-
Posts
6182 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PIKA
-
A kto Ci kazał jeść suche żarcie? :niewiem: 8)
-
Tilia, karmisz jak chcesz, :lol: ale w ramach ciekawostki powiem, że widziałam psa, który był nakarmiony suchym żarciem i jakieś 11 godzin po jedzeniu w czasie jazdy samochodem zwymiotował, co się zdarza oczywiście, ale jeszcze nie widziałam żeby po takim długim czasie jedzonko było „w całości”. :o Znaczy te suche granulki w ogóle nie były strawione i wyglądały tak jakby pies zjadł je z jakieś 5 - 10 minut wcześniej nie wspomnę o zapachu starych gotowanych jaj :siara: utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu, do własnych racji :wink:
-
exa a czemu nie wolno? :o pierwsze słyszę :niewiem:
-
Gosik, a może i Wańce by sie przydało co nie co wyciąc :wink:
-
Rotti a do wawki sie nie wybierasz :lol:
-
Niestety najgorszy przy planowaniu sterylki jest opór "zywej materii" :roll: Wiem cos o tym, te ostatnie 2 lata awantur na ten temat :-? i zabijanie chęci posiadania szczeniaczków od suczki :-? Ale ja znalazłam weterynarza, który tej "opornej materii" wytłumaczył jasno i przejrzyście co to jest poród dla suczki (a w naszym przypadku, ze wzgledu na molosowate cechy zewnetrze skończyłoby się to cesarką :wink: ) jak wygląda opieka nad szczeniakami, bardzo ładnie powiedział, ze to nie suka ma szczeniaki a my :wink: Że w przypadku molosowatych ropomacicze mamy zapewnione na 100% i żadne szczeniaki nie pomogą, tym bardziej, ze suka ma bardzo nasilone ciążę urojone. No i suczka idzie do sterylki, niestety nie teraz bo mi maupa znowu cieczki dostała :wink: i sprawa zostaje odlozona na miesiąc 8) Więc Ewa, może to jest sposób na rodzinke, zaprowadź ich razem z psem do jakiegos rozsądnego weta. Nie musicie iść specjalnie, możecie przy okazji szczepienia np poruszyć ten temat. Co autorytet lekarza to autorytet :wink:
-
Gosik, maja racje bytu. :roll: A byłas w schronisku? Jak nie, to sie przejdź i zobacz jaki ten ich byt jest :-? i powiedz, gdzie jest racja :roll: a kundelki były, sa i będą, bo zawsze sie może przytafić, że suczka w pełni hodowlana zostanie dopadnięta przez w pełni hodowlanego psa zupełnie innej rasy Chodzi o to, zeby kudelków nie rozmnażać specjalnie i z czysta premedytacją dla "zdrowia suki" np. Piesków i tak jest za duzo w stosunku do tych, którzy chca je miec i się nimi naprawde zaopiekować i zatroszczyc
-
Nakazowa sterylizacja/kastracja psów niehodowlanych tak, bo do tego żeby póść z wlasnej woli z psem do weta i wyciąć co trzeba to nasze społeczeństwo jeszcze dłuuuugo bedzie dojrzewac . To sie juz praktykuje :) Hodowcy sprzedaja taniej szczeniaki tzw. pet-y, której z jakichs powodów nie rokujace nadziei wystawowych np złe umaszczenie, zły zgryz itp. A chyba nie ma mozliwości nie nadania rodowodu, jak pies ma rodowodowych rodziców, od hodowcy dostajesz metryczke, ale sama rodowodu nie musisz wyrabiac. Nie zgłaszasz psa w ZKwP i sprawa z głowy bo nie dostajesz rodowodu, nie wystawiasz pieska, ale nadal możesz mówić, że masz rasowego, tyla, że nie powinnas go rozmanżać, bo jego dzieci juz prawa do rodowodu miec nie będą :)
-
Zaba, podobnio szczotką, ale chyba taka do czesania? :evil: Ja tego nie widzialam (na szczęście dla baby :evilbat: ) tylko Katerinas i to ona mi mówiła,
-
