klikerowa zostala zbadana ,opisana i wdrozona np do szkolenia dzikich zwierzat w zoo, przy szkoleniu psow do reklamy ,filmu itd.[/quote] Wiesz co... I ja własnie w tym widzę niedoskonalość tej metody ;) Bo do szkolenia kliker zazwyczaj pewnie się nadaje. Natomiast do wychowania już nie bardzo. Pisząc "szkolenie" mam na myśli naukę pewnych zachowań na konkretną komendę, a "wychowanie" - takie zachowanie psa, którego oczekujemy na codzień, bez wydawania mu jakichkolwiek komend. Z dzikimi zwierzętami człowiek nie obcuje na codzień, przykładowo od delfina w akwarium wymaga się tylko tego, żeby na dany znak ładnie skakał, od zwierzaka szkolonego do reklamy, tylko tego, żeby na dany znak drapał pazurami w miskę... Od psa, który towarzyszy nam w codziennym życiu wymagamy dużo więcej. Moim zdaniem nie da się wychować psa bez awersji. Ale to było tak OT ;)
  22. [quote name='OlaAB']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: [/quote]Olu, ja nie piszę o teorii. Ja piszę o wypowiedziach osób szkolących klikerem. Ale z teorią też sie nie w pełni zgadzam, bo uważam, że użycie awersji zadającej ból, czy powodującej spory dyskomfort jest dopuszczalne również w przypadkach, które nie zagrażają życiu, czy zdrowiu ;) Uważam, że jeśli łańcuszkiem można psa nauczyć czegoś szybciej i nie mniej skutecznie, niż bez łańcuszka, to czemu nie skorzystać z tego narzędzia? :niewiem: Uważam też, że w pewnych sytuacjach brak nagrody (zdobytej za pośrednictwem przewodnika) nie będzie dla psa wystarczającą motywacją, by zaniechać pewnych działań i zachowań... Uważam, że nie ma metod doskonałych, kliker też nią nie jest. ;)
  23. [quote name='OlaAB']ale powiedz mi asher dlaczego dyskusja o szkoleniu schodzi na wyśmianie klikera (głównie betty, która odważyła się napisać o swoich niepowodzeniach i swoich sukcesach) a nie na przedstawienie "waszego" sposobu uczenia - czysto technicznych spraw , dlaczego nikt z "drugiego obozu" nie napisze jaki ma problem ze swoim psem i jak go rozwiązuje?[/quote]A przeczytaj dokładniej moje wcześniejsze wypowiedzi. Opisałam co robiłam i robię ze swoją suką ;) I wiesz, podejrzewam, że nikomu, tak jak zresztą i mnie, nie przeszkadza metoda klikerowa. Natomiast przeszkadza mi to, że w większości ci, którzy szkolą klikerowo uważają tych, którzy klikerowo nie szkolą za idiotów, co to torturują swoje psy. No bo łańcuszek, kolczatka, czy nawet klaps, to sa przecież według klikerowej teorii narzędzia tortur? ;) Trudno więc się dziwić, że ludzie się bronią, czasami również przez atak - bo sami są atakowani...
  24. [quote name='OlaAB']już 3 razy chciałam coś napisać ... ale kasuję posty to nie ma sensu, nie wiem czemu akurat TA metoda wzbudza taką niechęć (żeby nie powiedzieć wrogość) jeżeli nie pasuje Wam metoda to potraktujcie ją "jak powietrze" ale nie ... trzeba ją zdyskredytować, zmiażdżyć a stosujących ją ośmieszyć może zastosowanie ma tu zdanie [I]Atakuje się rzeczy, których się nie zna lub się ich obawia...[/I][/quote] Olu, a nie drażni cię atakowanie innych metod, przez osoby, które szkola klikerowo? :hmmmm: No bo przecież ci, którzy szkolą klikerowo w ogromnej większości wybrali tę własnie metodę, żeby "nie znęcać się nad swoim psem" ;)
  25. Fakt, zrobiło się mało przyjemnie :roll: Ja generalnie nie mam nic przeciwko metodzie klikerowej, sama dzięki stronie klikerowej dowiedziałam się mnóstwa rzeczy, które przydają mi się w codziennej pracy z psem. (dla jasności - nie jestem profesjonalistą, moje psy też zresztą nie :lol: ) Nie podoba mi sie w niej tylko jedno - wywyższanie tej metody, nad inne... Ta retoryka rodem z jakiejś sekty, to ciągłe powtarzanie "jacy my jesteśmy wspaniali, a inni jacy są paskudni, znęcają się nad psami!... " :roll: I bynajmniej nie jest to przytyk do uczestników tej dyskusji, ale do tego, co wyczytałam na stronach klikerowych i na klikerowej liście dyskusyjnej. A poza tym myślę, że mieszamy tu dwie rzeczy, to jak dana metoda [B]powinna [/B]wyglądać, a jak czasem wygląda w praktyce, kiedy stosuje się ją źle. Przykład: [quote name='Romas']A jesli piesek bioracy udzial w agility idzie na dwoch lapach ,bo wlasciciel podnosi go za obroze do gory ,bo nie jest wstanie zapanowac nad nim ,to jest to dobra metoda? A jesli piesek rzuca sie jak wsciekly i oszalale oszczekuje kazda blisko przechodzaca osobe i konsekwetnie jest za to karany i dalej szczeka ,to jest to dobra metoda? Stosowanie bodzcow awersyjnych przez znamienita wiekszosc przewodnikow nakreca tylko spirale przemocy i strachu i niewiele wnosi do dzialu szkolenie psow.[/quote] To nie świadczy o tym, że metoda jako taka, jest zła. Widziałaś mojego Bugajskiego, on był szkolony bardzo podobnie ;) (co zresztą akurat w przypadku tego konkretnego psa było strasznym błędem...) Ja, jako laik myślę, że każda jedna metoda ma elementy przydatne w szkoleniu psów. Jeden piesek będzie się świetnie szkolił bez silniejszej awersji, innego trzeba będzie potraktować ostrzej. I na tym własnie moim zdaniem polega profesjonalizm szkoleniowca - że zna różne metody i w szkoleniu nie kieruje się ideologią. A stwierdzenia, że zawsze się da szkolić bez awersji, czy też, że nigdy się nie da, są niczym innym, jak ideologią własnie, mającą niewiele wspólnego z profesjonalizmem :shake: I szkoleniowców, którzy wygłaszają takie hasła unikałabym, jak ognia. Bo uważam, że to metodę trzeba dopasować do psa, a nie psa do metody :roll: Niestety, szkoleniowców, którzy mają naprawdę szerokie horyzonty jest jak na lekarstwo...
×
×
  • Create New...