Jump to content
Dogomania

PIKA

Members
  • Posts

    6182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PIKA

  1. Hanya dzieki :lol: Ale to Ona :wink: A zdjęcia można zobaczyc na Kundelkowej Galerii :lol: A z nami na szkolenie chodził psiak w typie ratlerka :lol: I świetny był :lol: :lol: Nie mówiąc, że świernie wyglądał taki malutki wśród samych "olbrzymów" :lol:
  2. Wiesz mój "kundelek" ma 60 kg wagi :roll: i jakies 60 cm w kłebie, ciekawe jaka by była róznica pomiędzy np. nie wychowanym, rzucającym sie moim "kundelkiem" a Twoim canarem :roll:
  3. To ja słyszałam wręcz odwrotna opinię, :lol: Że niektórych rasowców (typu ON, czy Lab) nie ma potrzeby szkolic :o bo one z natury mądre są :o „Madrość” i wyszkolenie w rodowodzie maja zapisaną :roll:
  4. ale to nie ja zaczęlam :niewiem: tym razem 8) Ja o lizaniu przez psa po nosie,a to Samba z koszykarzami wyskoczyła :niewiem:
  5. Praktyczne sa jeszcze przyjemniejsze 8)
  6. Ale jak sie nachyli to nie musisz podskakiwac, a ja nawet ze stolka nie siegne :evil: Proponuje drabine :lol: Albo takiego co sie nisko schylic potrafi :roll:
  7. Samba coś Ty statystyczny koszykarz ma jakies od 190 do ponad 2 metrów :o
  8. Samba a co powiesz na to, że ja mam 175 8) :wink: Ale tobie to jednak dobrze, pies cie po nosie polizał. :( ja się schylać musze :( nawet do wilczarza :roll: :wink:
  9. Pagaj Można i tak powiedzieć :lol: Na tyle się wycfaniła, że wie iż lepiej ze mną nie zadzierać :wink: ale to świadczy o jej inteligencji 8) A na poważnie, ja nie uważam, że ze względów wychowawczych pies nie powinien spać z właścicielem. Ważne jest aby pies schodził z naszego łóżka wtedy, kiedy tego od niego żądamy. Jak nie schodzi, czy do tego jezcze warczy i broni łóżka jak swego to znaczy, że cos szwankuje relacja pan-pies w ogóle, a nie tylko na poziomie "łóżka" I że trzeba ja diametralnie zmienic i wziąść sie za szkolenie psa. Samo zgonienie z łóżka, bez wiekszych całościowych zmian w tej relacji nic tu nie da. :roll: Z obserwacji przynajmniej dwóch psów żyjących ze sobą w stadzie widać, że one potrafią spać ze sobą na jednym posłaniu. I Alfie z tej parki jakoś nic nie ubywa Zresztą moja obserwacje potwierdzili kiedyś ( ze zdziwieniem zresztą :lol: ) niektórzy szpicomaniacy, mający sforę psów a nie tylko jednego
  10. Masz mnie za 'sadystę' 8) :wink: :bigok: :lol: nie, nie miałam :roll: ale cos się za podejrzanie ucieszył, to teraz pewności nie mam :roll: :wink: Raczej własciwie 'ułozona'. :roll: :lol: Właściwie ułożona sucz nie śpi ze swoją panią w łóżku... Przeciez jest właściwie ułozona :roll: ................... na łózku 8) Ona i bez przymilania może ze mna spać. Ja ja nawet czasami wołam :roll: Dokładnie. Jej nie przyjdzie do głowy polozyc zanim ja się nie położę, a jak nawet zdarza jej się zaspać, to jak widzi, ze mam zamiar wskoczyć do łóżeczka to natychmiast mi miejsce robi .... i to bez mojego zbędnego gadania 8)
  11. Coś Ty, :lol: Ona jest tak delikatna, że ja czasami nie wiem, ze z psem spie. :lol: Kulturalna jest, wzdłuz lezy grzecznie z główka na poduszce :lol: O tak na przykład :hmmmm: Ja mam sucza, ja tyz plec żeńska to se chyba nie pogadamy :roll: :wink:
  12. Ja też nie :lol:Trzydzieści parę kilo to nic przyjemnego dla kobiecych kolan 8) 8) 8) :o mój sucz ma 60 kg i ja bardzo lubie, jak mi na kolanka siada 8) Spać tez z nią lubie :oops: bo taka mieciutka jest :roll: Chyba, że ja masochistka jestem :niewiem:
  13. Ja tez Cortinie zwracam honor :modla: bo znaczy, że czytała nasze posty a nie zadawałą głupich pytań :lol: I ja jeszcze czasami uzywam okreslenia "jeździ" na drugim psie :wink:
  14. PIKA

    Pozdrowionka :)

    szkoda :( To ja Was pozdrawiam :lol: :lol: :drinking: :drinking:
  15. Beata - zrozumiałam jak zrozumiałam to pytanie I doszłam teraz do wniosku, że Cortina nie czytała naszych ostatnich postów :niewiem: Bo CO TO OZNACZA zostało juz wyjaśnione wyżej, więc nawet nie wzięłam pod uwage, że ona o to pyta :lol:
  16. Cortina – to takie nie fachowe słowo, jedynie na uzytek prywatny :lol: określające zachowanie psa który wskakuje na drugiego psa, obejmuje go przenimi łapami, tylnymi stoi na ziemi i wykonuje ruchy kopulacyjne :lol: Czy jasno sie wyraziłam? :hmmmm: :roll:
  17. Beata, to sorki. :oops: Zrozumiałam inaczej :D ale rzeczywiście na głupich właścicieli to nie ma innego sposobu, jak zabrać psa i sobie pójść w swoja stronę :roll: Beatko a mogłabys zajrzec TUTAJ i cos poradzic dziewczynie prawnie :oops:
  18. Ja meble i w ogóle mieszkanie ratowałam pieńkiem. Dosłownie pieńkiem ze świeżo ściętego z drzewa, nic innego nie pomogło :roll: ani zabawki, ani żarcie, dosłownie nic :roll: Sylwia ma racje, co pies to obyczaj :lol:
  19. Nie chce Cie martwic, ale całe zycie możecie to ćwiczyc :roll: Do momentu, az sie chłopak poczuje, stary i słaby :-? I powiem Ci, że mój TZ tez rozpuszcza sucza :-? Żeby te chłopy jeszcze nas tak rozpuszczały :wink: Moja ma 4 lata i w prawdzie psa mogę juz minąć w miare spokojnie (chyba, że to bullowaty to mijam szerokim łukiem), że go nie zeżre, ale sobie w kasze dmuchać nie da :roll: i potrafi ząbki pokazać Tylko jakimś dziwnym trafem, jak się nie wtrącam, to żadnemu psy się krzywda nie dzieje. :wink: Ostatnio, jak była luzem to nawet nie podeszła do amstafki, (a wyjątkowo nie nawiedzi „kwadratowych pysków), tylko się dała odwołać , a widac było, że miała ochote na przećwiczenie ząbków. Chip, ja nie rozumiem, jednej rzeczy. Ludzie chodzący na kurs szkolenia „nie życzą sobie” aby ich pies był dosiadany :roll: A ja mam pytanie, gdzie jest szkoleniowiec i czemu nie wytłumaczy ludziom o co chodzi w tym dosiadaniu? :niewiem:
  20. Typowe zachowanie psów, pokazujące „kto jest ważniejszy” :roll: Jeżeli „gwałcony” się zgadza, znaczy poddaje się i uznaje za niższego w tym stadzie Do sytuacji użycia, (albo raczej tylko pokazania) zębów dochodzi jedynie, kiedy ten „gwałcony” wcale za niższego ranga się nie ma zamiaru uważać. Dziewczyny, może zabrzmię nie wychowawczo, ale czy musicie się wtrącać miedzy psy, które ustalają rangę miedzy sobą? 95% agresji i walk miedzy psami jest spowodowanych jedynie tym, że ludziki się wtrącają. Wystarczy złapać najeżonego psa, za obrożę który tak naprawde nic nie robi tylko chodzi w kółko, obsikuje na zmiane z konkurentem krzaczek i mam 100% pewności, że złapany pies się rzuci. Interweniujmy wtedy, kiedy jest naprawdę źle, pozwólmy psom „się dogadać” Każdy normalny pies ma instynkt samozachowawczy i nie jest samobójcą. Mówię o normalnym psie, a nie zwichrowanym psychicznie z powodów urazów, czy przeżyć Każdy zna swojego psa, a jak nie zna to powinien obserwować i poznać. Monika, Chip nie jest wariat, czy agresor, on się zachowuje, normalnie, po psiemu a w stadzie (czyli z Tobą) czuje się silniejszy . Jedynie co zauważyłam to chłopak ma dominujący charakter i do tego mu jeszcze hormony zaczynają buzować i stąd te problemy.
  21. Coztego to i tak Ci mało zeżarła :roll: Moja tez bedąc w podobnym wieku zeżarła poslanie.......... ale moje :-? , do tej pory żałuje, ze wersalce zdjęcia nie zrobiłam :D do tego dodam jeszcze mnóstwo innych rzeczy w domu :wink: :lol:
  22. I wszystko jasne, nie widziałam, a zgadłam :lol: Nic By się nie stało :wink: Bary by go połozył na łopatki i Chip by więcej mu nie podskakiwał 8) A ja rozumiem. :lol: Wy staliście, pies miedzy wami, a ten upierdliwy (według psa) facet ciągle „na was’ wchodził. Chip was (siebie) po prostu bronił przed nim. Sama piszesz, że jak nie byliście przy psie to on zachowywał się normalnie. Czyli potwierdzasz moja obserwacje, że pies jest odważny i gotowy do obrony stada przy was :wink: To ma też związek z zachowaniem w stosunku do Barrego. Dla niego stado = obrona tego stada A poza tym w stadzie zawsze ktos z tego stada może pomóc :wink: Pamiętaj nawet dwa psy to już stado. I z reguły tak jest, że nowemu to najpierw przetrzepia futerko a potem dopiero się ewentulanie z nim pobawia :roll: Bardzo chetnie - dorosłe suczydło co to sobie nie da wejść na głowę jest jak najbardziej mojemu nastolatowi potrzebne :roll: Ooooooo to pewne, jak będzie grzeczny, to Ok., jak się będzie rzucał to ona mu pokaże gdzie jego miejsce :wink:
  23. Chip ja nie widziałam awantury z Barim Sajko :lol: A szkoda, bo z obserwacji własnej suki potrafię w miarę rozróżnić, czy „atak” jest agresja, czy to tylko psie nieporozumienie (a takie też się zdarzają :wink: ). Może Chip bronił Beja, czy do czego jestem bardziej skłonna się przychylić Ogórkowej, ostatecznie on jest facet a tu taka laska i jakiś obcy chłop mu chce w paradę wejść :wink: ja chodze na spacery w towarzystwie Ogara Polskiego, czylki najłagodniejszego psa na świecie chyba, ale żadnemu samcowi nie wolno podejśc do mojej Saby bo tamten warczy i odgania konkurenta i nie ma tu znaczenia wielkość, czy rasa psa. Jeśli to samiec to ma spadać bo to jego dziewczyna :lol: Chip musisz poobserwować psa pod katem tych ataków i zorientować się w jakich sytuacjach on próbuje pokazać innemu psu, gdzie raki zimują i od tego uzależnić oduczanie go tego typu zachowań. Pytanie, czy on zaczyna, czy się broni? (pies potrafi warknąć tak, ze my tego nie słyszymy, ale drugi pies słyszy to doskonale) Czy postawa tego drugiego psa nie jest ‘prowokująca” ? to wszystko ma znaczenie, bo będziesz mogła i przewidzieć zachowanie Chipa i odpowiednio zadziałać, zanim cos się między psami wydarzy. Awantur o patyk np. , to ja już nawet nie wspominam, :roll: bo to zazwyczaj ani nie jest groźne, (chociaż tak często w wykonaniu dużych psów wygląda) ani źle się nie kończy, a psy po paru minutach doskonale się dalej razem bawią i to często właśnie tym spornym patykiem Ja tylko widziałam, jak on obszczekiwał każdego, głownie mojego TZ ,:lol: , kto szedł w Waszą stronę, ale tylko wtedy, kiedy wyście koło niego stali, w momencie, kiedy opuszczaliście jego towarzystwo pies milkł, ogon pod siebie i chodu :wink: i z tego wnioskuje, ze on jest taki bardzo odważny, koło was :wink: Chip my sie kiedys musimy z naszymi potforami umówić na jakowys spacer. :lol: Acha, a Chip sobie nie skojarzył, że na placu treningowym ma się zachowywac dobrze, a gdzie indziej to już nie koniecznie. to sie zdarza :roll:
  24. Chipku, co do agesji w stosunku do innych psów zajrzyj Tutaj jest tam kilka fajnych rad, które Ci pomoga opanowac psiuta równiez w innych sytuacjach Ja wiem, co przeżywasz, :( bo ze swoja gwiazda mialam te same problemy, :roll: ale jakoś została opanowana, chociaz oczy cały czas mam dookola głowy :roll: jak i nagródki po kieszeniach :wink: Ale chociaz sucz juz od ponad roku nie chodzi na kolczatce, bo nie mam takiej potrzeby. Nawet swojemu największemu wrogowi odpuszcza :D I zwróc uwagę, czy na widok innego psa, Ty trzymając Chipa na smyczy, nie zaczynasz go ściągac, przyciagac do siebie, czy wykazywac sie zdenerwowaniem na zasadzie "o idzie inny pies, Chip sie rzuci". Pies to czuje i wtedy rzeczywiście zaczyna atakowac . Bo zauwazyłam, widząc Chipa, że jest taki cholernie odważny, jak Was ma przy sobie, jak was zaczyna brakować to ta odwaga mu gdzie pryska a on razem z nia :wink: jakby co to służe pomocą bo prawie 1,5 roklu walczyłam z agresja mojej suki
  25. Warran, kochanie :lol: przeczytaj jeszcze raz to co ja napisałam, chyba wyraźnie pisze, że Poza tym to było do Flaire i stąd te Stany, a dlaczego to już ona wie :wink: Pozdrawiam :D
×
×
  • Create New...