To zapytajcie, co Katerinas widziała na Łodzkiej wystawie. Pani, wydawałoby sie miłośniczka psów, na wystawe przyjechala psa wystawic :roll: a schowała się za samochodami i szczotką psa okladala :evil: Nie weim co ten pies zrobił, albo czego nie zrobil, ale zaraz lać :evil: i to afgana :(
-
Leni ten Carrefour to na Bemowie jest :lol: A Mokka Ci podała namiar na weta z dobrymi cenami na ul Schroegera i to juz jest na Bielanach
-
:o Leni idź do weta. Ja w granicach 40 zł placę za Fontline dla 60 kg psa :roll: A Frontline to można w sklepach sprzedawać? :roll: To nie jest podciagnięte pod "lek weterynaryjny" do sprzedaży tylko w gabinetach lek. ? :roll: Mnie w ubiegłym roku tak w hurtowni zoologicznej powiedzieli to samo było z KIltix-em, ale może w tym roku cos sie zmieniło :niewiem:
-
ETM to bedziemy kazali pic tym zdrowym :niewiem:
-
To jak chorzy każą pić, to pijemy :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking:
-
Ano nie idzie :lol: Na szczęście nie przychodzi jej do głowy, że jak jestesmy na działce (bo tylko tam mam siatkę :wink: ) żeby przełazic na zewnątrz, przelazi tylko jak jest sama, tylko z psem matki na odgrodzonym a'la wybiegu i jej sie zechce do mnie przyjść :lol:
-
Kati a Ty myslisz, że od kogo moja sucz się nauczyła po siatce wspinac? :lol: Od jednego z adoratorów i to wielkosci dużego ON-a :lol:
-
No i sprawdziłam :D I dobrze pamiętam :D Sucz na Leptospiroze byl szczepiony i to od samego poczatku, jak do mnie trafiła, czyli co roku dostawała pełna serie i nawet wiem, co mi sie pokiełbasilo. :wink: Po prostu mój wet nie szczepi mi psa na wścieklizne + reszta tylko szczepienia dzieli i robi pomiedzy nimi przerwe 2 tygodniowa, stąd moje połaczenie w jednym zastrzyku Lepto+ reszta :lol:
-
i kciuki :drinking: :drinking: :drinking:
-
no, ale suka musiałaby byc na oku rzeczywiście cały czas :roll: I co to znaczy "byc na oku" ? Że ktos zerka na suke co 15 minut z okna domu jak ona jest na ogrodzie, czy z nią na tym ogrodzie cały czas przebywa. I pies nie musi zaraz skakac przez bramę, jeśli jest siatka to widziałam psy (i to wcale nie małe), które sie wspaniale po takiej siatce wspinają, zupełnie jak koty, :o więc nie jest powiedziane, że pies nie przelazł przez płot w najmniej widoczym dla właścicieli posesji miejscu. Samiec wabiony zapachem suki w ruji potrafi byc naprawde baaaaaardzo pomysłowy. :D Suka jak już ma ochotę i jest w fazie, ze można ją zapłodnić, tez nie jest gorsza w kombinowaniu :wink:
-
dingo- wieprzowina raczej jest nie polecana, a poza tym jesli są to skórki to pewnie to jest tłuste jak diabli :wink: a co do porcji rosołowych. Ja tam gotuje całego kuraka, no może bez piersi, bo te wyrzynam i mam dla siebie na obiadek :wink:
-
zaraz a jesli szczepisz psa na parwo i te inne świństwa to w komponencie tej szczepionki którą dostaje nie ma lepto? :roll: , bo mnie sie wydawało, że jest :niewiem: Święcie przekonana byłam. :-? Aż w domu dokładnie zobacze co sucz dostawał do tej pory, ale wstyd, :oops: nie wiem na co mam psa zaszczepionego :-?
-
Ja nie wiem. :roll: Stosuje Frontline i moja kleszczy nie lapie. Nawet jak na dzialce bylam, gdzie wiem, ze sa kleszcze to ona żadnego nie złapała :D
-
Jest takie powiedzonko : jak Pana nie ma to pies Panem :lol: Wiekszośc psów to ma, że włażą tam gdzie im nie wolno, jak Pan zamyka za soba drzwi z drugiej strony :wink: Chyba trzeba zamykac sypilanię, jak wychodzicie z domu. :D
-
:( To koniecznie musisz przyjechac :lol: